"Nie jestem emigrantką - jestem Europejką"

  Wielka Brytania


Dziennik Polski (UK), dodano: 2010-09-17 (13:32)

DrukujAAA

Studiowała politykę na Kings College w Londynie i nauki polityczne w Paryżu, wszystko po to, żeby w końcu zostać… pisarką. Z Adą Martynowską, o jej debiucie książkowym pt. "Karpie, łabędzie i Big Ben", oraz o doświadczeniach z kilkuletniego pobytu w Londynie, rozmawiała, Justyna Daniluk.

Dlaczego zaczęłaś pisać pod pseudonimem?

- Lubię książki Joanny Chmielewskiej - ona pisze pod pseudonimem, naprawdę nazywa się Irena Kuhn. I pomyślałam, więc, że ja też chciałabym mieć pseudonim. To jest jak stworzenie swojego alter ego, otworzenie zupełnie nowego rozdziału w życiu. To posunięcie nie miało żadnego konkretnego powodu, po prostu miałam taką wewnętrzną potrzebę. A, że mój dziadek, z którym byłam bardzo związana, miał na nazwisko Martynowski, to przyjęłam jego nazwisko niejako na jego cześć.

W jakim stopniu książka "Karpie, łabędzie i Big Ben" opowiada o twoich doświadczeniach?

- W bardzo dużym, aczkolwiek muszę przyznać, że Beata Martynek jest trochę taka, jaka ja bym chciała być, jest ode mnie silniejsza. Podoba mi się jak traktuje facetów, jaka jest w związkach. Ja popełniałam wiele różnych błędów. To jestem ja po latach doświadczenia. Moja bohaterka ma jednak dużo ze mnie, jest niepoukładana, neurotyczna… Nasze przemyślenia są podobne, szczególnie te dotyczące życia w Londynie.

Twoja przygoda z Londynem zaczęła się od studiów…

- Skończyłam w Londynie studia, później przeniosłam się do Paryża na dwa lata, co opisałam w mojej drugiej książce pt. "Hydraulik, polonez i Wieża Eiffla", która jest kontynuacją przygód Beaty Martynek, tym razem w Paryżu, i która prawdopodobnie ukaże się na wiosnę. Teraz mieszkam i pracuję w Brukseli.

Czy pamiętasz rok 2004 i otwarcie rynku pracy dla Polaków w Wielkiej Brytanii?

- Pamiętam. Nagle wszędzie można było spotkać Polaków. Nawet opisuję taką historię w mojej książce, kiedy Beata Martynek słyszy w autobusie rozmowę kilku Polaków, z których jeden straszliwie przeklina i zwraca mu uwagę. To było wydarzenie autentyczne.

Rzeczywiście zwróciłaś im uwagę?

- Tak! Ale żeby było śmieszniej, ów przeklinający pan, mimo dość groźnego wyglądu, okazał się być bardzo sympatyczny. Później spotykałam go jeszcze parę razy w tym samym autobusie i nawet zaczął mi mówić "dzień dobry". Ale rzeczywiście Polaków zaczęło się robić bardzo dużo, pojawiło się wielu młodych ludzi, którzy mieli ciekawe pomysły artystyczne i zaczynali je realizować. Ale też przyjechało towarzystwo mniej ciekawe… Mimo wszystko odbierałam to dość pozytywnie. Moja książka jest trochę prześmiewcza. Ja się śmieję z tych przerysowanych typów, niezależnie od kraju ich pochodzenia, co jest doskonale widoczne w mojej powieści. Jedno, co odczułam, to swego rodzaju pośrednictwo, w które mnie wplątano. Ponieważ pracowałam wtedy w angielskiej firmie, to moi współpracownicy zwykli prosić mnie o przetłumaczenie na polski listów i próśb dla swoich polskich sprzątaczek, albo firm remontowych. Na początku wydawało mi się to wręcz niegrzeczne, ale później nie miałam z tym problemu, a może tych listów było mniej…

Nie miałaś wrażenia, że zrobiło się nas "za dużo"?

- W 2004 roku nie pracowałam z wieloma Polakami, owszem spotykało się kogoś od czasu do czasu, ale niewielu. Ci ludzie, którzy przyjechali do Wielkiej Brytanii, to była głównie emigracja zarobkowa, - nie mówili po angielsku, albo dość słabo. Ja wtedy przeszłam już ten etap "pracy, jako kelnerka", może, dlatego nie wyczuwałam, że jest nas zbyt wielu.
1 2 3 z 3 następna


TAGI:  wielka brytania  londyn  polka  pisarka  książka  imigranci  stereotyp 

oceń
9
0
Podziel się
zobacz ranking


Opinie

Ocena: 0 [0]
~obywatel swiata [2010-09-17 22:46]

nie widze niczego zlego w nazwaniu sie europejczykiem.... urodzilem sie w polsce do szkoly podstawowej chodzilem w anglii pozniej mieszkalem w usa, konczylem tam studia, pierwsza prace podjalem we francji... wyjechalem jako 24 latek do australii mieszkalem tam 8 lat, znalazlem interesujaca mnie prace w singapurze (7 lat) a obecnie od 10 lat jestem w norwegii... najdziwniejsze jest to ze nie czuje sie polakiem:), nie czuje sie anglikiem, amerykaninem... naprawde ciezko wybrac kim sie jest naprawde...w kazdym kraju , ktorym mieszkalem zostawilem kawalek siebie, wiaze wspomnienia z tymi krajami, sa czescia mnie... hmmm... czuje sie obywatelem swiata... w kazdym kraju doskonale sobie daje rade...i nikt nie ma mi za zle, ze jestem jaki jestem...

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~... [2010-09-20 10:58]

...
pracuje w szwajcarii.zauwazylam pewna dziwna rzecz.wiele polek nie przyznaje sie do swojej narodowosci.bylam swiadkiem wielu takich sytuacji.to dziwne poniewaz uwazam ze Polacy za granicami powinini trzymac sie razem.chociaz znam przypadki ze unikamy swoich rodakow z tego wzgledu ze moga nam zaszkodzic

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~... [2010-09-20 10:58]

...
pracuje w szwajcarii.zauwazylam pewna dziwna rzecz.wiele polek nie przyznaje sie do swojej narodowosci.bylam swiadkiem wielu takich sytuacji.to dziwne poniewaz uwazam ze Polacy za granicami powinini trzymac sie razem.chociaz znam przypadki ze unikamy swoich rodakow z tego wzgledu ze moga nam zaszkodzic

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~alfa [2010-09-17 15:25]

Czy to hańba być Polką ?
Spytajcie się rodowitych anglików czy są europejczykami ? Popatrzą wtedy na was jak na przygłupy. Macie kompleksy z tego tytułu, że urodziłyście się Polkami. Jest to żałosne.

odpowiedz

pokaż 4 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~abc [2010-09-20 09:27]

powinniśmy
czuć się nie tylko polakami ale też europejczykami ba..Ziemianami.Bo czyz nie myslimy o drodze do gwiazd??!!!

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Beria [2010-09-20 08:09]

Pani Europejko,
w nowym miejscu można się zaadAptować. ZaadOptować to można dziecko.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~europejczyk [2010-09-20 07:57]

jestesmy nie polakami a europejczykami
pewnie ze po co dzielic unie europejska na narodowaci wszyscy w uni europejskiej powinni miec obywatelstwo uni europejskiej tak jak to jest w USA Ja tez czuje sie nie polakiem a obywatelem uni europejskiej tak jak wiekszosc europejczykow.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Fort McMurray [2010-09-17 21:13]

Europa to kontynent, a nie kraj, studia ludzie koncza a nie wiedza kim sa?
To jest wlasnie czysty przyklad prania mozgow mlodym ludziom, mieszka w Europie sporo narodowosci i wszyscy sa dumni z przynaleznosci do swego kraju, tylko tacy wlasnie jak ty nie maja przynaleznosci (bo komuisci nie respectuja patriotycznych wartosci) nie maja swojego kraju, to wmawiano temu pokoleniu zeby zabic patriotyzm i tradycje. Moze najwyzszy czas aby to pokolenie zaczelo myslec samodzielnie. Wszedzie na swiecie w kazdym kraju zawsze bedziesz emigrantem, bo jestes Polka. Obudzcie sie i zacznijcie uzywac rozumu bo pokolenie waszych dzieci bedzie mialo duzo pytan na ktore nie bedziecie znali i umieli odpowiedziec.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~T.Y. [2010-09-17 19:01]

Polacy
Mieszkam 10 lat na zachodzie i jezcze nigdy z ust Brytyjczyka,Niemca,Francuza i innych nacji z jakimi mialem stycznosc nie uslyszalem zeby mowili o sobie niejestem np.niemcem tylko europejczykiem.Ale zato spotkalem rzesze zakompleksionych polakow ktozy wlasnie w ten sposob sie okreslali.Rece opadaja.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~julka [2010-09-17 18:01]

Ona tylko stwierdza, ze jest Europejką w kontekscie pytania.
Zaraz patrioci ją atakują. Bzdura...

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Tatanka Yotanka [2010-09-17 15:39]

A ja Was przelicytuję
Tak w ogóle, to jestem Polakiem, ale poza tym jestem Europejczykiem, Ziemianinem a co więcej Kosmitą.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~EUropejczyk [2010-09-17 15:04]

Czyż można się inaczej czuć ? -Normalnie bez ksenofobii, po ludzku.
Tylko ci ludzie, którzy nie zobaczyli Europy (poza Polską) i nie kontaktowali się w tzw. "realu" z innymi NACJAMI Europy maja dziwne odruchy: ręce im się trzęsą, wszystkich oskarżają o wszystko i tracą kontakt myślowy ze swoimi wypowiedziami. " A skoro ludzie go nie rozumieją to myślą, że on tak mądrze mówi" . Trochę świeżego oddechu i nabiera sie DYSTANSU DO ŚWIATA I LUDZI (ale POZYTYWNEGO). Powodzenia. EUropejczyk.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~mario [2010-09-17 14:49]

Jestes Polką kobieto, POLKĄ ! przez takie gadanie pokazujesz sie w zlym swietle !

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
kama75 [2010-09-17 14:26]

ja też
czuje się Europejką... nie Polka, ale Europejką!

odpowiedz

Ada Martynowska
Ada Martynowska (fot. Dziennik Polski)

Baza wiedzy

  • Jak znaleźć pracę za granicą?
  • Jakich dokumentów potrzebujesz?
  • Jak uczyć dzieci polskiego? Gdzie jest polski kościół?
Odpowiedzi na te pytania i wiele innych znajdziesz w naszej bazie wiedzy

Sonda

Czy władze Ogniska Polskiego powinny sprzedać jego siedzibę?


Pogoda

Londyn

Londyn +23+13°C

Więcej w serwisie:
pogoda.wp.pl

Kursy walut

$ USD 3,4589 -0,55

£ GBP 5,4178 -0,58

€ EUR 4,3510 -0,35

Więcej w serwisie:
waluty.wp.pl

Newsletter

Zapisz się na newslettera:

Szukaj w serwisie

Który kraj Cię interesuje?

mapa Wybierz z listy kraj, z którego informacje Cię interesują:

Galerie

wszystkie galerie

Wasze komentarze

WP pisze tylko

WP pisze tylko o takich sensacyjnych bzdurach a nie o konkretnych sprawach. Olać ten portal niech za... do 67 na minimalnych pensjach.

więcejDodał: andre, godz. 23:24

co

co to sie robi pederasta w radzie parafialnej, czy w tej austrii nie ma już zdrowych ludzi ?

więcejDodał: ilona, godz. 15:00

Coś wam opowiem.

Coś wam opowiem. Fakt jest koło 24, słucham sobie TV info na antenie dokument "Co się stało z naszym zjazdem" ( chyba jakoś tak ). Tv mały lcd może 5w głośniki. Lato zeszłego roku, są prace przy ocieplaniu budynku, mam balkon otwarty, ale...

więcejDodał: Gość, godz. 14:22

Partnerzy medialni

Archiwum

Poprzedni miesiąc Następny miesiąc Maj 2012
pn wt śr cz pt sb nd
30 1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31 1 2 3