Sprawa, która wstrząsnęła Polakami
40-letni Robert Dziekański, pracownik budowlany z Pieszyc, zmarł na lotnisku w Vancouver, gdy zaalarmowani jego zachowaniem policjanci użyli wobec niego paralizatora. Zdarzenie miało miejsce w październiku 2007 roku.
Polski imigrant, który zamierzał w Kanadzie dołączyć do mieszkającej tam matki, nie mówił bowiem po angielsku i przez 10 godzin bezradnie błąkał się po hali odbioru bagażu.
Zobacz nagranie z kanadyjskiego lotniska
TAGI: dziekański śmierć polonia lotnisko


