"On załatwiał się na dywan i grillował na balkonie"

  Irlandia


wp.pl, dodano: 2011-01-31 (07:15)

DrukujAAA

Kiedy weszło się do mieszkania Prosiaka, miało się wrażenie, że lokator codziennie wypróżnia się na dywan. Prosiak wyprawiał swawole, przez całą dobę co pięć minut wybuchał histerycznym hollywoodzkim śmiechem, spraszał gości w środku tygodnia o czwartej nad ranem, z którymi hasał do świtu na balkonie rozpalając grilla i rzecz jasna śmiejąc się bezustannie, by było im wesoło. Prosiak był moim sąsiadem, okazało się, że jest bardzo inteligentny - pisze Piotr Czerwiński w Wirtualnej Polsce.

Zajrzyj do wcześniejszych felietonów Piotra Czerwińskiego

Swego czasu Europejczycy dotąd uciekali do Ameryki, aż powstała Ameryka. Teraz jest odwrotnie i Amerykanie jeżdżą do Europy, by szukać pracy oraz korzeni, a także zaznać swobody obyczajów, która w Stanach jest podobno zakazana i wszyscy mieszkańcy tego kraju, którzy nie są wystarczająco bogobojni, dostają wyrok w postaci przymusowej banicji na stary kontynent. Dla odmiany z Europy jeździ się teraz do Stanów na tanie zakupy.

Dzień dobry Państwu albo dobry wieczór. Jeszcze do niedawna w Irlandii pielgrzymka do Ameryki była synonimem raju i ogólnego zbawienia natury finansowej, zaś samych Amerykanów uważano za chodzące portfele i wszechmocnych wybawców z każdego utrapienia. Dziś sytuacja uległa zmianie i wyżej wymienieni zaczęli mieć w Ameryce kłopoty, od kiedy ich ojczyzna została epicentrum światowego kryzysu. Doszło do tego, że amerykańscy maklerzy giełdowi zaczęli rozwozić pizzę, co jak dotąd było atrakcją zarezerwowaną wyłącznie dla zdobywców zielonej karty, zaś niedorzeczny pomysł rzecznika rządu PRL Urbana, który proponował wysłanie śpiworów amerykańskim bezdomnym, nagle stał się zupełnie do rzeczy. W Irlandii dla odmiany nastał był zupełnie nieoczekiwany dobrobyt, i nawet kiedy Irlandczycy równie nieoczekiwanie spieprzyli go fachowo w ciągu dwóch sezonów, jego podzwonne wciąż stawia ich kraj w zadziwiająco dobrym położeniu. I tak oto po raz pierwszy w historii Amerykanie wyjeżdżają na saksy do Irlandii.

Po ulicach Dublina plączą się zatem szwadrony Amerykanów, poszukujących sensu życia, prawdziwej kawy, śladów po dziadku oraz jakiejś porządnej roboty, którą z reguły bez problemu dostają. W tych stronach ciągle żyje pokolenie, dla którego sama nazwa "Stany Zjednoczone" rozpływa się w ustach jak najlepszy gatunek czekolady, podobnie zresztą jak w Rzeczpospolitej.

Jako wierny fan amerykańskiego akcentu, koszul z demobilu i tamtejszej kontrkultury, której już nie ma, wyławiam Jankesów z tłumu szybciej niż google i altavista, toteż przez lata zdołałem spotkać całkiem pokaźne grono przybyszów zza wielkiej wody. Niektórzy niestety potwierdzali sobą brutalny stereotyp nieokrzesanego Amerykańca, który w Ameryce występuje jako brutalny stereotyp Polaczka. Ich pojęcie o Polsce nie wykraczało poza znajomość słowa "kiełbasa", co usiłowałem zaliczać im na plus, ponieważ sami byli w kształcie kiełbasy i mieli równie wysokie IQ.

Z powodu różnic kulturowych nie zawieraliśmy zatem bliższych znajomości. Inni ku mojemu zdziwieniu byli skrajnym przeciwieństwem tego stereotypu i starali się być tak bardzo niemiecko-szwajcarscy w ogólnym obyciu, że wprawiało to w zakłopotanie samych Niemców i Szwajcarów. Jeszcze inni byli zupełnie równymi gośćmi i po stokroć dziękuję Stwórcy Wszechświata za to odkrycie, ponieważ do tej pory myślałem, że tacy Amerykanie występują tylko w filmach Woody Allena albo Kevina Smitha i w przyrodzie się ich nie spotyka.

Trzech dublińskich Amerykanów niewątpliwie zasługuje na dokładniejsze uwiecznienie w tej opowieści, ponieważ wpisali się zasadniczo w różne etapy mojej zagranicznej tułaczki.

Pierwszy z nich miał na imię Wayne i pracował w radiu dla emigrantów, w którym i ja udzielałem się przez chwilę po przybyciu do Irlandii. Był to dość mało zabawny okres w moim życiu, ale muszę przyznać, że Wayne utlenił z niego skutecznie wszystkie niewesołe elementy. Jego wiedza o Polsce opierała się o fakt, że pochodził z Warszawy w stanie Indiana. Ja też pochodziłem z Warszawy, w stanie Bulanda, szybko więc zostaliśmy kolegami. Z wyglądu przypominał nadmuchanego bobra na ostrym kacu, więc pasjami opowiadał na antenie, że wygląda jak młody Elvis Presley, licząc na przychylność płci pięknej. Niestety zrażał do siebie kobiety swoim wyszukanym poczuciem humoru. Potrafił robić sobie jaja nawet ze świętej rodziny, a robił to w sposób przy którym Monty Pythona i Little Britain można uznać za mdły lajcik. W młodości był zdeklarowanym hardkorowcem, który utył i przestał nosić glany, ale zatrzymał sobie mentalność oraz tatuaże. Prowadziliśmy razem program nocny w piątki i Wayne, obawiając się że nikt w Dublinie nie słucha radia w piątek w nocy, dla zachęty ogłaszał adekwatne tematy wieczoru. Pewnego razu zarządził całonocną dyskusję o rzyganiu na chodnik, a także o tym, ile kto widział rzygów tej nocy i na którym chodniku. Jedna ze słuchaczek sapiąc do słuchawki nie przestawała kadzić mu, jak nie może przez niego spać, bo tak pięknie gada o tych rzygach, a także jak piękny musi być on sam, skoro wygląda przecież jak Presley. Była to moja znajoma, która niniejszym również uczyniła trochę dobrego w życiu Wayne’a, utwierdzając go w przekonaniu, jak bardzo jest uwielbiany. Facet popadł w samozachwyt i z tego co wiem, jak dotąd nigdy się przed nim nie wygadaliśmy.
1 2 z 2 następna


TAGI:  piotr czerwiński  emigracja  irlandia  usa  amerykanie 

oceń
2
0
Podziel się
zobacz ranking


Opinie

Ocena: 0 [0]
~WWA [2011-01-31 13:02]

USA 4life
Wlasnie wrocilem z Florydy po miesiecznym pobycie i ni chu chu nie widac tam kryzysu - wszystko dziala jak trzeba a sami amerykanie smieja sie na slowo kryzys. Ty Piotrys lepeij nie badz taki w d.. madry bo siedzisz na tej zaszczurzalej wyspie i piszesz glupoty az wlosy pogubiles osle !!!

odpowiedz

pokaż 6 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~Lodzermensch [2011-02-25 16:51]

ŻEBY ZROZUMIEĆ STANY, TRZEBA SIĘ W NICH MOŻE
nie tyle urodzić, ile wychować. Stany to taki twór o 50 lat do przodu i w bok od reszty świata, razem z całym ładunkiem ludzi, zwierząt, roślin, samochodów, muzyki, kultury i kontrkultury - ze wszystkim. Taki meatloaf - prosty i pyszny, jak już się zaczyna łąpać, o co tam chodzi...

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~pamiętliwy [2011-03-16 01:35]

ku rozwadze
Jak twierdzi Jurij Biezmienow, były oficer KGB, główną metodą służb rosyjskich podporządkowywania sobie państw wcale nie jest działalność wywiadowcza, ale... przede wszystkim prowadzenie wojny psychologicznej. Wojny mającej na celu rozbijanie społeczeństw poprzez ich demoralizowanie - by stały się niezdolne do obrony i oporu... A demoralizują m.in. w niżej wymienionych sferach...: 1. Religia Cel: dezintegracja społeczeństwa, uczynienia go niezdolnym do oporu Metody: ośmieszanie religii i walka z nią, szerzenie relatywizmu moralnego, zastępowanie zasad moralnych "zasadami" - "róbta, co chceta", "hulaj dusza, piekła nie ma"; ośmieszanie i niszczenie wartości niematerialnych, bo tylko za takie wartości ludzie gotowi są oddawać życie... 2. System kształcenia i wychowania Cel: stworzenie kulturalnych analfabetów, bezmózgowców podatnych na manipulację Metody: zastępowanie nauk kształtujących inteligencję przedmiotami praktycznymi (np. marketing, gospodarowanie pieniędzmi, wychowanie seksualne) 3. Życie społeczne Cel: demoralizacja poprzez zastępowanie tradycyjnych instytucji społecznych nienaturalnymi Metody: np. promowanie jako normalnych związków homoseksualnych, wspieranie ruchów gejowskich, umożliwianie eutanazji Czy to możliwe, że i z Polską jest prowadzona wojna psychologiczna takimi metodami? Czy nie obserwujemy tego na co dzień?

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~wystraszony [2011-03-15 12:16]

ciekawa uwaga..
Panie Piotrze! Zapraszam do zwiedzenia melin pijackich - tam dopiero spotka się Pan z życiem z banderolą

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~piotrek czeriwiński [2011-03-15 09:04]

siano
Panie Piotrku weź Pan się do jakiejś uczciwszej roboty bo te banały nikogo nie ruszają. ŻENADA

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~zenek [2011-03-02 00:49]

pisac a pismaczyc
to jest roznica! Zadziwiajacym jest ze powazana WP daje miejcse na tak bezsesowne publikacje.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
collins01 [2011-03-13 12:50]

Swietne!
Facet ma lekkie ale swietne pioro.Jak na taka"gawede",dosc sporo mozna sobie wyobrazic:)O ile pierwszego i trzeciego,zapewne omijalbym szerokim lukiem,o tyle Bruce wydaje sie byc ok.Zreszta poznalem podobnego Kanadyjczyka.Mial ow kolo rzeczywiscie ptapty na punkcie konsumpcji ale przy okazji calkiem niezle poukladane w glowie.A o muzyce moglismy gadac do rana... Natomiast ow"prosiak"przypomnial mi jedyne jak dotad [moze i dobrze?] spotkanie z kangurzycami.Owe Australijki ktore zajmowaly cale pietro w hostelu,dawaly odpoczac jedynie w piatek,gdy szly w tango na zewnatrz.Zabawne zreszta bylo to jak nagle staly sie"wzorami cnot wszelakich"gdy rodzice przyjechali odwiedzic:)) Taak.Szablony szablonami ale Amerykanin w Europie,czesto chyba czuje sie,hmmm,nieswojo:)

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~scorpion.eulotka.pl [2011-03-13 10:32]

Oryginalny facet, co Wy chcecie,nie należy tylko z takiego brać przykładu

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~p. [2011-03-11 21:53]

to aż się chce czytać, dziękuję

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~misjo [2011-03-11 21:06]

amerykance
Bardzo ciekawy i "lekko" czytajacy sie artykul, polecam wycieczke do USA, 2 tyg polnocno wschodnie USA i kanadyjski Montreal i Toronto oraz moze nastepnym razem poludnie i zachod tez trzeba ze 2 tyg aby co ciekawsze miejsca odwiedzic.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~boneeu [2011-03-01 22:00]

opinia
Swietnie napisane i prawdziwie

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Marcin [2011-01-31 11:59]

INTYLIGENTNY????
Gdyby był inteligentny, to by wiedział jak sie zachowywać WŚRÓD LUDZI!

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~duśka [2011-01-31 13:07]

Uwielbiam Twoje felietony !
Czytam wszystkie - zawsze poprawiają Mi humor.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~gm*** [2011-01-31 14:16]

Felieton do d..y !!!
Poswiecilem swoj czas i zapoznalem sie z Twoim felietonem,po przeczytaniu ktorego,nie moge sie oprzec wrazeniu,ze caly jest przepelniony niechecia do wszystkiego co ma zwiazek z USA.Nie jestem rodowitym Amerykaninem,wiec nie powinno mnie to za bardzo obchodzic,ale w przeciwienstwie do Ciebie zyje w tym kraju.Oczywiscie,wiele przywar Amerykanow moze razic,ale niepodwazalny jest fakt,ze jest to kraj wielu kultur,tajemniczy,ciekawy i piekny.Zamiast wiec oceniac USA na forum publicznym,na podstawie paru glupkow z ktorymi miales kontakt i walizek ,ktore mozna zapelnic ciuchami moze zadaj sobie trud i przyjedz tutaj.Najlepiej do New York City ,ktore tak ochoczo przekrecasz w felietonie.Osobiscie uwazam,ze masz jakis skrywany kompleks(moze nie dostales wizy?) i rekompensujesz go sobie w ten sposob,a takich Prosiakow ,o ktorych piszesz mozesz znalezc w kazdym kraju,rowniez w Polsce.W koncu"nobody perfect".Zgodzisz sie ze mna? Pozdrawiam.

odpowiedz

pokaż 5 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~goryl [2011-02-22 14:29]

Brak wiedzy
Lysy nie masz pojecia o US i Amerykanach. Pisz o tym co wiesz. A najlepiej nie pisz.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~pross [2011-02-28 12:10]

TEN ARTYKUL... ALE G__NO
ALE G__NO!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~an [2011-02-21 22:33]

To jak nasi
na kwietniowych wycieczkach do tutaj.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~BB-:)) [2011-02-20 19:55]

Super felieton!
Dzięki Panu za ten felieton!Przez stulecia Polacy czuli się gorsi od reszty Europy.Podczas II Wojny Światowej Polacy oddawali życie na wszystkich frontach Europy,ratowali Żydów.I co? Po zakończeniu wojny nie zostali nawet zaproszeni na defiladę zwycięstwa w Londynie. Anglicy nie pamiętali(nie chcieli pamiętać)o Dywizjonie 303,o Enigmie....... Teraz też jesteśmy ciągle oszukiwani,o wiele mniej zarabiamy .Wszyscy uważają nas za antysemitów,za zacofanych,"mocherów".Chociaż większość Polaków wyjechała "za chlebem"kończąc studia.A teraz tam sprzątają kible,opiekują się starszymi,wykonują najgorsze prace,których nie chcą wykonywać inni.Kiedyś oglądałam wypowiedź pewnej Francuzki,która na pytanie co może powiedzieć o Polsce i Polakach odpowiedziała,że Polki tak dobrze sprzątają że można jeść z podłogi.Czyli nadajemy się tylko do wykonywania najgorszej "brudnej roboty".Jeszcze raz dziękuję Panu za felieton .Czekam na kolejny.Pozdrawiam!

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Lichwiarz [2011-02-01 11:11]

Wspolczuje komentatorom
Wspolczuje tym wszystkim pozal sie boze komentatorom, ktorzy z taka zawzietoscia wyrzywaj sie na autorze tego felietonu. Celowo nie uzywam slowa 'komentuja', bo komentowac tez trzeba umiec. Ludzie, zabierzcie sie za zamiatanie chodnikow, jezeli czytanie ze zrozumieniem wam nie wychodzi. Albo od razu na jakas terapie anty-frustracyjna (moze byc bar). Brawo dla felietonu. Oryginalny i zabawny. Pozdrawiam autora!

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~Realista [2011-02-08 09:03]

Masz problem z osobowoscia
Chlopie czas ie leczyc, z Twoich art wynika ze masz problem.

odpowiedz

Prosiak spraszał gości w środku tygodnia o czwartej nad ranem i hasał z nimi do świtu na balkonie
Prosiak spraszał gości w środku tygodnia o czwartej nad ranem i hasał z nimi do świtu na balkonie (fot. Jupiterimages)

Baza wiedzy

  • Jak znaleźć pracę za granicą?
  • Jakich dokumentów potrzebujesz?
  • Jak uczyć dzieci polskiego? Gdzie jest polski kościół?
Odpowiedzi na te pytania i wiele innych znajdziesz w naszej bazie wiedzy

Sonda

Czy władze Ogniska Polskiego powinny sprzedać jego siedzibę?


Pogoda

Dublin

Dublin +18+12°C

Więcej w serwisie:
pogoda.wp.pl

Kursy walut

$ USD 3,4589 -0,55

£ GBP 5,4178 -0,58

€ EUR 4,3510 -0,35

Więcej w serwisie:
waluty.wp.pl

Newsletter

Zapisz się na newslettera:

Szukaj w serwisie

Który kraj Cię interesuje?

mapa Wybierz z listy kraj, z którego informacje Cię interesują:

Galerie

wszystkie galerie

Wasze komentarze

WP pisze tylko

WP pisze tylko o takich sensacyjnych bzdurach a nie o konkretnych sprawach. Olać ten portal niech za... do 67 na minimalnych pensjach.

więcejDodał: andre, godz. 23:24

co

co to sie robi pederasta w radzie parafialnej, czy w tej austrii nie ma już zdrowych ludzi ?

więcejDodał: ilona, godz. 15:00

Coś wam opowiem.

Coś wam opowiem. Fakt jest koło 24, słucham sobie TV info na antenie dokument "Co się stało z naszym zjazdem" ( chyba jakoś tak ). Tv mały lcd może 5w głośniki. Lato zeszłego roku, są prace przy ocieplaniu budynku, mam balkon otwarty, ale...

więcejDodał: Gość, godz. 14:22

Archiwum

Poprzedni miesiąc Następny miesiąc Maj 2012
pn wt śr cz pt sb nd
30 1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31 1 2 3