Od kilku lat we Francji życie stało się dosyć trudne i to nie tylko dla Francuzów. Wzrastają ceny na podstawowe artykuły spożywcze i przemysłowe. Rosną nieustannie ceny za energię elektryczną, gaz, za usługi, bilety kolejowe i lotnicze, wzrastają koszty wczasów, których długość Francuzi ograniczyli już tylko do jednego tygodnia.
W 2008 roku 40% Francuzów nie wyjechało nigdzie na wczasy. Zarobki zaś przeciętnego Francuza nie są zbyt wysokie i nie ma na co liczyć aby w najbliższym czasie sytuacja miała się radykalnie poprawić. Z dnia na dzień pogarszająca się sytuacja ekonomiczna we Francji, która staje się już bardzo dokuczliwa, zmusza społeczeństwo francuskie do reagowania. Nic innego jak galopujący spadek możliwości portfela zmusza Francuzów do walki o swoje prawa poprzez strajki i manifestacje. Kryzys dotknął już każdy sektor. Odczuwają go nauczyciele, służba medyczna, przemysł samochodowy a nawet rolnictwo i budownictwo. Z miesiąca na miesiąc wzrasta bezrobocie. A utrzymanie się z zasiłku dla bezrobotnych nie jest niemożliwe w obliczu obecnych cen.
Wśród państw Unii Europejskiej, już od kilku lat Francja nie jest atrakcyjnym krajem pod względem zarobków dla Polaków i innych emigrantów. Sąsiadujące z nią państwa jak Niemcy, Anglia czy bardziej oddalona Holandia, przyciągają emigrantów wyższymi pensjami. Nasi rodacy wybierają te kraje częściej niż Francję. Mimo wszystko duża grupa Polaków decyduje się na pracę i zamieszkanie właśnie we Francji.
Polacy najczęściej wybierają duże miasta jak Paryż, Tuluzę czy Marsylię, ponieważ w większych aglomeracjach mają większe szanse na znalezienie zatrudnienia. Tak jak w innych krajach większość Polaków zatrudnia się w budownictwie, przemyśle motoryzacyjnym lub w sektorze gastronomicznym. Kobiety zaś chętnie podejmują pracę jako opiekunki do dzieci, ludzi starszych i sprzątanie. Ale nie jest to regułą. Pomocą w znalezieniu ciekawszej pracy jest znajomość języka francuskiego.
Kryzys ekonomiczny, który zaczął dawać się dotkliwie we znaki w ubiegłym roku, dotknął tak samo Francuzów jak i Polaków, którzy tu mieszkają i pracują. Ceny dla wszystkich są takie same, trzeba zapłacić za wynajęte mieszkanie, spłacać ewentualne kredyty zaciągnięte na zakup domu, mieszkania lub samochodu. Kłopoty kryzysowe nie zaoszczędziły więc ani Francuzów ani obywateli innych krajów pracujących we Francji.
W obliczu kryzysu o powrocie do Polski lub przeniesieniu się do innego kraju, myślą bardzo poważnie tylko polscy przedsiębiorcy i właściciele firm. Są to najczęściej właściciele firm budowlanych, którzy tu we Francji nie radzą sobie z silną konkurencją albo tutejsi inwestorzy zmuszani są do wstrzymywania inwestycji budowlanych z powodu braku środków finansowych. Do Polski wracają również osoby, które zaplanowały sobie pewien okres pracy we Francji. Ci Polacy, którzy zdecydowali się na zamieszkanie we Francji dają sobie radę nawet w kryzysie. Jako obywatele Unii mają takie same prawa jak tutaj urodzeni. Jeśli tracą pracę z powodu zamknięcia firmy, przechodzą na płatne bezrobocie.
TAGI:
francja
polacy
praca
kryzys
polonia