Jak być kierowcą w Niemczech i nie zwariować?

  Niemcy


wp.pl, dodano: 2009-08-28 (13:43)

DrukujAAA

Zmotoryzowani Polacy mieszkający w Niemczech stają nierzadko przed szeregiem drogich problemów, jakie przygotował im niemiecki ustawodawca. Szczególnie wtedy, gdy ich auto porusza się po niemieckich drogach na polskich tablicach rejestracyjnych.

Sprawa jest całkiem prosta; jeśli niemieckie urzędy i ubezpieczyciele komunikacyjni życzą sobie kolosalne pieniądze tytułem rozmaitych opłat i podatków od posiadanego pojazdu, to nic prostszego niż pozostać w dużo tańszej, polskiej rzeczywistości. Sam tylko podatek drogowy, za który trzeba za Odrą zapłacić kilkaset euro rocznie, w Polsce wliczony jest w cenę benzyny. O ubezpieczeniach lepiej w ogóle nie wspominać.

Rejestracja

Jednak w zetknięciu z nadgorliwym urzędnikiem czy policjantem niemieckim polskie tablice mogą zgotować nie lada kłopoty. Według niemieckiego prawodawstwa każdy pojazd, którego właściciel jest w Niemczech zameldowany dłużej niż rok, jest obowiązany swój samochód tu zarejestrować i zapłacić należny podatek drogowy. I dlatego w środowisku Polonii krążą opowieści w rodzaju takich, że niemiecki policjant zarekwirował polskie tablice, lub urząd zażyczył sobie uregulowania podatku także za zaległe lata pobytu.

Ta pierwsza sytuacja przytrafia się polskim obywatelom, choć trzeba wyraźnie zaznaczyć, że policjant niemiecki nie ma prawa nawet dotknąć się do polskiej tablicy rejestracyjnej. Jest to "dokument" wystawiony przez polski urząd, a więc poza wszystkim urząd kraju należącego do UE. Takie działanie niemieckiej policji powinno się spotkać z natychmiastową skargą, dzięki czemu tablice mogą wrócić do właściciela po kilku dniach. - Ale na przykład policja w Kolonii nie ma sobie nic do zarzucenia i twierdzi, że zabiera tablice kierowcom aut nieubezpieczonych, by uniemożliwić dalsze poruszanie się po drogach – twierdzi pytany przeze mnie znajomy z Bonn.

W wielu sytuacjach Polacy próbują prawo niemieckie ominąć, choć wszystkie te próby czysto teoretycznie są skazane na porażkę. Pomysłów jest sporo, na przykład zameldowany w Polsce współwłaściciel auta, albo zapłacenie samego podatku drogowego. Ten drugi pomysł jest pewnym rozwiązaniem. – W kwietniu na autostradzie pod Hannoverem zatrzymał mnie patrol drogówki – opowiada Tomek z Dolnej Saksonii. – Policjantów do kontroli skłoniły z pewnością moje polskie tablice, ale dowód uregulowania podatku drogowego zamknął im usta. Przezornie płacę ten podatek bo tutaj mieszkam z całą rodziną i pracuję.

Ale bywa i tak, że niemiecki Finanzamt nie przyjmie pieniędzy tytułem podatku drogowego dopóki auto nie zostanie zarejestrowane w Niemczech. Generalnie rzecz ujmując, Niemców nie interesuje, gdzie auto jest zarejestrowane lub kto jest jego właścicielem. Trzymają się swojej wykładni, wedle której osoba mająca zameldowanie w Niemczech stąd dopuszcza auto do ruchu i tu ma regulować obłożenia fiskalne. Na nic zdają się tłumaczenia, że właścicielem jest ojciec/matka/szwagier, mieszkający w Polsce. Samochód jedzie po niemieckiej drodze, prowadzony przez Polaka tu zameldowanego i kropka.

"Teure Fotos"

Wyklęty przez polskich kierowców system fotoradarów, w Niemczech wcale nie daje o sobie zapomnieć. Radary umieszcza się o wiele lepiej zakamuflowane niż w Polsce, najczęściej wśród zieleni bądź za drzewem. Zabudowany cywilny samochód w dziwnym miejscu przy autostradzie to także najczęściej znak, że obok na trójnogu stoi sobie fotoradar. Nie zawsze taką wizytę u fotografa da się przewidzieć, co jednak jeśli nasze zarejestrowane w Polsce auto już zostało sfotografowane?

Teorii jest tyle, ilu zmotoryzowanych Polaków. - Jedni śpią spokojnie uznając, że niemiecki urząd nie zada sobie trudu ścigania ich przez polskie urzędy. Inni są zdania, że niemiecki policjant wykorzysta kontrolę drogową i przypomni niegrzecznemu kierowcy wszystkie jego grzechy, za które na miejscu poprosi go do kasy pod groźba odebrania dowodu rejestracyjnego – mówi Tomek. Teoretycznie ci pierwsi mają rację. Wspólna baza danych, mająca ułatwić ściganie wykroczeń w całej Unii Europejskiej powinna działać dopiero za dwa trzy lata. W praktyce może być tak, że numery rejestracyjne grzeszników zapisywane są w odpowiednich rejestrach i kiedyś przyjdzie pora rozliczenia. Na razie nikt takiego procederu nie potwierdza, więc na dobrą sprawę nie wiadomo, jak jest.

Wielu polskich kierowców podważa taki stan rzeczy. – Przejeżdżam polsko-niemiecką granicę kilka razy w miesiącu i kilkakrotnie już byłem eskortowany z autostrady na najbliższy parking przez radiowóz, który z reguły stoi na przejściu – opowiada Andrzej, handlowiec z Chemnitz. – Zawsze biorą ode mnie dokumenty, wracają do radiowozu i ustalają przez radio czy coś się na mnie znajdzie. Mam w Niemczech wiele na sumieniu, a jednak papiery mi zawsze oddają, życząc szerokiej drogi.

Generalnie bardzo wiele zależy na niemieckiej drodze od szczęścia i przypadku. Można powiedzieć, że policja i urzędy we wschodnich landach same gubią się w przepisach, podczas gdy zachód Niemiec słynie z nadgorliwców. Nie ma prostych rozwiązań a opinii są dziesiątki. Można jedynie zalecić ostrożność, bo znane są przypadki, gdy niewłaściwie zarejestrowany pojazd był dla Finanzamtu przyczynkiem do nałożenia nawet 10 tysięcy euro kary.

Z Drezna dla polonia.wp.pl
Witold Horoch

TAGI:  polonia  niemcy  polska  samochód  ubezpieczenie 

oceń
0
0
Podziel się
zobacz ranking


Opinie

Ocena: 0 [0]
~zniemiec [2009-09-13 11:35]

Zostancie i cwaniakujcie w Polsce!!!
nikt was nie zmusza do jezdrzenia niemieckimi drogami albo mieszkania u tych nieprzyjaznych ludzi. Zostanicie w Polsce i czujcie sie jak w domu.

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
Gryzio [2009-09-03 12:15]

ciagle to samo!
mieszkac pracowac zarabiac gdzies tam (niekoniecznie w D ) ale cwaniaczyc i oszukiwac "po polsku" wam po prostu NIE WSTYD ??? ZALOSNE,,,,,,

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~bakiro [2009-09-03 11:51]

za każdym razem
normalna rozmowa

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Kathi [2009-08-31 21:22]

kilkaset euro podatku?
kilkaset euro podatku to chyba za 25-letnie auto i nie wiem co jeszcze musialoby z nim byc! nastepnym razem dowiedz sie lepiej w urzedzie a nie z plotek zanim bedziesz takie glupoty wypisywal. i osobiscie uwazam, ze skoro sie mieszka w obcym kraju, to nalezy sie dostosowac do jego prawa. przeciez Niemcy nie maja barbazynskich kodeksow.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Niemietz [2009-08-31 14:24]

to jest temat nieuregulowany w calej UE - szara strefa w przepisach - ogolnie obowiazuje regula w ciagu 3 miesiecy plus 1 miesiac tolerancji (uznaniowy) od przeprowadzki (pelnej przeprowadzki a nie tylko sezonowo) - obojetenie czy z Hamburga do Monachium czy z Warszawy do Barcelony lub z Londynu do Krakowa czy z Rzymu do Paryza - samochod ma byc przemeldowany do nowego miejsca zamieszkania - i tu zaczynaja sie schody przy zmianie kraju 1. samochod musi miec przeglad (atest) tego innego kraju 2. musza byc zaplacone podatki wwozowe - w Polsce akcyza 3. musi byc zaplacone ubezpieczenie OC wazne na terenie tego innego kraju 4. inne oplaty jak wlasnie podatek drogowy 5. policji i sadownictwu musi byc znany adres wlasciciela pojazdu by moc prowadzic postempowanie karne czy mandatowe itd itd w przypadku pelnej przeprowadzki z kraju do kraju na dluzszy okres (pare lat) jest to zrozumiale i do zaakceptowania - samochod musi byc przerejestrowany - lepiej od razu zmieniec samochod - mniej klopotow i latania po urzedach w przypadku pomieszkiwania troche tu a troche tam przez lata to koniec uregulowania przepisami - szara strefa tak samo przeprowadzka z samochodem na pol roku czy rok i troche z pelnym zamiarem powrotu - szara strefa - nikt nie wie co z tym fantem robic tak zeby nie miec klopotow i sekow - jeden urzednik uwzgledni sytuacje, drugi sie bedzie silnie po glowie drapal, a jak sie trafi na sluzbiste to kaplica -

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Tell [2009-08-30 13:02]

Jak być kierowcą w Niemczech i nie zwariować
Ordnung muss sein.....

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~kolo [2009-08-29 19:36]

jest wyjscie
auto na polskich tablicach w niemczech to zaden problem pod warunkiem ze wlasciciel pojazdu ma stale zameldowanie w polsce.osobiscie spowodowalem mala stluczke w niemczech i po przyjezdzie policji pierwsze pytanie to bylo gdzie jestem zameldowany,odpowiedz:mam dwa stale zameldowanie 1 w niemczech i drugie w polsce,odpowiedz policjanty"a jak tak to wpozadku".przy takiej sytuacji nie ma szans ustalic gdzie wiekszocs czasy spedzamy w pl czy d.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~pepe [2009-08-28 15:29]

To nie nowosc
W Norwegii obowiazuje ten przepis caly czas ale sa do niego pewne kruczki krore mozna obejsc,oczywiscie nie za dlugo bo policja-urzad celny i urzad drogowy moga nalozyc kare po skonczeniu terminu.Moga tez nalozyc clo lub zholowac auto na parking.

odpowiedz

Szalony kursant porwał egzaminatora
Szalony kursant porwał egzaminatora (fot. Jupiterimages)

Baza wiedzy

  • Jak znaleźć pracę za granicą?
  • Jakich dokumentów potrzebujesz?
  • Jak uczyć dzieci polskiego? Gdzie jest polski kościół?
Odpowiedzi na te pytania i wiele innych znajdziesz w naszej bazie wiedzy

Sonda

Czy władze Ogniska Polskiego powinny sprzedać jego siedzibę?


Pogoda

Berlin

Berlin +22+11°C

Więcej w serwisie:
pogoda.wp.pl

Kursy walut

$ USD 3,4589 -0,55

£ GBP 5,4178 -0,58

€ EUR 4,3510 -0,35

Więcej w serwisie:
waluty.wp.pl

Newsletter

Zapisz się na newslettera:

Szukaj w serwisie

Który kraj Cię interesuje?

mapa Wybierz z listy kraj, z którego informacje Cię interesują:

Galerie

wszystkie galerie

Wasze komentarze

WP pisze tylko

WP pisze tylko o takich sensacyjnych bzdurach a nie o konkretnych sprawach. Olać ten portal niech za... do 67 na minimalnych pensjach.

więcejDodał: andre, godz. 23:24

ale jak on

ale jak on był aktywnym gejem i po stosunkach homoseksualnych szedł do komunii to popełniał świętokradztwo, to jest taka logika jak ja zabije człowieka i pójdę dom komuni i ludzie to zobaczą to znaczy że jestem ok.

więcejDodał: robi, godz. 21:58

Coś wam opowiem.

Coś wam opowiem. Fakt jest koło 24, słucham sobie TV info na antenie dokument "Co się stało z naszym zjazdem" ( chyba jakoś tak ). Tv mały lcd może 5w głośniki. Lato zeszłego roku, są prace przy ocieplaniu budynku, mam balkon otwarty, ale...

więcejDodał: Gość, godz. 14:22

Archiwum

Poprzedni miesiąc Następny miesiąc Maj 2012
pn wt śr cz pt sb nd
30 1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31 1 2 3