Dar dla obcych, troska dla swoich

  Wielka Brytania


Dziennik Polski (UK), dodano: 2007-12-03 (19:55)

DrukujAAA

Jechali do Wielkiej Brytanii za przysłowiowym chlebem. Z Radomia, Piły, Warszawy, Lublina, Krakowa, Szczecina. Z miast centralnej Polski, sennych miasteczek Dolnego i przeludnionych aglomeracji Górnego Śląska. Z wiosek Pomorza. Zafascynowani prasowymi relacjami, zwabieni telewizyjnymi migawkami, podekscytowani opiniami tych, którzy pojechali, ujrzeli, opowiedzieli – i zamierzali wrócić, już z myślą o ulokowaniu się tu na stałe.

Młodzi i starzy. Małżeństwa i pary żyjące w konkubinacie. Kobiety po przejściach i mężczyźni z przeszłością. Zapobiegliwi i desperaci. Wyraziści i bezbarwni. Przyjechali, by wyrwać zwycięstwo z paszczy porażki, skrywając w bagażach fascynujący konglomerat postaw, zachowań, dążeń, ambicji i oczekiwań. Wybrali kraj, który miał rosnąć razem z nimi, po części za ich przyczyną, a przede wszystkim dla nich.

I choć podróż do Zjednoczonego Królestwa mało kto traktował w kategoriach wyprawy do Ziemi Obiecanej, wielu hołubiło w sobie przekonanie, że Wielka Brytania okaże się aż nadto obiecująca.

Niektórzy z nich dotarli do piekła, lądując na chodnikowych płytach w zaułkach Manchesteru czy Londynu. Inni swój kres odnaleźli w szkockich przytułkach dla bezdomnych. Jeszcze inni trafili na zaplecza miast, zasilając grono stałych bywalców marginesu każdej większej metropolii: menelską, zdegenerowaną społeczność włóczęgów, pijaków i narkomanów.

Ciosem na cios

Część "nowych emigrantów" przez piekło przeszła, by na końcu odbić się od dna i wypłynąć na powierzchnię. Ci nie ukrywają, że ich wędrówka często przypominała spacer po ostrzu noża. Od ławki w parku, przez przytułek dla bezdomnych, po hostel dla wykolejeńców. Stamtąd uciekali do obskurnych, tanich nor, niekiedy pozbawionych podłóg, a czasem nawet pozbawionych gazu i prądu. Krok po kroku odgryzali się życiu, nie tylko łzami, ale i ciosem odpowiadając na cios.
Wreszcie, po roku czy dwóch, lądowali w dwu-, trzypokojowych mieszkaniach w przyzwoitych domach, na obrzeżach małych, sennych miasteczek, rozsianych po brytyjskiej prowincji albo w samych sercach Glasgow, Liverpoolu, Bristolu, Sheffield czy Londynu. Ściągali z Polski żony i narzeczone, kawalerowie żenili się, panny wychodziły za mąż, rodziły dzieci. Zwolna wtapiali się w otoczenie.

Wykluczenie z szans na przyszłość w Polsce, dziś budują dobrobyt Szkocji, Anglii, Walii. Wielka Brytania (o Irlandii nie wspominając) swój rozwój gospodarczy w znacznej mierze zawdzięcza chętnym do pracy Polakom. Nic dziwnego, że o nowych emigrantach powszechnie mówi się: "dar dla obcych, troska dla swoich".

Senny koszmar

Od ponad 200 lat szukaliśmy swego miejsca na ziemi poza krajem ojczystym, ponieważ za udział w walce o niepodległość groziła śmierć, więzienie lub zsyłka na Syberię. Potem, kto tylko mógł, uciekał przed "czerwoną zarazą" do wolnego świata. Od kilku lat emigrujemy, gdyż – po pierwsze – ustąpiły dotychczasowe bariery, a wyjazd za granicę jest prostszy i tańszy niż kiedykolwiek, a po drugie, ważniejsze, roztaczana przed Polakami od 1989 roku wizja sytego, szczęśliwego społeczeństwa wolnych ludzi, budujących gospodarkę rynkową i państwo otwartych możliwości, przepoczwarzyła się w jakiś senny koszmar.

Przyczyna tego stanu to oddzielny temat, cóż jednak mają Polacy począć, gdy – kilkanaście lat po zmianie systemu polityczno-gospodarczego – za miesięczną pracę kasjerka w hipermarkecie otrzymuje na rękę 200, pielęgniarka w szpitalu nieco ponad 200, a nauczycielka z 20-letnim stażem 250 funtów? Toż to żaden wolny rynek, to quasi-niewolnictwo, w przypadku tej kasjerki służące jednemu celowi: kumulacji czyjegoś zysku.
1 2 z 2 następna


TAGI:  emigranci  polacy  wielka brytania  emigracja 

oceń
0
0
Podziel się
zobacz ranking


Baza wiedzy

  • Jak znaleźć pracę za granicą?
  • Jakich dokumentów potrzebujesz?
  • Jak uczyć dzieci polskiego? Gdzie jest polski kościół?
Odpowiedzi na te pytania i wiele innych znajdziesz w naszej bazie wiedzy

Sonda

Czy władze Ogniska Polskiego powinny sprzedać jego siedzibę?


Pogoda

Londyn

Londyn +23+13°C

Więcej w serwisie:
pogoda.wp.pl

Kursy walut

$ USD 3,4589 -0,55

£ GBP 5,4178 -0,58

€ EUR 4,3510 -0,35

Więcej w serwisie:
waluty.wp.pl

Newsletter

Zapisz się na newslettera:

Szukaj w serwisie

Który kraj Cię interesuje?

mapa Wybierz z listy kraj, z którego informacje Cię interesują:

Galerie

wszystkie galerie

Wasze komentarze

WP pisze tylko

WP pisze tylko o takich sensacyjnych bzdurach a nie o konkretnych sprawach. Olać ten portal niech za... do 67 na minimalnych pensjach.

więcejDodał: andre, godz. 23:24

ale jak on

ale jak on był aktywnym gejem i po stosunkach homoseksualnych szedł do komunii to popełniał świętokradztwo, to jest taka logika jak ja zabije człowieka i pójdę dom komuni i ludzie to zobaczą to znaczy że jestem ok.

więcejDodał: robi, godz. 21:58

Coś wam opowiem.

Coś wam opowiem. Fakt jest koło 24, słucham sobie TV info na antenie dokument "Co się stało z naszym zjazdem" ( chyba jakoś tak ). Tv mały lcd może 5w głośniki. Lato zeszłego roku, są prace przy ocieplaniu budynku, mam balkon otwarty, ale...

więcejDodał: Gość, godz. 14:22

Partnerzy medialni

Archiwum

Poprzedni miesiąc Następny miesiąc Maj 2012
pn wt śr cz pt sb nd
30 1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31 1 2 3