O ile Deconstruction Project skupia się na sztuce wizualnej, organizowaniu koncertów, festiwali itd., tak Polish Artist in London rozpoczyna swoją działalność dość ambitnie - od sztuki teatralnej. I to nie byle kogo, bo jednego z najbardziej rozpoznawalnych scenarzystów i reżyserów młodej generacji, Przemysława Wojcieszka. To właśnie praca nad sztuką "Piosenki o wierze i poświęceniu" zainspirowała Margot Przymierską, do założenia Polish Artist in London - okazało się bowiem, że chętnych do pracy nad ambitnym przedsięwzięciem jest więcej niż tego wymaga wystawienie jednej tylko sztuki.
Ludzie, którzy mają coś wspólnego
- Tworząc grupę, najpierw tylko networkingową, chciałam poznać ludzi o podobnych zainteresowaniach do moich. Ludzi, którzy podobnie jak ja, do końca nie wiedzą gdzie przynależą - są jedną nogą w Polsce, drugą tutaj - ale chcę coś robić, są zainteresowani sztuką. Na początku tylko spotykaliśmy się na kawę i zastanawialiśmy jak nasza współpraca mogłaby wyglądać - wspomina Margot Przymierska. - Nie chodziło też o stworzenie konkurencji dla istniejących już organizacji, ale raczej o współpracę z ludźmi, z którymi czuję, że mam coś wspólnego - zaznacza.
- Nasze pierwsze spotkanie odbyło się w POSK-u, na górze, w restauracji. Przyszło sporo ludzi, każdy miał możliwość zaoferowania swojego pomysłu, na to co chcą zrobić od czego zacząć. Nie było ich wiele (śmiech), ale wszyscy poparli mnie w realizacji sztuki Wojcieszka. Dla mnie ten projekt jest swoistym manifestem tego czym jest Polish Artist in London. W takim sensie, że grupa ludzi - wykształconych w różnych dziedzinach, z różnymi doświadczeniami i talentami - zaczyna współpracować nad jednym, wspólnym projektem - jego realizacją i promocją. Teraz to jest sztuka teatralna, w przyszłym roku może być to zupełnie inne przedsięwzięcie - stwierdza Margot.
- Nie wszyscy nasi członkowie zainteresowani są teatrem - wśród nas są także i fotograficy, artyści sztuk wizualnych, muzycy, filmowcy, a także tacy, którzy interesują się sztuką, choć jej nie tworzą, mają kreatywne usposobienie, ale zajmują się np. marketingiem lub promocją. Dla nich też mamy coś do zaoferowania - dodaje.
Piosenki o wierze i poświęceniu
- Sztuka jest bardzo polska. I choć problemy w niej poruszane są dość uniwersalne, to jednak to w bardzo dużym stopniu odnosi się do realiów polskich. Porusza temat poświęcenia i wiary właśnie, jednak nie w tym płytkim, dosłownym znaczeniu, ale tym najgłębszym, do którego - jak mi się wydaje - trzeba dorosnąć. "Piosenki…" są też trochę prowokacyjne... - stwierdza odtwórca jednej z dwóch głównych ról, Jacek Wytrzymały, znany londyńskiej widowni ze sztuki "The Glass Mountain".
Sztuka Przemysława Wojcieszka jest opowieścią o odnoszącym sukcesy małżeństwie z dużego miasta, którzy przezywają kryzys wiary. Piotr i Anna zostają zmuszeni do przeanalizowania swoich postaw życiowych, kiedy pewnego dnia ich siedmioletni syn, Igor mdleje w szkole, a oni sami są zostawieni na pastwę domysłów i niepokoju, podczas niekończących się badań. Choć sztuka napisana jest dla dwojga aktorów, to występuje tam czworo bohaterów. Dzięki temu zabiegowi autor sztuki akcentuje jak bardzo różny jest stosunek Anny i Piotra do życia i wiary. Wprowadza do fabuły postaci księdza i prostytutki, którzy w nadadzą całej historii kontrowersyjnego innego wymiaru. Wojcieszek, opowiadając historię, która mogłaby zdarzyć się gdziekolwiek na świecie, ponadto wplata w swoją sztukę grę stereotypów, zastanawiając się, czyja wiara jest silniejsza - czy tego kto przestrzega konwencji, czy ten, kto ją łamie.
"Piosenki o wierze i poświęceniu" będą grane po polsku. Margot zapytana czy nie boi się niezrozumienia wśród anglojęzycznych widzów stwierdza, że historię da się "wyczytać" ze scen. A poza tym liczy na wrażliwość teatralną tych, którzy przyjdą obejrzeć "Piosenki...".
TAGI:
Margot Przymierska
Polish Artist
londyn
sztuka
teatr
polacy
wielka brytania