Proszę opowiedzieć o spotkaniu, które odbyło się ponad tydzień temu w jednym z katolickich kościołów w Northbrook, IL, w którym ojciec uczestniczył i był jego organizatorem.
- Mieliśmy zebranie połączonych komisji, poświęcone zagadnieniom imigracyjnym. Reprezentowane były trzy różne kongregacje Sióstr Służebnych Świętego Ducha (Sisters Servants of the Holly Spirit). Pracowaliśmy przez jakiś czas nad zagadnieniami imigracyjnymi i doszliśmy do wniosku, że wielu ludzi będących przeciwnikami imigracji, względnie mających pytania dotyczące imigracji często mówi, że wierzy w Pismo Święte, ale nie wie, w jaki sposób powinno ono wpływać na ich opinie o emigracji i imigrantach. Więc my zdecydowaliśmy, że zorganizujemy kilka spotkań, odczytów dotyczących relacji tematyki imigracyjnej i Pisma Świętego.
Tak, więc to sympozjum w Northbrook było jednym z tych kilku...
- Tak, oprócz tego spotkania mieliśmy podobne w innych parafiach, a także w innych wspólnotach religijnych. Celowo wybraliśmy parafię, gdzie nie ma zbyt wielu emigrantów, aby rozmawiać z ludźmi, którzy reprezentowali poglądy nie zawsze zgodne z naszymi. Wielu Amerykanów nie ma świadomości teologicznego wymiaru imigracji, jak i jej znaczenia w historii tego kraju. Chcieliśmy także rozmawiać z ludźmi, którzy mają wpływ na politykę, czasami nawet na kształtowanie polityki imigracyjnej. Chcieliśmy dotrzeć do nich, aby rozmawiać o tematyce imigracyjnej. W czasie spotkania w parafii w Northbrook mieliśmy panel dyskusyjny trzech osób: specjalisty od Pisma Świętego, wietnamskiego imigranta, duchownego, profesora Vanthanah Nguyen oraz dwóch innych imigrantów. Jednym z nich był Polak, który przybył do USA 7 lat temu i jest tutaj katolickim seminarzystą. Drugą zaproszoną osobą była sudańska kobieta, która przybyła do USA, jako uciekinier polityczny. Zapraszając tę dwójkę imigrantów, chcieliśmy uczestniczącym w seminarium parafianom w jak najbardziej realny sposób przedstawić zagadnienia imigracyjne, znane wielu Amerykanom bardzo pobieżnie, zazwyczaj w postaci suchych faktów, cyfr. Wietnamski prelegent w ciągu 45 minutowego wykładu dokonał przeglądu i interpretacji tych wersetów Starego i Nowego Testamentu, które dotyczą szeroko pojętej tematyki imigracyjnej. Dla przykładu Księga Rodzaju mówi o tym, że Adam i Ewa zostali wygnani z raju, ale Bóg powiedział, aby się nimi opiekować, nie krzywdzić ich. Znamienny jest również wątek dotyczący dzieci Adama i Ewy: Kaina i Abla. Kain po zamordowaniu młodszego brata Abla został skazany na tułaczkę. Mimo że był kryminalistą, Bóg powiedział wszystkim, że nie powinni go krzywdzić. Według wskazań Starego Testamentu Żydzi mieszkający we wspólnotach powinni opiekować się wdowami, sierotami i... obcymi przybyszami.
Jakimi doświadczeniami podzielili się z parafianami w Northbrook Sudanka i Polak?
- Chcieliśmy, aby audytorium tego spotkania oprócz suchych faktów poznało także twarze prawdziwych imigrantów oraz zapoznało się z problemami ich dnia codziennego. Zarówno Polak jak i Sudanka wskazali na praktyki dyskryminowania emigrantów w tym kraju, a także opowiedzieli o swoich dobrych i złych dniach na emigracji. Sudanka opuściła swój kraj w czasie wojny domowej i udała się na emigrację najpierw do Kenii, a później po uzyskaniu "sponsora" do USA. Oboje byli legalnymi imigrantami. Nie mogliśmy sobie pozwolić na zaproszenie nielegalnych emigrantów na nasze seminarium, aby nie narażać ich na niebezpieczeństwo ewentualnego aresztowania i deportacji. Osobiście jestem przeciwnikiem używania terminologicznego sformułowania "nielegalni emigranci", ponieważ nie wiem, co ono dokładnie oznacza. Bardziej właściwe jest posługiwanie się sformułowaniem "emigranci bez dokumentów".
Okolice Northbrook w Illinois nie są z pewnością największym skupiskiem imigrantów w naszym stanie. Z jakim przyjęciem spotkało się to seminarium ze strony parafian katolickiego kościoła w Northbrook?
- Niektórzy byli trochę zdziwieni, dlaczego takie spotkanie organizowane jest w ich okolicy. Próbowaliśmy im wyjaśnić, że oni mają dużo do powiedzenia w sprawach polityki imigracyjnej, ponieważ wielu z nich ma powiązania z wpływowymi politykami naszego stanu.
Według najnowszych danych około 42% legalnych emigrantów przybywających do USA stanowią katolicy. Przepowiada się także, iż w roku 2020 50% amerykańskich katolików będzie posiadało hiszpańskie nazwiska. Proszę o komentarz w tej sprawie.
- Tak, to prawda. Istnieje też taka przepowiednia, że w roku 2030 większość amerykańskich parafii zdominowanych przez parafian pochodzenia latynoskiego będzie miało wietnamskich księży.
Kościół katolicki w Stanach Zjednoczonych z 69 milionami wiernych jest w tej chwili najliczniejszą wspólnotą religijną w tym kraju. Chociaż na drugim miejscu pod względem liczebności znajduje się wspólnota religijna Południowych Baptystów (Southern Baptist Convention) to jest ona aż czterokrotnie mniejsza od kościoła katolickiego. Powszechnie uważa się, że kościół katolicki został założony w USA przez imigrantów i dla imigrantów, stąd niewątpliwie w społecznej nauce kościoła tak dużą uwagę poświęca się sprawom imigracji. Proszę powiedzieć czy w innych wspólnotach religijnych sprawy imigracyjne są równie ważne?
TAGI:
imigranci
usa
polityka
prawo
reforma
kościół
katolicy
religia
papież