Konserwatywny poseł jest, bowiem zwolennikiem twardej linii w relacjach z Rosją oraz Białorusią, co też jest sprzeczne z preferowanym przez prezydent
Dalię Grybauskaitė pragmatyzmem w stosunkach ze wschodnimi sąsiadami. Ažubalis niejednokrotnie również stawał po stronie litewskich nacjonalistów w sporze o prawa polskiej mniejszości na Litwie. Był też zdania, że przyznawanie Karty Polaka litewskim Polakom może zagrażać bezpieczeństwu narodowemu Litwy. Takie jego podejście może z kolei źle wróżyć przyszłości relacji polsko-litewskich.
Tymczasem premier Andrius Kubilius broni kandydata oraz jego nacjonalizm, który określa jako "zdrowy".
- Jeśli obrona interesów Litwy można oceniać jako obronę zasad pewnego patriotyzmu, czy też zdrowego nacjonalizmu, to nic złego - powiedział premier w wywiadzie radiowym odpowiadając na pytanie, jak ocenia opinię dziennika "Rzeczpospolita", który nazywa Ažubalisa zwolennikiem nacjonalistów oraz "ministrem nieprzychylnym sprawom polskiej mniejszości".
Audronius Ažubalis jest doświadczonym politykiem specjalizującym się w polityce zagranicznej. W poprzedniej kadencji Sejmu był członkiem Komitetu Spraw Zagranicznych, a od roku (po zwycięskich dla konserwatystów wyborach) jest przewodniczącym tego Komitetu. Jego nazwisko jeszcze przed rokiem pojawiło się też wśród kandydatów na ministra spraw zagranicznych, jednak jego kandydaturę zablokowała ówczesny prezydent Valdas Adamkus, który wolał powierzyć tekę szefa dyplomacji bezpartyjnemu Vygaudasowi Ušackasowi. Czy obecna prezydent Dalia Grybauskaitė również nie odrzuci kandydatury Ažubalisa może wyjaśnić się jeszcze w tym tygodniu, po spotkaniu prezydent z kandydatem na ministra.
Zdaniem litewskich politologów, żądając od premiera dymisji Vygaudasai Ušackasa i później stawiając podstawowy warunek, żeby nowy minister bezapelacyjnie przestrzegał "litery 84 artykułu Konstytucji", czyli byłby posłusznym wykonawcą decyzji prezydenta w sprawach polityki zagranicznej, Dalia Grybauskaitė dała wyraźnie do zrozumienia, że chce widzieć na stanowisku ministra osobę bez większych ambicji politycznych oraz ograniczonego w samodzielnych działaniach.
Politolodzy twierdzą, że jeśli Ažubalis potrafi dostosować się do tych żądań prezydenta, to na pewno może liczyć na nominację. Tymczasem zauważa się, że Ažubalis ma jednak wyraźne ambicje polityczne, które utwierdziły go w czołówce liderów partii konserwatywnej oraz ma swoją wizję polityki zagranicznej, którą - jako ambitny polityk - raczej będzie chciał realizować.
Audronius Ažubalis jest między innymi jednym z głównych autorów strategii "Powstrzymania Rosji", jaką partia konserwatywna przygotowała przed dwoma laty na potrzeby swojej kampanii wyborczej. Zakładała ona przeciwdziałania wpływom Kremla na wszystkich szczeblach – politycznym, gospodarczym i społecznym. Za czasów Ušackasa, który był bezpartyjnym ministrem, strategia ta została nieco zapomniana. Premier, a zarazem lider partii konserwatywnej, Andrius Kubilius nigdy jednak nie potwierdził, że partia odeszła od realizacji założeń strategii. Wobec tego, Ažubalis, jako minister partyjny, będzie poniekąd zobligowany do realizacji strategii, której założenia z kolei są sprzeczne z linią prezydent Dali Grybauskaitė budowania pragmatycznych relacji z Moskwą oraz polityki otwartości wobec Białorusi. Od tego, czy Ažubalis potrafi pogodzić te dwie zgoła odmienne koncepcje – partyjną i prezydencką – wydaje się i będzie zależało, jak długo Ažubalis będzie ministrem spraw zagranicznych.
Kandydaturę Ažubalisa zatwierdziło prezydium współrządzącej partii konserwatywnej Związek Ojczyzny-Litewscy Chrześcijańscy Demokraci, dla której teka ministra spraw zagranicznych przypadła z rozdania koalicyjnego. Od listopada 2008 roku szefem dyplomacji był właśnie Vygaudas Ušackas. W ubiegłym tygodniu ustąpił on ze stanowiska na żądanie prezydent. Dalia Grybauskaitė zarzuciła mu prowadzenie samodzielnej polityki zagranicznej i wykorzystywanie stanowiska do autoreklamy.
52-letni Audronius Ažubalis jest członkiem partii konserwatywnej i jest jednym z jej liderów. Jako poseł pracuje w Sejmie od 1996 r. z czteroletnią przerwą od 2000 do 2004 roku. Tymczasem, jako urzędnik parlamentu Ažubalis pracuje w Sejmie już od początku 90. Lat ubiegłego stulecia. Był rzecznikiem prasowym Sejmu restytucyjnego. Później pracował jako urzędnik kancelarii Sejmu. Z zawodu jest dziennikarzem. Przed przejściem do polityki był redaktorem naczelnym jednej z pierwszych niezależnych gazet na Litwie.
Stanisław Tarasiewicz
TAGI:
litwa
karta polaka
audronius azubalis