"Na twoje miejsce jest dziesięciu": motywacja po polsku

  Niemcy


wp.pl, dodano: 2012-02-20 (17:13)

DrukujAAA

Czy, mimo postępującej globalizacji i ujednolicania rynku pracy, style pracy Polaków i Niemców nadal odzwierciedlają "tradycyjne cechy charakteru" tych nacji? Z jednej strony ciężka, solidna praca a z drugiej lenistwo i bałagan. Czy te stereotypy mają jeszcze rację bytu? Przeczytaj, co myślą Polacy mieszkający w Niemczech i obywatele Niemiec pracujący w Polsce!

Niemcy wciąż posługują się takimi określeniami jak "Polnische Wirtschaft" (polskie gospodarzenie - synonim skrajnej niegospodarności i braku planowania) oraz "Ordnungsliebe und Fleiß" (zamiłowanie do porządku i pracowitość - cechy ważne dla Niemców). Z drugiej strony Polacy w Niemczech zawsze znani byli z dużej kreatywności, przedsiębiorczości i umiejętności łatwego dostosowania się do trudnych warunków życia. A jak jest obecnie?

Reakcje na sytuacje kryzysowe i chaos

Anna Siewko-Frey, która od 17 lat mieszka w Niemczech, dla pewnej niemieckiej firmy zakładała filię w Polsce i przez półtora roku mieszkała w Warszawie wraz z kilkoma niemieckimi kolegami. Potem przez kilka lat kierowała niemiecką firmą, przejętą przez polskiego inwestora. Stąd oba style pracy i mentalności zawodowe są jej dość dobrze znane.

- Co do efektywności pracy: wielkich różnic nie zauważam, natomiast style pracy różnią się zasadniczo. Niemcy lubią pracować w jasno określonych strukturach, według przejrzystych diagramów i podziałów kompetencji. W chaosie albo jakichś nieprzewidzianych akcjach szybko się gubią, brak im spontaniczności, której my Polacy mamy nieraz za dużo - uważa pani Anna, dodając, że polscy pracownicy sprawdzają się, kiedy sytuacja wymaga spontaniczności, ostrego zrywu, szybkiej i niestandardowej reakcji na jakąś niespodziewaną sytuację. Niestety, zapał ten trwa krótko i trzeba ich motywować non-stop, żeby akcję doprowadzić do końca. - Natomiast pracownicy niemieccy najpierw zaczną narzekać na brak organizacji, bałagan itd., ale jak im się jakąś organizację projektu zaproponuje i stworzy odpowiednie struktury, choćby tymczasowe, to mogą taki projekt pociągnąć długo i samodzielnie - wyjaśnia.

Co ciekawe, jak zauważa Anna Siewko-Frey, Polacy odnajdują się lepiej w strukturach hierarchicznych i w sytuacjach kryzysowych liczą, że to szefowie będą podejmować wszelkie decyzje. Pozytywnym symptomem jest to, że młodsze pokolenia już są inne, pewnie to zasługa wielkich korporacji z amerykańskich stylem prowadzenia biznesu. Niemcy za to mają często problemy z uznaniem hierarchii panującej w firmie, np. ciężko im przychodzi zaakceptować szefa Polaka.

Szef byle nie z Polski

Nie jest to podyktowane wrogością do Polaków albo generalnie obcokrajowców, ile przekonaniem, że to właśnie niemiecka gospodarka i niemiecki styl pracy są najlepsze, najbardziej wydajne oraz trudno im uwierzyć w to, że ktoś może ich czegoś nauczyć. - To powszechne przekonanie o wyższości Zachodu na Wschodem - dodaje pani Anna.

Na koniec jeszcze jedna ciekawostka, o której wspomina nasza rozmówczyni: "Niemcy bardziej konsekwentnie oddzielają życie prywatne od zawodowego, a Polacy mają z tym problem. I tak niemiecki pracownik potrafi dobrze i efektywnie pracować z osobą, której prywatnie nie lubi, a Polak już niekoniecznie. "

Partnerskie traktowanie podwładnych

- To, co jest typowe dla naszego rynku pracy, to formułka często występująca, gdy pracownik zgłasza jakiekolwiek zastrzeżenia, a brzmi ona: "Na twoje miejsce jest dziesięciu". Formułka ta przywołuje do porządku nawet najbardziej skorych do upominania się o swoje prawa pracowników - bo przy stopie bezrobocia przekraczającej 10% - jest prawdziwa. W Niemczech tego typu odzywki pracodawców z miejsca zostałby uznane za mobbing i niedopuszczalne zachowanie - uważa Maciej Szatyłowicz, który zebrał bogate doświadczenie, jako pracownik zakładów przemysłowych i hipermarketów, zarówno w Niemczech, jak i w Polsce.
1 2 z 2 następna


TAGI:  niemcy  polska  praca  motywacja  styl  zarządzanie  mobbing 

oceń
23
19
Podziel się
zobacz ranking


Opinie

Ocena: 0 [0]
~Hubi [2012-04-20 12:47]

Mieszkam w szwajcarii. Po pol roku czasu pracy dostalem awans na kierownika dzialu (firma lakiernicza). O nic nie musialem sie prosic szef sam widzial moje starania i zaangazowanie i to docenil. Polska to kraj cwaniakow gdzie ciezko pracujacych najlepiej do konca wykorzystywac.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~wsciekla [2012-04-20 12:46]

ja mam małe dziecko, wiec nie jestem DYSPOZYCYJNA, czytaj nie bede po nocach w biurze siedziała. Na rozmowie od razu pada pytanie o dyspozycyjnosc w ciagu tygodnia pracy, chociaz umowa ma byc o PRACE na etat. moj maz, na etacie, wraca do domu po nocy, a na 9 juz spowrotem do biura. pytam kto ma sie tym dzieckiem zajac? kto ma z przedszkola odebrac? i o ktorej godzinie? jak tu k.mac zyc? nie dziwne, ze dzieci nie ma, jak nawet nie ma ich kiedy zrobic, a co dobiero wychowac. ale jasne Tusku, podnos wiek emerytalny i do 80. Ty sie przeciez wyzywisz, Twoje dzieci takze...

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~sparky [2012-03-19 01:04]

Ta odzywka w stylu - " na twoje miejsce jest 10", to nie tylko polska specjalność. Kiedyś usłyszałem taką gadkę od managera, kiedy poszedłem się upomnieć o obiecaną podwyżkę. Rzecz się działa w północnych regionach UK już wtedy o dużym bezrobociu. Ująłem się ambicją, odszedłem z pracy i po początkowym sukcesie w postaci dobrze płatnego kontraktu terminowego, później przez pół roku bujałem się bez pracy. Koniec końców wylądowałem w Londynie, gdzie nauczony doświadczeniem szybciutko zrobiłem roczny kurs HND upgrade w college'u (odpowiednik licencjatu zawodowego) i obecnie zarabiam circa 2x tyle, o ile szedłem się upomnieć przed trzema laty. Czyli, jakby na to nie patrzeć - głupie gadanie managera wyszło mi na dobre.

odpowiedz

Ocena: +16 [18]
~loco8 [2012-02-21 10:30]

Polscy pracownicy sami tego uczą. Starają się, zostają po godzinach, nie śpią po nocach. Robiąc zakupy dla firmy kłócą się o upusty jakby to co utargują, było dla nich. POLSKI PRACOWNIKU NIKT CIĘ NIE BĘDZIE SZANOWAŁ, JEŻELI NIE BĘDZIESZ SZANOWAŁ SIĘ SAM!!!

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +11 [11]
~lutek [2012-02-21 10:23]

mnie w 2008 roku kierowniczka w odpowiedzi na żądanie podwyżki odpowiedziała że nie ma pieniędzy i mamy pracować dla idei (odpowiedziałem starusze że to nie czasy gomółki). po roku odeszła na emeryturę i dalej jeszcze pracowała przez 2 lata do czasu aż zmienił się dyrektor. odchodząc zrobiła małe pożegnanie, wtedy zapytałem się dlaczego to ona na emeryturze nie pracowała dla idei a za ciężkie pieniądze przez te dwa lata prowadziła firmę prosto do upadku i teraz po jej rządach będziemy musieli przez następne lata podnosić się, mówię wam jak się baba wkurzyła, zawsze się darła ale teraz przeszła samą siebie - za to pytanie od nowego kierownika dostałem 5 stów podwyżki

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: +67 [69]
~kierowca TIR [2012-02-21 08:31]

W firmie transportowej w Skoczowie podsluchalem rozmowe szefowej z szefem (malzenstwo) ; szef mowil cos o premi dla kierowcow na swieta a szefowa na to: KIEROWCY TO CZESCI ZAMIENNE !!!! zadnych premi !!!! tak sie traktuje pracownikow w Polsce....dzisiaj pracuje na zachodzie i zarabiam do 12 000 zl he he

odpowiedz

pokaż 5 ukrytych odpowiedzi

Ocena: +3 [3]
~alik [2012-02-21 12:16]

jak patrzę na te "polskie" porządki, prace urzędasów to całkowicie zgadam się z niemieckim określeniem tego polskiego bardaku jako polnische wirtschaft i raczej należało by niemiaszkom podziękować za tak łagodne określenie tego polskiego bajzlu (sorry bajzel, tam dziewczynki wiedzą co maja robić i robią to profesjonalnie w odróżnieniu od naszych polityków i urzędników)!!!!

odpowiedz

Ocena: +8 [10]
~Adrian [2012-02-21 10:43]

Dlaczego niemiec potrafi sie szanowac a polak nie? czy to się zmieni?

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +7 [7]
~ArturSzpilka [2012-02-21 10:36]

W Polsce ludzie wbijają sobie w pracy szpilki to nie ludzie to WILKI

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: +8 [12]
~czarnozeby [2012-02-21 10:06]

Ludzie co wy piszecie, jakie bzdury może to tyczy się sklepów albo innych miejsc ale weźcie przykład pracowników budowlanych, sam mam firmę budowlaną i to co piszecie w komentarzach nijak się ma do rzeczywistości. Rzeczywistość jest taka że nie można przyjąć człowieka na umowę o prace ponieważ ZUS cię pożre, następna sprawa to to że przyjmuję ludzi do pracy płacę dobrze i co tydzień to albo piją albo po wzięciu tygodniówki już nie przychodzą. Ile już sprzętu kupiłem i okazało się że po wykonaniu dzieła nie ma pracownika i np. wiertarki Podejście partnerskie, dobre nie powiem ale co ono oznacza że będziesz traktował pracownika dobrze a on napluje ci w twarz bo jak się jest ziomalem w pracy to też źle. Jak widać to zawsze pracownik jest biedny, poszkodowany źle traktowany ,ale niestety są dwie strony medalu o czym niestety sobie zawsze przypominam jak tylko mam ogrom roboty i przyjmuje ludzi do pracy, więc jedźcie biedni pracownicy na zachód tam będziecie dobrze traktowani zwłaszcza przez innych polaków :), a ja spokojnie przyjmę do pracy chłopaków ze wschodu, może oni docenią to jak dobrze jest w Polsce i jak dobrze się współpracuje z polskimi pracodawcami.

odpowiedz

pokaż 5 ukrytych odpowiedzi

Ocena: +27 [27]
~STARY KOMUCH [2012-02-21 09:22]

A mnie w nowej komunie jest wyśmienicie. Mam emeryturki około 1000 zł, a na lekarstwa wydaję miesięcznie " + - " 900 zł. I jest wspaniale. Byłoby źle gdyby mi brakło. A tak stówa na życie zostaje.

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: -1 [9]
~pracownik [2012-02-21 10:20]

Dlatego najlepiej pracują Ślązacy bo maja polska zaradność i niemieckie usposobienie do pracy.

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: +5 [5]
~Tomasz R. [2012-02-21 11:07]

CHCIELIŚCIE KAPITALIZMU TO GO MACIE!!!

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~zawiecej [2012-02-21 11:06]

Kiedyś pracowałem w takiej firme gdzie zarabiałem może nie kokosy ale narzekać nie mogłem jedna zmiana 6-8 godzin Soboty wszystkie wolne ale nadarzyła sie okazja że gdzieś mogę zarobić o wiele wiecej no i się skusilem Gdy otrzymałem kwitek to byłem szokowany i nie mogłem uwierzyć myślałem ze ten co drukował się pomylił więc poszedłem do wydziału Kadr o wyjaśnienie ale uprzejmna Pani Kadrowa jak i cały Personel wyjasniła mi że nie ma tu żadnej pomylki podziękowalem i opusciłem biuro na drugi dzień złożyłem wypowiedzenie bo nie mogłem przeboleć ze tam taki Ludzi wspaniale traktują i wróciłem do starego Zakładu Obecnie po zawale siedze w domu i sobie klikam a popołudniu przed obiadem troche biegania około godzinki lub dwie godziny na rowerze

odpowiedz

Ocena: +1 [1]
~dante [2012-02-21 10:54]

Nie wolno przyzwyczajać się do jednego pracodawcy bo jak pracodawca domyśli się że całe życie pracownika zależy od niego to ,jak to w Polsce, od razu będzie go gnoił i poniżał. Jak pracodawca nie daje umowy to popracuję u niego parę miesięcy (uzbierać oszczędności) i pewnego dnia nie przychodzę do roboty a na następny dzień przychodzę po ostatnią wypłatę. Jak pracodawca nie traktuje mnie poważnie to ja jego też. Pracodawca jak raz powie pracownikowi, że na jego miejsce jest 10 innych to trzeba zmienić pracodawcę na jego miejsce jest tez 10 innych.

odpowiedz

Ocena: +5 [21]
~Leon [2012-02-21 10:30]

Polacy są najwyższej klasy specjalistami w dziedzinie szorowania garów na zmywaku. Klasa światowa...

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~sc [2012-02-21 10:52]

1 z 10 ;)

odpowiedz

Ocena: +5 [5]
~rom43 [2012-02-21 10:51]

Zawsze będą dwie prawdy.Prawda pracodawcy i prawda pracownika.Kradłem bo nie płacił , nie płaciłem bo kradli.To jest zamknięty krąg a każdy ma swoją rację.Ten chory system powstał przez chore prawo a gigantycznie rozbudowana administracja pożera dorobek tych , którzy to wypracowują.

odpowiedz

Ocena: +3 [3]
~Jaras [2012-02-21 10:50]

Z tytułem zgadzam się w pełni ,pracowałem w firmie która uważała się za nie wiadomo co ,a w ten właśnie sposób szef motywował pracowników.

odpowiedz

Ocena: +4 [4]
~krzysztof [2012-02-21 10:50]

Problem w tym, że w Polsce znaczna część firm walczy o przetrwanie, a nie o to, by być najlepszymi na rynku. O instytucjach państwowych, uczelniach państwowych i prywatnych itp. nie wspomnę. Jeśli nie będzie konkursów na każde stanowisko prowadzonych przez firmy zewnętrzne to zawsze będzie rządzić kolesiostwo i przyjmowanie do pracy "po rodzinie". Po prostu nie opłaca się pokazać, że jesteś najlepszym, bo albo Cię będą wykorzystywali i nie dawali awansu, żebyś robił na szefów, albo nie znajdziesz pracy, bo będziesz zagrażał przyszłym szefom. Ale to prosta droga do losu Grecji ...

odpowiedz

Polacy pracują inaczej niż Niemcy
Polacy pracują inaczej niż Niemcy (fot. Jupiterimages)

Baza wiedzy

  • Jak znaleźć pracę za granicą?
  • Jakich dokumentów potrzebujesz?
  • Jak uczyć dzieci polskiego? Gdzie jest polski kościół?
Odpowiedzi na te pytania i wiele innych znajdziesz w naszej bazie wiedzy

Sonda

Czy władze Ogniska Polskiego powinny sprzedać jego siedzibę?


Pogoda

Berlin

Berlin +22+11°C

Więcej w serwisie:
pogoda.wp.pl

Kursy walut

$ USD 3,4589 -0,55

£ GBP 5,4178 -0,58

€ EUR 4,3510 -0,35

Więcej w serwisie:
waluty.wp.pl

Newsletter

Zapisz się na newslettera:

Szukaj w serwisie

Który kraj Cię interesuje?

mapa Wybierz z listy kraj, z którego informacje Cię interesują:

Galerie

wszystkie galerie

Wasze komentarze

WP pisze tylko

WP pisze tylko o takich sensacyjnych bzdurach a nie o konkretnych sprawach. Olać ten portal niech za... do 67 na minimalnych pensjach.

więcejDodał: andre, godz. 23:24

co

co to sie robi pederasta w radzie parafialnej, czy w tej austrii nie ma już zdrowych ludzi ?

więcejDodał: ilona, godz. 15:00

Coś wam opowiem.

Coś wam opowiem. Fakt jest koło 24, słucham sobie TV info na antenie dokument "Co się stało z naszym zjazdem" ( chyba jakoś tak ). Tv mały lcd może 5w głośniki. Lato zeszłego roku, są prace przy ocieplaniu budynku, mam balkon otwarty, ale...

więcejDodał: Gość, godz. 14:22

Archiwum

Poprzedni miesiąc Następny miesiąc Maj 2012
pn wt śr cz pt sb nd
30 1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31 1 2 3