"Od 2006 roku nie założyłem koszulki z krótkim rękawem"

  Irlandia


wp.pl, dodano: 2011-08-01 (09:00)

DrukujAAA

W Irlandii zaczęło się prawdziwe lato. Zwykle dyżuruje w okolicach przedpołudnia, potem ma długą przerwę na siku, następnie otwiera interes na jakieś 40 minut przed wieczorem, aczkolwiek zdarza mu się też kompletnie bojkotować ogólnie przyjęte godziny urzędowania i siedzieć w okienku przez cały dzień lub nie przychodzić do pracy przez dwa tygodnie. Pewnie zapiło, jak to w Irlandii - pisze Piotr Czerwiński w Wirtualnej Polsce.

Dzień dobry Państwu albo dobry wieczór. Nie wiem czy wypada się przyznawać, ale ostatnio odkryłem, że zaczynam lubić irlandzką pogodę. Być może jestem jedynym Polakiem w Irlandii, który tak ma, ewentualnie po prostu jedynym człowiekiem na tej wyspie, który doszedł do tak oryginalnego wniosku, ale nic na to nie poradzę. Jako Polak jestem genetycznie predysponowany do życia w absurdzie i miejscowa pogoda doskonale spełnia się w roli naturalnego środowiska dla prawdziwych Polaków.

Poza tym zwykłe cztery pory roku są przewidywalnie nudnym doświadczeniem i jestem pewien, że nie robią już na nikim wrażenia, oprócz mieszkańców Irlandii, którzy lubią słuchać legend o tym, jak wygląda prawdziwe lato albo prawdziwa zima. Zrozumiałem to niedawno, po raz milionowy tłumacząc tubylcom, że w Polsce latem świeci słońce, a zimą jest mróz. Miało to miejsce na placu zabaw dla dzieci, gdzie zdołałem zgromadzić zupełnie sporą grupę słuchaczy, włączając małoletnich, którzy z wypiekami na twarzy dowiadywali się, że mamy w Polsce zimę ze śniegiem, który nie topnieje nawet przez miesiąc, potem zaś lato, które również nie znika nawet po czterech godzinach.

Tutejsze dzieci nie słyszały takich rewelacji nawet w RTE Junior, zamarły więc w skupieniu, a jedno z nich w podzięce pochwaliło mi się, że w plastikowym wiaderku ma zielone rybki wielkości pastylek z paracetamolem. Żeby nie było, że tylko w Polsce mamy coś nietypowego.

Mój syn mnie nie słuchał. Korzystał z życia, usiłując złapać zbłąkaną kaczkę z pobliskiego stawu, za którą biegał wykrzykując „kaka! kaka!” i rzucając pod jej adresem jakieś niezrozumiałe dla mnie obietnice, w sobie tylko znanym języku. Niestety robił to bez wzajemności ze strony kaczki, za to z przerażeniem obserwowała go niewiele młodsza francuska dziewczynka, która czekała cierpliwie, aż malec przestanie gonić kaczkę, po czym pocałowała go w policzek i uciekła z piskiem. Dobre dziewczynki zawsze lubiły brutali.

Następnie lato się skończyło i tym razem ja musiałem biegać za synem, by włożył czapkę i kurtkę, którą miałem przez cały czas pod pachą na wypadek wojny; w tych stronach trzeba być przygotowanym na wszystko.

Irlandzka aura jest depresyjnie rozrywkową dziedziną tutejszego życia i nie wiem jak bym funkcjonował bez wrażeń, których mi dostarcza. Od pewnego czasu zacząłem nosić na sobie cały komplet ubrań, do zakładania i zdejmowania w zależności od tego, która pogoda wyjedzie akurat na patrol. Składają się na niego dowolne kombinacje kurtki, marynarki, koszuli i swetra. A także parasola, w roli szpanerskiego akcesorium dla paranoików.

Gdy rano świeci słońce, lecz jest chłodno, zakładam marynarkę i sweter. Kiedy robi się cieplej, a słońce wciąż nadaje, zdejmuję sweter i zostawiam sobie marynarkę. Kiedy robi się zimno, a niebo ciemnieje, zdejmuję marynarkę i zakładam kurtkę. Kiedy leje, zakładam kurtkę i otwieram parasol. Kiedy leje i jest zimno, zakładam sweter, marynarkę i kurtkę, i otwieram parasol. Kiedy leje i jest ciepło, zdejmuję kurtkę, zakładam marynarkę. Kiedy przestaje lać, doszedłem do sklepu.

Droga do sklepu jest dla mnie zawsze trudnym wyzwaniem i zajmuje mi całe 15 minut. Czasami kiedy ją przemierzam, przed oczyma wyświetla mi się całe życie i myślę, że nawet runda w Counter Strike nie zapewnia takich przygód. Zwłaszcza, że tam nie spotyka się po drodze ani jednego bałkańskiego żebraka oraz pijanych nastolatków pod chińskim take-awayem, za których powinienem dostawać dodatkowe punkty, ponieważ od kiedy zdołałem nie przejechać jednego z nich samochodem, mimo iż pragnął tego niezmiernie, turlając się po ulicy, mają do mnie wielki szacunek. Dla nich lato trwa wiecznie i dlatego nie rozstają się z koszulkami polo, bez względu na porę roku. Kiedy ich widzę, uginających się od wiatru wraz z drzewami, śpiewam sobie na przekór deszczowi: Lato, lato wszędzie...

Jeśli zaś chodzi o pory roku, to jak wiadomo, w Irlandii występują wszystkie cztery jednego dnia. Czasami jest promocja i dostajemy w pakiecie kilka innych pór, których nie ma nigdzie indziej. Ja co prawda nie doświadczam tego aż tak znowu nagminnie, ponieważ większą część dnia zajmuje mi wspieranie upadającej irlandzkiej gospodarki w tak zwanym pomieszczeniu zamkniętym, za to mój wyżej wymieniony potomek jak najbardziej tak. Uczęszcza bowiem do przedszkola i spędza dużo czasu na świeżym powietrzu. Ma w swojej szafce trzy komplety ubrań i muszę przyznać, że jego wychowawczyni świetnie sobie radzi z dopasowywaniem ich do warunków atmosferycznych. Kiedy jest ciepło i wieje, mały biega w bluzce z długim rękawem. Kiedy przestaje wiać, zakładają mu bluzkę z rękawem krótkim. Kiedy wieje i jest zimno, zakładają mu kurtkę. Kiedy zaczyna lać, ucieka pod dach albo chowa się pod zjeżdżalnią. Zdejmują mu przy tym lub zakładają czapkę, którą nauczył się już sam zdejmować i zakładać, na wypadek gdyby nagle zajaśniało, a przedszkolanki nie było w pobliżu. 15 minut na podwórku dostarcza mu więcej wrażeń niż cały odcinek Boba „Gąbki” Squarepantsa, ponieważ Bob przez cały czas biega w tych samych gaciach, które są z definicji kwadratowe, a także, co nie dziwi, ciągle jest przesiąknięty wodą. Poza tym uważam, że nieprzewidywalne ataki deszczu od najmłodszych lat wyrabiają sztukę uniku oraz instynkt samozachowawczy.

Podobno wyspiarze wyjeżdżają stąd z powodu pogody na inne wyspy, o nas natomiast mówi się powszechnie, że dla pogody tu nie przyjechaliśmy, ale ja coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że jeśli o mnie chodzi, to pogodę w Irlandii widzę na pierwszym miejscu listy największych atrakcji tego kraju. Co prawda nie wierzę, żeby moje zdanie podzielała odpowiednia ilość zagranicznych turystów, na których wsparcie Irlandia liczy ostatnio fanatycznie, choć mogę się mylić, ponieważ z pewnością niejeden mieszkaniec Lazurowego Wybrzeża, Malagi bądź wysp Kanaryjskich potrafi docenić czyste wariactwo egzystowania w tutejszych warunkach atmosferycznych, następnie postanawia spędzić kolejne trzy lata w irlandzkiej gastronomii.

Spotkałem niedawno Hindusa, który jest inżynierem elektronikiem, dzięki czemu dostał bardzo intratną pracę w roli nocnego stróża. Wymieniwszy tradycyjne „how-are-you/dziękuję-strasznie, a ty”, zeszło nam się na pogodę i obaj doszliśmy do wniosku, że nie pamiętamy, czy kiedykolwiek któryś z nas nosił w Irlandii koszulkę z krótkim rękawem. Co prawda tubylcy chodzą tak ubrani nawet w listopadzie, ale ja jestem centusiem i oszczędzam na aspirynie, przez co nie skusiłem się na tak dramatyczny krok od roku 2006. Hindus nie zdobył się na to nigdy i stwierdziliśmy, że właściwie to dobrze, bo gdyby lato w tym kraju trwało dłużej niż kilka godzin, moglibyśmy rozleniwić się niebezpiecznie. Ładna pogoda jest bowiem zarezerwowana na byczenie się i powinna kojarzyć się wyłącznie z wakacjami. Turbo-satanizm irlandzkiej aury dla odmiany sprawia, że chce się pracować za dwóch, bo i tak nie da się tu robić niczego innego. Pewnie dzięki czemu kraj ten jest pełen pracowitych ludzi, którzy sumiennie ciułają walutę, by raz na jakiś czas opuścić jego terytorium i udać się na wakacje. Poza tym, jak mogłem już wspomnieć wcześniej, okazjonalnie także i tutaj zdarza się, że świeci słońce. Czasem robi to tak długo, że można nawet zdążyć do domu po aparat i utrwalić tę chwilę na fotografii. Bezcenne są te zdjęcia rodzinne z Irlandii, robione bez flesza w biały dzień.

Trochę żal, że mój syn będzie znał słońce tylko z krótkich przebłysków oraz wakacji spędzonych na jakiejś atrakcyjniejszej szerokości geograficznej. Ale cóż. Wszystko ma swoją cenę, brothers and sisters. A teraz możecie odsapnąć i przejść do pozostałych artykułów o Smoleńsku, Jarosławie Kaczyńskim, Donaldzie Tusku i Drugiej Wojnie Całego Świata Z Całym Światem.

Dobranoc Państwu.

Z Dublina specjalnie dla Wirtualnej Polski Piotr Czerwiński

TAGI:  wakacje  pogoda  lato  słońce  irlandia  deszcz 

oceń
5
8
Podziel się
zobacz ranking


Opinie

Ocena: +3 [3]
~sddd [2011-08-19 19:56]

Ja tez mieszkam w Irlandii - polnocnej i tego roku mielismy prawdziwe lato- moznaby rzec, jak w Polsce :) Nie wszedzie tak ponuro jak w Dublinie Panie Piotrze ;)

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: -6 [14]
~rs [2011-08-01 17:16]

Łże jak pies !!! Wytłumacz pismaku skąd się wzięły palmy na ulicach irlandzkich miast.

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~iman [2011-08-31 21:18]

A JA MIESZKAM W MAROKU GDZIE SLONCE PRAKTYCZNIE CALY ROK GRZEJE A NAWET SPALA NA WIORA I MARZYLO MI SIE ABY ZALOZYC KOZUCH KOZAKI REKAWICZKI I ULEPIC BALWANA MIOESZKAM W REJONIE BEZSNIEGOWYM BO I W MAROKU W GORSKICH MIASTACH JEST SNIEG A NA SAHARZE TO WIADOMO WIEC ZAZDROSZCZE PANOM W IRLANDI TAKIEJ POGODY...

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Maleńka [2011-08-30 17:12]

Mieszkam po ,,sąsiedzku,, w Anglii. Podobne warunki atmosferyczne, ale lekką przesadą jest mówić, ze lato trwa godz dziennie. W tym roku fakt, że beznadziejne. Trochę lata w lipcu. U nas upał przez 2 tyg. Teraz cztery pory roku... Pozdrawiam

odpowiedz

Ocena: +1 [3]
~olga [2011-08-02 19:29]

Zgadzam się z pari" wróciłam z Polski 5dni temu ,pogoda paskudna dwa dni pada,zimno a na trzeci dzień 30+ i parówa i tak ponad m-c było.W Dublinie jest dziś ładnie ciepło i w drodze do sklepu i ze sklepu(co w sumie zajmuje mi ok.pół godz) miałam krótki rękaw.Ogólnie ja twierdzę,że taka pogoda jak pisze pan Piotr to bywała ok.3 lata wstecz ,kiedy to trzymając się ogrodzeń i prawie na kolanach szło się pod wiatr.Teraz pogoda jak na ten kraj jest ogólnie mówiąc ustabilizowana i raczej przewidywalna.Ale chętnie czytam pana bajki

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: -1 [3]
ananasik [2011-08-27 20:14]

Swietny tekst-jakiz prawdziwy a zarazem z przymruzeniem oka :))

odpowiedz

Ocena: 0 [4]
karisia** [2011-08-26 18:51]

Super teksty! Poczułam atmosferę irlandzką, no... Tak jednak powoli zaczyna się robić w Polsce, jak ja wspomnę, jakie kiedyś porażająco konkretne i jednoznaczne były lato i zima...:-)

odpowiedz

Ocena: -6 [12]
~lwica 38 [2011-08-02 22:25]

Jak to pan Czerwinski potrafi bzdury wypisywac juz slyszalam nie raz a teraz sama osobiscie przeczytalam kilka artykolow i powiem tak - mieszkam na Wyspie juz 5 lat tyle ze na zachodnim wybrzezu od Oceanu i jakos nie pamietam lata w ktorym nie moznaby chodzic w letnich rzeczach!!! Moja rodzina ma ich wiele w swojej szafie .To oczywista bzdura ,ze lato trwa tutaj kilka minut bo wszem upaly sa rzadkoscia (co bardzo mi odpowiada:) ale kazdego roku jest wiele cieplych dni ...Tak samo z innymi aspektami codziennosci o ktorych pisal pan Piotr - NIESTETY PRZESADZA PAN I PISZE BZDURY O REALIACH ZYCIA TUTAJ NIE ROZUMIEM TYLKO PO CO PAN WPROWADZA W BLAD LUDZI !?W moich i meza oczach jest pan pospolitym Polaczkiem wiecznie i na wszystko narzekajcym pytanie tylko dlaczego pan nadal tu mieszka z rodzina !? Moze czas zmienic miejsce zamieszkania ???

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: +2 [4]
~Julian [2011-08-15 23:17]

Mieszkałem jakiś czas we wschodniej Szkocji, gdzie było podobnie. Jak raz jednego lata zrobiło się 22 stopnie, to słynne trawniki z miejsca zaczęły żółknąć na potęgę, a miejscowi rozglądali się za schronami przeciwatomowymi. Pozdrowienia.

odpowiedz

Ocena: -7 [17]
grishaa1979 [2011-08-08 11:25]

Nie wiem panie skad czerpisz te bzdurna jakze wene ! skad w Twojej glowie rodza sie tak beznadziejne frazy Ja tu zyje i na pogode nie narzekam a i w krotkim rekawku chodze nawet w lutym mysle ze Tworzysz Nieudolnie Polaka Portret Wlasny.Pity. Proponuje pomyslec o rezerwacji biletu do Polski one way only przeciez niechcial bym czytac juz wiecej jak to ci zle i niedobrze i jaki biedaczek z Ciebie drogi "POLACZKU" PZDR

odpowiedz

Ocena: -2 [10]
~GR [2011-08-08 11:16]

Nie wiem panie skad czerpisz te bzurna jakze wene ! skad w Twojej glowie rodza sie tak beznadziejne frazy Ja tu zyje i na podode nie narzekam a i w krotkim rekaku chodze nawet w lutym mysle ze Tworzysz Nieudolnie Polaka Portret Wlasny.Pity. Proponuje pomyslec o rezerwacji biletu do Polski one way ... przeciez niechcial bym czytac juz wiecej jak to ci zle i niedobrze i jaki biedaczek z Ciebie drogi "POLACZKU" PZDR GR

odpowiedz

Ocena: +5 [7]
~zdopru [2011-08-05 09:50]

hej, raz byłam w Irlandii w 2007 roku we wrześniu - przez tydzień była piękna pogoda co mam uwiecznione na zdjęciach :) Nawet Irlandy mówili nam że nie pamiętają takiego fenomenu, a my im, że specjalnie dla nich przywieźliśmy z Polandu słońce. No może troszeczkę się Pan Piotr minął z tym co pamiętam, ale i tak co piątek czytam i czekam na Jego artykuły bo są zwyczajnie zabawne :))) pozdrowienia dla nadętych i oburzonych

odpowiedz

Ocena: +3 [3]
~Joanna [2011-08-03 23:00]

jak w tytule
oczywiście ten tytuł kłamie,co prawda ten rok jest faktycznie beznadziejny, ale ogólnie w poprzednich latach było też wiele ciepłych dni i wieczorów.Tutuł jest nie na miejscu.

odpowiedz

Ocena: -4 [10]
~bienias [2011-08-02 23:31]

ale gowno prawda !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1

odpowiedz

Ocena: +7 [11]
~Gosia [2011-08-02 21:35]

Cały tekst przeczytałam z uwagą i z uśmiechem na ustach... Dzięki, miło było :)

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
yustin [2011-08-02 14:23]

oczywiście że są palmy
w moim mieście są choć część uschła przez ostatnie zimowe mrozy

odpowiedz

Ocena: +1 [1]
r.lason [2011-08-02 12:19]

Fazer
Myślisz, że tu kiedyś wrócisz? ps. nie mam zwierzątek :-) ale dzięki za wskazówkę. Zapamiętam!

odpowiedz

Ocena: +6 [6]
~Bigu [2011-08-02 12:03]

Irlandczycy zwykli mówić, że lato to najpiękniejszy dzień w roku :)

odpowiedz

Ocena: +2 [2]
Neto [2011-08-02 11:59]

Koszulkę z krótkim rękawkiem zakładam w Irlandii od +13/14'C, szorty od +16'C i nie doskwiera mi chłód. Polecam również tradycyjny "christmas swimming" w 40 foot w Sandycove w pierwszy dzień świat.

odpowiedz

Ocena: +7 [9]
~Figa [2011-08-01 17:43]

Uśmiałam się do łez....Wspaniałe poczucie humoru na pewno uratuje Pana Czerwińskiego przed irlandzką depresją!

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Baza wiedzy

  • Jak znaleźć pracę za granicą?
  • Jakich dokumentów potrzebujesz?
  • Jak uczyć dzieci polskiego? Gdzie jest polski kościół?
Odpowiedzi na te pytania i wiele innych znajdziesz w naszej bazie wiedzy

Sonda

Czy władze Ogniska Polskiego powinny sprzedać jego siedzibę?


Pogoda

Dublin

Dublin +18+12°C

Więcej w serwisie:
pogoda.wp.pl

Kursy walut

$ USD 3,4589 -0,55

£ GBP 5,4178 -0,58

€ EUR 4,3510 -0,35

Więcej w serwisie:
waluty.wp.pl

Newsletter

Zapisz się na newslettera:

Szukaj w serwisie

Który kraj Cię interesuje?

mapa Wybierz z listy kraj, z którego informacje Cię interesują:

Galerie

wszystkie galerie

Wasze komentarze

WP pisze tylko

WP pisze tylko o takich sensacyjnych bzdurach a nie o konkretnych sprawach. Olać ten portal niech za... do 67 na minimalnych pensjach.

więcejDodał: andre, godz. 23:24

co

co to sie robi pederasta w radzie parafialnej, czy w tej austrii nie ma już zdrowych ludzi ?

więcejDodał: ilona, godz. 15:00

Coś wam opowiem.

Coś wam opowiem. Fakt jest koło 24, słucham sobie TV info na antenie dokument "Co się stało z naszym zjazdem" ( chyba jakoś tak ). Tv mały lcd może 5w głośniki. Lato zeszłego roku, są prace przy ocieplaniu budynku, mam balkon otwarty, ale...

więcejDodał: Gość, godz. 14:22

Archiwum

Poprzedni miesiąc Następny miesiąc Maj 2012
pn wt śr cz pt sb nd
30 1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31 1 2 3