Mafie hiszpańskie, rumuńskie i kolumbijskie – w czołówce rankingu
Kryminalny ranking mafii otwierają rodzime mafie hiszpańskie, tuż za nimi najliczniej reprezentowane są mafie rumuńskie, kolumbijskie, marokańskie, francuskie, nigeryjskie i rosyjskie. Zorganizowana grupa przestępcza charakteryzuje się następującymi cechami: tworzą ją więcej niż trzy osoby, działalność ma charakter ciągły przynajmniej przez sześć miesięcy, w jej wnętrzu istnieje kontrola oraz hierarchia i podział "obowiązków", działalność grupy charakteryzuje się użyciem przemocy, korupcji, a także "praniem brudnych pieniędzy".
Chińska Triada
Mafia chińska jest uznana za najbardziej nieprzeniknioną i tajemniczą spośród wszystkich grup przestępczych. Według policyjnych źródeł, na terenie kraju działa ponad 400 płatnych zabójców tej narodowości, zaś tajne służby brytyjskie liczbę tę szacują znacznie wyżej - nawet do 1000 osobników.
Do struktur przestępczych należy jeden na stu Chińczyków zamieszkałych w Hiszpanii.
Triada w głównej mierze zajmuje się handlem ludźmi, fałszowaniem kart kredytowych, prostytucją, nielegalną sprzedażą różnego rodzaju produktów oraz tworzeniem nielegalnych klinik.
Ze względu na swoją hermetyczność oraz używanie dialektów do komunikowania się między sobą, policja uznaje chińską mafię za najbardziej nieprzeniknioną i praktycznie niedostępną.
Klany narkotykowe
W Hiszpanii pierze się rocznie ponad 12 miliardów dolarów pochodzących z handlu narkotykami, w czym udział biorą Cosa Nostra, Chińska Triada, rosyjska Organisznaja, kartele południowoamerykańskie oraz mafia turecka.
Hiszpania jest głównym punktem dystrybucji narkotyków w Europie. Przestępczy towar, trafiwszy do królestwa najczęściej drogą morską, może swobodnie podróżować bez kontroli granicznych przez całą Europę, aż do polskiej granicy na wschodzie.
Hiszpański port Vigo (Galicja) i holenderski Rotterdam są głównymi punktami wstępu do Europy kokainy, wybrzeże Morza Śródziemnego od Tarify do Murcji – haszyszu, a południe Włoch, przez Albanię – heroiny.
Hiszpański cios w rosyjską mafię
Ulubionym miejscem rosyjskich mafii, zwanych w Hiszpanii „mafia rusa”, jest teren Katalonii i Kraju Walenckiego. W czasie szeroko zakrojonej operacji "Trojka" w 2008 roku wymierzonej przeciwko rosyjskim mafiom, hiszpańska policja skonfiskowała między innymi dziesiątki luksusowych willi, jachtów, samochodów oraz dzieł sztuki. Zamrożonych zostało także 800 kont bankowych na łączną kwotę ponad 12 milionów euro. Hiszpański wymiar sprawiedliwości ogłosił wtedy, iż całkowicie rozbita została największa z mafii rosyjskich (Tambowskaja-Małyszewskaja), a tym samym jedna z największych organizacji mafijnych w świecie.
W roku 2010 policja hiszpańska przeprowadziła kolejne akcje; w marcu tego roku, Mossos Esquadra wraz z Policia Nacional (oddziały szturmowe katalońskiej policji oraz hiszpańska policja krajowa) w trakcie operacji "Java" zatrzymały 24 członków mafii rosyjsko-gruzińskiej. Akcją wymierzoną przeciwko organizacjom mafijnym objęto w tym samym czasie sześć innych krajów europejskich, gdzie zatrzymano w sumie 69 wschodnich mafiosów.
W lipcu zaś tego roku, policja zadała kolejny cios organizacjom przestępczym, w wyniku którego zatrzymano w Katalonii sześciu mafiosów (capo) z krajów Europy Wschodniej, oskarżając ich o pranie brudnych pieniędzy i kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą.
Pieniądze z przestępczej działalności rosyjska mafia lokuje z upodobaniem w sektor nieruchomości, a także hotelarski, restauracyjny i rozrywkowy. Wielu wschodnich mafiosów obrało sobie Hiszpanię za rezydencję, z której kierują przestępczą działalnością na terenie samej Rosji i innych krajów, zaś kraj na Półwyspie Iberyjskim służy im przede wszystkim jako miejsce prania brudnych pieniędzy.
Polskie mafie w Hiszpanii
Jeszcze do niedawna o polskich mafiach mówiło się w Hiszpanii, iż na swe ofiary wybierają rodaków, co gwarantować ma im nietykalność. Wśród polskiej imigracji często występuje bowiem zjawisko "zmowy milczenia", co w znacznym stopniu utrudnia penetrację środowisk przestępczych, a zwłaszcza postawienie ich przed wymiarem sprawiedliwości. Taka postawa, która w ostatnich latach wykazuje znaczną tendencję spadkową, wynika ze strachu przed konsekwencjami zgłoszenia przestępstwa, a także nieufności wobec policji, co przypisuje się społecznym doświadczeniom ze współpracy z policją w komunistycznej Polsce i przestarzałemu wizerunkowi donosiciela – współpracownika policji.
Rozpracowanie polskiej mafii działającej w Madrycie zajęło, specjalnie w tym celu utworzonej Grupie XVI Brygady Śledczej Policji, siedem lat. W 2007 roku, po zakończeniu operacji przeciwko polskiej grupie przestępczej z hiszpańskiej stolicy, El Pais pisał: „(...) brutalne pobicia, przypalania ciała żelazkiem, obcinanie ucha – to metody polskiej mafii” w celu wymuszenia haraczu, okupu, czy też wyłudzenia od ofiar zapłaty z innego powodu.
Od kilku lat ulubionym miejscem polskich przestępców jest wybrzeże Costa del Sol. To tutaj inwestują pieniądze pochodzące z przestępczej działalności tak, aby nie zostać namierzonym przez polską policję i „skarbówkę”. Dzięki współpracy z miejscowymi przestępcami i żądnymi dodatkowych profitów, przeciętnymi obywatelami, wykupują nieruchomości o średnim standardzie, często na podstawione osoby.
Niewielkie grupy przestępcze polskiego pochodzenia działają wewnątrz większych struktur międzynarodowych, zwłaszcza rosyjskich i izraelskich, biorąc udział w akcjach kradzieży samochodów, fałszowania dokumentów i handlu narkotykami. Na tle zorganizowanej przestępczości południowoamerykańskiej, rumuńskiej, hiszpańskiej, czy też tureckiej, polska przestępczość zorganizowana, jawi się, na szczęście, jako zjawisko marginalne.
Jak poinformowało hiszpańskie Biuro Śledcze ds. Przestępczości Zorganizowanej, kryminalna działalność mafii na terenie kraju w latach 2004-2008 wzrosła dwukrotnie. Obecnie prokuratura hiszpańska musi zmierzyć się z największą liczbą przestępstw zorganizowanych w całej swojej historii. Europol określa Hiszpanię jako centralny punkt, w którym krzyżują się wpływy przestępczości międzynarodowej, przede wszystkim w obszarach handlu kokainą, haszyszem, handlu żywym towarem i nielegalnej emigracji.
Kinga Jankowska
TAGI:
hiszpania
mafia
przestępczość
costa del sol
onz