Dezyderat w tej sprawie przyjęto jednogłośnie podczas
czwartkowego posiedzenia komisji. Za jeden z najważniejszych
problemów szkolnictwa polonijnego posłowie uznali konieczność
uporządkowania prawnego działania szkół przy ambasadach, gdyż
często pełnią one rolę szkół publicznych dla dzieci polskich nie
mając w zasadzie uprawnień do takiej działalności.
Członkowie komisji wskazali też na konieczność określenia statusu
nauczyciela polonijnego oraz sprecyzowania jego praw i obowiązków.
Obecnie nauczyciele ci nie mogą na przykład korzystać z wielu
przywilejów Karty Nauczyciela, dotyczących m.in. zwolnień
lekarskich czy umów o pracę.
W dezyderacie podkreślono też potrzebę powołania centrów
metodycznych, w których nauczyciele polonijni mogliby zwiększać
swoje kwalifikacje. Centra powinny też pełnić rolę dystrybutora
pomocy naukowych. Obecnie uprawnionych jest do tego kilka różnych
instytucji, co jest działaniem kosztownym i nieefektywnym.
Za pilne posłowie uznali też przygotowanie raportu na temat
placówek kształcących dzieci polskie za granicą - ich liczby, typu
i stopnia przygotowania.
Jak oceniła minister edukacji narodowej Katarzyna Hall, bardzo
ważne jest też opracowanie podstawy programowej, dzięki której
możliwe będzie uporządkowanie oferty edukacyjnej dla Polaków
przebywających za granicą.
Chodzi o to, by wracając do Polski
dzieci mogły płynnie wchodzić w system polskiej edukacji i
kontynuować naukę - wyjaśniła.
Z raportu Najwyższej Izby Kontroli z roku 2005 wynika, że szkoły
polskie za granicą pełnią w systemie edukacji jedynie funkcję
pomocniczą. W roku szkolnym 2004/2005 tylko 10% dzieci
realizowało w tych szkołach obowiązek szkolny. Reszta kształciła
się w szkołach przedmiotowych wyłącznie w zakresie języka
polskiego oraz wybranych elementów kultury, historii i geografii
Polski.
Inną kwestią poruszaną na posiedzeniu komisji było nauczanie
polskiego jako języka obcego. Hall podkreśliła, że MEN chce
zwiększyć promocję języka polskiego i polskiej kultury za granicą.
Obecnie jest ona niewielka, brak też dobrych metod dydaktycznych
do nauczania polskiego. Zdaniem minister, solidna promocja może
wzmocnić pozycję Polski w UE i na świecie.
Posłowie przyjęli też jednogłośnie dezyderat w sprawie nakładów
budżetowych na naukę i szkolnictwo wyższe w przygotowywanym
obecnie projekcie ustawy budżetowej na rok 2009. Komisja uznała,
że jedynym warunkiem stworzenia w Polsce gospodarki opartej na
wiedzy jest realne zwiększenie udziału nauki i szkolnictwa
wyższego w wydatkach budżetu państwa.
Dodał: sm
TAGI:
szkoła
polonia
polski
język
dzieci
nauka