- Jak znaleźć pracę za granicą?
- Jakich dokumentów potrzebujesz?
- Jak uczyć dzieci polskiego? Gdzie jest polski kościół?
TAGI: bezrobocie polska polacy hiszpania praca bezdomność polonia
Wszedzie bylo i jest trudno zyc, bo o prace trzeba walczyc.....
Cale dorosle zycie czlowiek zabiega o to, aby miec w miare dobra prace. Za czasow realnego socjalizmu zmartwienia z tego powodu nie bylo. Kazdy mial mozliwosc otrzymania pracy i byl obowiazek zatrudnienia kazdego mezczyzny. Byl nawet przejsciowo, po wojnie, nakaz pracy, tzn. otrzymywalo sie po szkole skierowanie do pracy w konkretnym zakladzie pracy. Im ktos byl bardziej wyksztalcony i mial zawod, tym otrzymywal lepiej platna prace. To nie bajka, mlodzi panowie, a tak bylo naprawde. Problem polegal wtedy na czym innym - brak mieszkan /czemu trudno sie dziwic po wyniszczajacej wojnie/, brak towarow wszelkiego rodzaju /niska produkcja pozadanych dobr/ a takze niedostatek zywnosci /miesa i wyrobow miesnych/. Teraz jest odwrotnie! Ale wtedy, mimo biedy, brakow podstawowych artykulow pierwszej potrzeby, ludzie pracowali bez szemrania i to przez 6 dni w tygodniu /w sobote 6 godzin/! I kazdy byl zadowolony jak "zdobyl" za pieniadze jakis atrakcyjny towar na tzw. talony lub przeplacajac na "wolnym rynku" czyli np.gieldzie samochodowej...Rowniez wtedy i pozniej o dobra prace trzeba bylo zabiegac, a najczesciej zdobywalo sie ja poprzez znajomych, kolegow czy poiprzez rozne powiazania rodzinne i zawodowe. Dzisiaj jest o wiele trudniej o dobra prace, bo pracodawcy wyswiadczaja wielka przysluge, ze wogole kogos zatrudnia... Doskonale to rozumiem, ale, niestety, taka jest istota kapitalizmu.... ustroju, w ktorym praca jest kapitalem w tym sensie, ze pracownik jest towarem, ktorym mozna przebierac jak w ulegalkach. Ale przeciez tego wlasnie chcieli Polacy w 80 roku....! Pomimo wiec takich rozterek i zmian ustrojowych, chce powiedziec, ze o prace trzeba naprawde walczyc. Oznacza to, ze najpierw trzeba sie uczyc, aby zdobyc jakis zawod, a pozniej szukac mozliwosci zatrudnienia w roznych zakatkach czy regionach kraju. Nasza polska tragedia polega na tym, ze nie jestesmy mobilni, tzn. z powodu braku mieszkan, drogich czynszow wynajmu pokoi /nie mowiac o mieszkaniach/, trudno jest mlodemu Polakowi utrzymac sie z zarobkow w obcym miescie. Mysle wiec, ze w takich przypadkach panstwo powinno pomoc takim ludziom w pokrywaniu czesci czynszu najmu, bo przeciez za niskie zarobki /np.1.200 czy 1.500 PLN/ pracownik nie utrzyma rodziny, pracujac w obcym miescie i majac rodzine na utrzymaniu. Bardzo szkoda, ze zaden z bankow nie zajmuje sie udzielaniem nisko oprocentowanych kredytow w takich sytuacjach. Banki sa sprywatyzowane i w dodatku obce... Nie ma wiec o czym mowic. A szkoda!
Porazka wtedy.........!
gdy odejdziesz od kosciola!.Widze to od samego poczatku bedac na emigracji juz od bardzo dawna!
Ludzie, doradzcie!
mam okazje jechac do Austrii na budowe przy tunelu, stawka 11 euro/godzine, dojzad wlasny (4 osoby w aucie), praca od pon.-pt. po 11 godzin. Weekendy wolne, droga do chaty okolo 7h. Tutaj mi oferuja 2000 zl na reke przy rusztowaniach weendy takze wolne, co byscie wybrali na moim miejscu??
Przypadek pierwszy
pokazuje cudowność polskich żon :).
A teraz pod tym komentarzem będzie szereg innych opluwających mnie za napisanie prawdy.
taaaaa, typowe, Polak jak ma problem to mysli, ze rozwiaze go pijac...
jasne, ostatnia kase jaka ma wyda na wodke...To takie typowe. Polacy to pijacy. Wodka nie znajdzie ci pracy. Jak sobie nie radzisz, to wracaj...I nie mow, ze nie masz na bilet. A na wodke masz???
Taki starszy pan,emigrant po 2 wojnie swiatowej,powiedzial,ze emigracja to choroba zzerajaca serce.To prawda!Ja tez jestem na emigracji.Jak sluchalam znajomych jesli zdecydowali powrocic do Polski i do Czech w jaki sposob podjeli taka decyzje.Kolezanka z Czech(swietnie tutaj zarabiajaca w sklepach z super odzieza)powiedziala,ze pewnego wieczoru wrocila do domu i stwierdzila,ze jest bardzo samotna,pomimo wielu znajomych.Podjela decyzje,ze konkretnego dnia zjezdza.Przez internet znalazla prace i mieszkanie.Zjechala blizej najblizszych. Ten wspomniany starszy pan powiedzial,ze wielu po wojnie dorobilo sie na emigracji,ale wielu tez sie stracilo.
emigracja
zgadzam sie w 100%
jak wyjezdzac to tylko z cala rodzina.
Ja tak zrobilem i nie wyobrazam sobie innego rozwiazania.
Wyjechac,zaczynac wszystko od poczatku LUB siedziec i klepac biede ALE RAZEM
PRACA
A NA ZACHODZIE BEZ ZNAJOMOSCI TEZ NIE ZNAJDZIESZ DOBREJ PRACY WIEC CO TO ZA UWAGA
Lepiej
Tym o ktorych myslimy, ze im sie udalo tez jest ciezko. Ale polskie myslenie jest takie- jak nie pije i ma na chleb to znaczy ze jest dobrze! Wciaz czytam historie pijakow a co z tymi ktorzy nie pija a mimo to nie daja rady??? Jest kryzys i ludzie po wielu latach splacania domow itp stracili wszystko, nie maja nic i nie maja dokad wracac?
smutno ale prawda
w wiekszosci przypadków tak jest,on napieprza za granicą a ona szaleje.znam to.na poczatku jest oka a pozniej dla niektorych pań odbija na punkcie hajsu i chcą wiecej.i zaczynają sie kłótnie i pretensje bo ona myśli ze na zachodzie pieniążki rosną na drzewkach ijest łatwo je zbierac.powaga znam to z życia
afera
wpiszcie w gogle norman filkelstein i boleslaw szenicer
hy
musimy uciekac z polski jak najszybciej. tu nic nie ma i nigdy nie bedzie.
dlatego
ja nigdy nie zdecydowałem się na emigrację. Moim zdaniem jak dopadnie człowieka kryzys to lepiej u siebie w kraju, gdzie są bliscy i znajomi. Zawsze ktoś pomoże - nawet wsparciem psychicznym.
smutne
i to obie historie :( pierwsza do tego wkurzająca - biedny koleś - tak okrutnie wykorzystany przez swoją byłą żonę i teścia :/
Nie zgadzam sie?
Moze ma pani na mysli wiare ?Bo to sa dwie calkowicie odmienne sprawy
Hiszpania
Do emigracji nie trzeba byc silnym tylko dojrzalym emocjonolnie.
Pobladzic ,ludzka rzecz .Do Hiszpani przyjezdza i przyjezdzalo duzo ludzi z problemami alkoholowymi myslac ze "cos" sie zmieni.Tutaj rozwoj choroby alkoholowej nastepuje czesto jeszcze bardziej szybciej(samotnosc,alkohol tani i jeszcze mozna spac caly rok na ulicy,np malaga)W Hiszpani mieszkam 25 lat i widze na ulicach wiekszych miast "vagabungos" takze z Polski,sa coraz mlodsi.Patrzac na nich mam nadzieje,ze znajda w sobie determinacje i wyjda na prosta (tak jak ja ).
Zona na wakacjch .
Co ty mylisz ze ten "biedaczek" rozpil sie w Hiszpani tesknac za domem po ciezkiej pracy.Wiec nie ,pil juz w Polsce i to na umor,ja sie przy nim zestarzalam i znerwicwalam,a ten "biedaczek" obiezyswiat mogl sie h..j nie zenic jak do tego nie dorosl(bylam jego matka zamiast zona i kobieta) .Teraz na szczescie znalazlam prawdziwego i odpowiedzialnego mezczyzne,a moj eks niech sie wygrzewa pod hiszpaskim sloncem.Czasami tez tam jezdze-na Mallorka z moim nowym mezem i dziecmi.
$ USD 3,4589 -0,55
£ GBP 5,4178 -0,58
€ EUR 4,3510 -0,35
Więcej w serwisie:
waluty.wp.pl
Zapisz się na newslettera:
mapa Wybierz z listy kraj, z którego informacje Cię interesują:
WP pisze tylko
WP pisze tylko o takich sensacyjnych bzdurach a nie o konkretnych sprawach. Olać ten portal niech za... do 67 na minimalnych pensjach.
więcejDodał: andre, godz. 23:24
ale jak on
ale jak on był aktywnym gejem i po stosunkach homoseksualnych szedł do komunii to popełniał świętokradztwo, to jest taka logika jak ja zabije człowieka i pójdę dom komuni i ludzie to zobaczą to znaczy że jestem ok.
więcejDodał: robi, godz. 21:58
Coś wam opowiem.
Coś wam opowiem. Fakt jest koło 24, słucham sobie TV info na antenie dokument "Co się stało z naszym zjazdem" ( chyba jakoś tak ). Tv mały lcd może 5w głośniki. Lato zeszłego roku, są prace przy ocieplaniu budynku, mam balkon otwarty, ale...
więcejDodał: Gość, godz. 14:22