Chce sprowadzić prochy polskich ofiar Mauthausen-Gusen

  Niemcy

PAP, dodano: 2011-08-10 (00:12)

DrukujAAA

O inwentaryzację i sprowadzenie do kraju urn z prochami części polskich ofiar Mauthausen-Gusen apeluje do Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa wnuk jednego z więźniów. W ocenie Rady identyfikacja szczątków może być niemożliwa z uwagi na ich słabe oznakowanie.

- O kilkuset urnach z prochami więźniów obozu Mauthausen-Gusen, w tym prawdopodobnie także Polaków, znajdujących się w podziemnej krypcie na terenie cmentarza w Steyr, wiadomo było od dawna. Są to szczątki ofiar z pierwszego okresu wojny, które władze obozu planowały przesłać rodzinom, czego jednak nie uczyniono. Wcześniej nie dokonywano tam prac badawczych, ale w ostatnim czasie grupa austriackich działaczy pod auspicjami władz miejscowych weszła do krypty. Dotarli także do listy pochowanych tam ofiar, wśród których znalazły się nazwiska brzmiące zarówno polsko, jak i austriacko czy nawet hiszpańsko, więc jest to prawdopodobnie mogiła zbiorowa ofiar Mauthausen z różnych krajów. Niestety na samych urnach nie wszędzie znajdują się nazwiska, co utrudnia ich zidentyfikowanie - opowiadał naczelnik wydziału zagranicznego Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa, Maciej Dancewicz.

Wnuk jednego z więźniów obozu Mirosław Polak poinformował, że zwrócił się do Rady o inwentaryzację i identyfikację szczątków znajdujących się w urnach, sprowadzenie prochów polskich więźniów do kraju i godny pochówek w ojczyźnie.

- Ważne także by dotrzeć do rodzin ofiar i umożliwić im zadysponowanie urnami zgodnie z ich wolą. Być może pojawi się również potrzeba opracowania i wybudowania w kraju godnego memoriału dla złożenia prochów pomordowanych w Mauthausen-Gusen Polaków. Przekazano mi informację, że Rada planuje właściwie upamiętnić to miejsce, natomiast nie zamierza obecnie sprowadzać urn z prochami do Polski, motywując to faktem, że takie wnioski nie zostały złożone przez rodziny. Ale jeśli się uda dotrzeć do rodzin, mogłoby być możliwe podjęcie takich działań - powiedział Polak.

Odnosząc się do tych słów przedstawiciel Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa przypomniał, że na cmentarzu w Steyr już w 1975 roku powstała tablica poświęcona polskim ofiarom obozu i potwierdził plany budowy nowego upamiętnienia. - Wydaje nam się, że lepiej, by szczątki pozostały na tym miejscu pamięci znajdującym się pod stałą opieką władz austriackich i przypominającym o tragedii, która dotknęła tam Polaków. Mieliśmy wnioski od rodzin o sprowadzenie szczątków ich bliskich, jednak po sprawdzeniu okazało się, że ich najbliższych nie ma na liście ofiar, których prochy znajdują się w urnach. Obecnie nie posiadamy oficjalnego wniosku o sprowadzenie prochów, od rodziny którejś z ofiar znajdujących się na liście. Jesteśmy w kontakcie z członkami warszawskiego Klubu Byłych Więźniów Politycznych Obozu Koncentracyjnego Mauthausen-Gusen i spotkaliśmy się z głosami sprzeciwiającymi się przenoszeniu szczątków - zaznaczył Dancewicz.

Według historyków, przez obozy systemu Mauthausen-Gusen podczas pięciu lat ich funkcjonowania przeszło ponad 50 tys. Polaków, z czego mniej niż połowa przeżyła. Pierwsi polscy więźniowie budowali jeden z największych podobozów w kompleksie Mauthausen w 1940 roku, także w późniejszym okresie Polacy stanowili jedną z największych grup narodowościowych wśród więźniów.

Dodał: ekb, ula



TAGI:  niemcy  mauthausen-gusen  obóz  więźniowie  urna  prochy  ofiary  mirosław polak 

oceń
0
0
Podziel się
zobacz ranking


Opinie

Ocena: 0 [0]
~West Palm Beach [2011-08-10 01:12]

Pisarczyk tego felietonu przesadza i to BARDZO. W Maju tego roku przywiozlem urne z prochami (a nie szczatkami jak pisze autor) z USA do RP. Potrzebowalem odpowiednie zezwolenie z Konsulatu i zezwolenie z Urzedu Miasta (rodzina w Kraju sie tym zajela). Pisarczyk felietonu wypisoje banialuki aby siac zamet przeciwko obecnemu Rzadowi RP. Pan Miroslaw Polak, powinien sie skontatktowac z odpowiednim Konsulatem i otrzyma wymagane informacje. Ja wszystkie informacje znalazlem na internecie, wydrokowalem, wypisalem, podpisalem, zalaczylem oplaty i bylo po problemach. Otrzymalem wymagane dokumenty i przywiozlem urne.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~gwwg [2011-08-21 22:02]

mój dziadek
zginął w Gusen w 1941. Być może urna z jego prochami jest w odnalezionej niszy. I żaden urzędnik państwowy nie będzie mi mówił, żeby go zostawić na miejscu pamięci. Jakiej pamięci - w miejscu obozu jest osiedle willowe. A miejsce dziadka jest w grobowcu rodzinnym. Każda rodzina osób z tajemniczej listy powinna być poinformowana, powinna sama zdecydować, czy chce sprowadzic prochy przodka, czy zostawic na miejscu.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~ech [2011-08-10 01:30]

zostawcie w spokoju, tam zginal moj dziadek, jego brat jest na tzw katynskiej liscie bialoruskiej, niech obaj spoczywaja w pokoju

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~terra [2011-08-10 01:03]

tak narzekacie na Polakow i Polske, ze pomysle zescie z mossadu

odpowiedz

Baza wiedzy

  • Jak znaleźć pracę za granicą?
  • Jakich dokumentów potrzebujesz?
  • Jak uczyć dzieci polskiego? Gdzie jest polski kościół?
Odpowiedzi na te pytania i wiele innych znajdziesz w naszej bazie wiedzy

Sonda

Czy władze Ogniska Polskiego powinny sprzedać jego siedzibę?


Pogoda

Berlin

Berlin +22+11°C

Więcej w serwisie:
pogoda.wp.pl

Kursy walut

$ USD 3,4589 -0,55

£ GBP 5,4178 -0,58

€ EUR 4,3510 -0,35

Więcej w serwisie:
waluty.wp.pl

Newsletter

Zapisz się na newslettera:

Szukaj w serwisie

Który kraj Cię interesuje?

mapa Wybierz z listy kraj, z którego informacje Cię interesują:

Galerie

wszystkie galerie

Wasze komentarze

WP pisze tylko

WP pisze tylko o takich sensacyjnych bzdurach a nie o konkretnych sprawach. Olać ten portal niech za... do 67 na minimalnych pensjach.

więcejDodał: andre, godz. 23:24

ale jak on

ale jak on był aktywnym gejem i po stosunkach homoseksualnych szedł do komunii to popełniał świętokradztwo, to jest taka logika jak ja zabije człowieka i pójdę dom komuni i ludzie to zobaczą to znaczy że jestem ok.

więcejDodał: robi, godz. 21:58

Coś wam opowiem.

Coś wam opowiem. Fakt jest koło 24, słucham sobie TV info na antenie dokument "Co się stało z naszym zjazdem" ( chyba jakoś tak ). Tv mały lcd może 5w głośniki. Lato zeszłego roku, są prace przy ocieplaniu budynku, mam balkon otwarty, ale...

więcejDodał: Gość, godz. 14:22

Archiwum

Poprzedni miesiąc Następny miesiąc Maj 2012
pn wt śr cz pt sb nd
30 1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31 1 2 3