Nie można obiecać wyborcom wszystkiego

  Inne


wp.pl, dodano: 2011-10-03 (12:30)

DrukujAAA

Marcin Kierwiński, kandydat Platformy Obywatelskiej do Sejmu RP, przygotował program wyborczy dla Polonii. Postuluje bardziej mobilne konsulaty, wsparcie polskiego szkolnictwa na emigracji oraz większe zaangażowanie ambasad w dostarczaniu polskim obywatelom wiedzy o lokalnych przepisach.

Jest pan od lat związany z polityką. Skąd zainteresowanie tą dziedziną?

- Członkiem PO jestem od momentu jej powstania, zaczynałem od struktur lokalnych, następnie byłem radnym m.st. Warszawa, a teraz jestem radnym Sejmiku Mazowieckiego. Myślę, że do aktywnego działania w polityce przekonują nas pozytywne doświadczenia z ludźmi. Kiedy początkowo, jako wolontariusz pomagałem przy kampanii, miałem szczęście pracować z fajnymi osobami. Dobrze się z nimi czułem i miałem ochotę realizować wspólnie kolejne pomysły. Ale na poważnie postanowiłem zająć się polityką po tym, jak uczestniczyłem w kampanii poselskiej Bronisława Komorowskiego w roku 2001. Miałem silne poczucie, że chcę robić coś więcej oprócz swojej pracy zawodowej i mieć wpływ na otaczającą mnie rzeczywistość.

Czym pan się zawodowo zajmuje?

- Jestem inżynierem elektronikiem oraz magistrem zarządzania. Pracowałem między innymi w firmie branży lotniczej, byłem wiceprezesem lotniska Modlin, a od połowy roku 2010 pełnię funkcję Wicemarszałka Województwa Mazowieckiego.

Jest pan kojarzony głównie z Warszawą i regionem mazowieckim, ale część programu skierował pan do Polaków rozsianych po świecie. Skąd zainteresowanie Polonią?

- Wpłynęło na to kilka czynników. Kilka lat temu trafił do mnie list od Polaka z Manchesteru. Pisał o tym, że choć nie mieszka w kraju, to jest wciąż zainteresowany polityką i chciałby założyć koło PO w swoim nowym mieście. Uświadomiło mi to, że po świecie rozsiani są aktywni Polacy, którzy chcą mieć wpływ na to, co się dzieje. Współpraca z nimi daje mi wiele satysfakcji.

Jakiego rodzaju współpraca?

- Na przykład przy promocji polskiej kultury. Od roku zajmuję się tym zawodowo. W Zarządzie Województwa Mazowieckiego jestem odpowiedzialny za kulturę, promocję i turystykę. Promując region poza granicami Polski nawiązałem wiele kontaktów i zauważyłem, że Polonia ma bardzo ważny wpływ na to, jak polska kultura jest postrzegana w świecie. Wielu projektów nie udałoby się przeprowadzić bez pomocy stowarzyszeń polonijnych.

Co w programie proponuje pan Polonii?

- Z rozmów z Polakami mieszkającymi za granicą wiem, że mamy wiele do zrobienia głównie w trzech dziedzinach: opieki konsularnej, szkolnictwa oraz dostępu do informacji. Zacznijmy od tej pierwszej. W wielu krajach Polacy muszą pokonywać setki kilometrów, aby dotrzeć do placówki konsularnej. Jeśli na przykład rodzina chce wyrobić paszport małemu dziecku, to czekają ją, co najmniej dwie wyprawy, często wiążące się z poważnymi kosztami. Rozwiązanie to częstsze i regularne dyżury konsularne w dużych miastach. Ważne jest, by konsulowie współpracowali w tym zakresie z lokalnymi społecznościami i informowali o swoich wizytach w lokalnych mediach oraz za pośrednictwem internetu.

Co chciałby pan usprawnić w dziedzinie szkolnictwa?

- Według niektórych badań, nawet 80% polskich dzieci wychowanych i mieszkających obecnie poza Polską ma poważne kłopoty z czytaniem i pisaniem po polsku. Tylko tam, gdzie polska społeczność jest bardzo liczna, nauka języka polskiego jest organizowana na dużą skalę, natomiast w innych krajach nauka odbywa się w wymiarze dwóch, trzech godzin tygodniowo albo wcale. Dwie godziny tygodniowo nie wystarczą, szczególnie, gdy mówimy o młodszych dzieciach. Postuluję, by na tym polu rozpocząć bardzo aktywne działania. Jeśli je teraz zaniedbamy, to wszyscy na tym stracą. Nawet rodziny mieszkające w Polsce, które z Polonią nie mają nic wspólnego.

Proszę to lepiej wyjaśnić. Jak Kowalski mieszkający w Polsce może stracić na tym, że syn Malinowskiego w, dajmy na to, Hiszpanii, nie ma możliwości nauki polskiego alfabetu?

- Dwujęzyczne dzieci polskich emigrantów mają niesamowity potencjał! Jeśli posługują się sprawnie dwoma językami, a elementem ich tożsamości jest mieszanką dwóch kultur, to zaprocentuje to w ich życiu zawodowym i przyniesie korzyści obu krajom. Czy zajmą się biznesem, kulturą, czy sportem, w naturalny sposób staną się ambasadorami zarówno Polski, jak i kraju, który wybrali ich rodzice. Niektórzy z nich będą promować Polskę w swoich miejscach zamieszkania za granicą, a inni zdecydują się na zamieszkanie w ojczyźnie rodziców, przywożąc ze sobą idee, rozwiązania oraz folklor kraju, w którym się wychowali. Takie zjawisko daje niezwykle bogate pole do naturalnej, niewymuszonej współpracy międzynarodowej w wielu ważnych dziedzinach życia. Syn Malinowskiego założy hiszpańsko-polską spółkę handlową, a córka Nowaka, jako reżyser teatru w Paryżu, będzie wystawiać sztuki polskich twórców. Żeby nie szukać daleko, możemy podać przykład z pani kraju zamieszkania, Norwegii, gdzie niezwykle cenionym muzykiem jest z pochodzenia Polak, Jan Garbarek.
1 2 z 2 następna


TAGI:  wybory  sejm  polacy  polonia  po  marcin kierwiński  głosowanie 

oceń
31
2
Podziel się
zobacz ranking


Opinie

Ocena: 0 [0]
~marne [2011-10-03 19:28]

polacy zagranica
nie powinni miec prawa glosu,ci co mieszkaja na stale w polsce do nich nalezy decyzja a nie do volksdojczy i takich innych... co juz dawno nazywo sie johan a nie jan

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~ana [2011-10-04 08:24]

z perspektywy
Obiecac swoim w kraju i zrealizowac. Niektorzy tzw, polonusi swiadomie podkreslaja ze im sie lepiej dzieci wychowuje za granica nie w Polsce. Czyli swiadomie znaja plusy i minusy. Powinni glosowac ci co mieszkaja w Polsce, znaja na codzien realia krajowego zycia codziennego. Zakladanie klubow PO za granica nie robi sensu, smieszy . Ale skoro maja glos to wszystko jedno. Wyrobienie sobie dokumentu polskiej tozsamosci kosztuje znacznie wiecej. Zmniejszyc te oplaty. Obecnie lokajow nie brakuje co chca wyplynac na tzw fali globalizacji i EU. (Od gory to idzie)

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Gabriel [2011-10-03 16:59]

Wygląda na to, że jest to rzeczowy facet; nie obiecuje tego na co nie ma pieniędzy.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~antykieckowy [2011-10-03 16:27]

Witam zwolenników Janusza Palikota
Wiem ze jest was 2-3% Ale moze ktos odpowie Kiedy Janusz Palikot byl autentyczny , wtedy kiedy działał z kieckowymi w Ozonie czy dzis kiedy na nich pluje , wtedy kiedy głosował przez 3 lata z PO czy dzis kiedy ich krytykuje ? Tylko bez plucia i obrazania

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Megi [2011-10-03 16:08]

zgadzam się
Strony ambasad faktycznie są za malo przydatne. Na wystawe albo polski koncert pojdzie może 100 osób, a 10 000 potrzebuje informacji o przepisach. I o czym piszą ambasady? Głównie o wystawach i koncertach. Pomysł, żeby zrobić ze stron internetowych baze informacji jest bardzo dobry. Czekam, az ten pomysł wejdzie w życie.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~pero-pero [2011-10-03 15:28]

Spytaj sie Tuska czy
nie można obiecywać. On jest ekspertem od tego!!!

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~szary [2011-10-03 15:12]

4 lata temu
Donus obiecał " Mango w Palmie"

odpowiedz

Marcin Kierwiński
Marcin Kierwiński (fot. Arch.M.Kierwiński)

Baza wiedzy

  • Jak znaleźć pracę za granicą?
  • Jakich dokumentów potrzebujesz?
  • Jak uczyć dzieci polskiego? Gdzie jest polski kościół?
Odpowiedzi na te pytania i wiele innych znajdziesz w naszej bazie wiedzy

Sonda

Czy władze Ogniska Polskiego powinny sprzedać jego siedzibę?


Pogoda

Kopenhaga

Kopenhaga +15+11°C

Więcej w serwisie:
pogoda.wp.pl

Kursy walut

$ USD 3,4589 -0,55

£ GBP 5,4178 -0,58

€ EUR 4,3510 -0,35

Więcej w serwisie:
waluty.wp.pl

Newsletter

Zapisz się na newslettera:

Szukaj w serwisie

Który kraj Cię interesuje?

mapa Wybierz z listy kraj, z którego informacje Cię interesują:

Galerie

wszystkie galerie

Wasze komentarze

WP pisze tylko

WP pisze tylko o takich sensacyjnych bzdurach a nie o konkretnych sprawach. Olać ten portal niech za... do 67 na minimalnych pensjach.

więcejDodał: andre, godz. 23:24

co

co to sie robi pederasta w radzie parafialnej, czy w tej austrii nie ma już zdrowych ludzi ?

więcejDodał: ilona, godz. 15:00

Coś wam opowiem.

Coś wam opowiem. Fakt jest koło 24, słucham sobie TV info na antenie dokument "Co się stało z naszym zjazdem" ( chyba jakoś tak ). Tv mały lcd może 5w głośniki. Lato zeszłego roku, są prace przy ocieplaniu budynku, mam balkon otwarty, ale...

więcejDodał: Gość, godz. 14:22

Archiwum

Poprzedni miesiąc Następny miesiąc Maj 2012
pn wt śr cz pt sb nd
30 1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31 1 2 3