Polak gwiazdą światowego baletu

  Niemcy


Magazyn Polonia - Miesięcznik Niezależny, dodano: 2010-07-22 (12:44)

DrukujAAA

Wiesław Dudek z niewielkiego polskiego miasteczka trafił na najsłynniejsze sceny baletowe świata. Jest pierwszym solistą Berlińskiego Staatsballet. Sukces, na który pracował od dzieciństwa, zawdzięcza samozaparciu i katorżniczej pracy.

Graża Grużewska: Pochodzisz z Ostrowa Wielkopolskiego. Opowiedz, jak robi się światową karierę, startując z tak niewielkiego miasta?

Wiesław Dudek: - Jedni mówią, że to bóg wszystkim kieruje, inni, że los. Mną pokierowała siostra. Sprawiła że wyjechałem do Łodzi do szkoły baletowej. Moja najstarsza siostra jest artystą cyrkowym. Skończyła szkołę cyrkową w Julinku i potem pracowała ponad 25 lat w cyrku. To był jej pomysł, żeby mnie "wrzucić" w szkołę baletową.

Prawdopodobnie widziała - już jak byłem małym chłopcem - że mam znakomite proporcje i zadatki na tancerza. Przekonała mamę do swojego pomysłu. Mama przyklasnęła tej idei. Oczywiście, kiedy miałem osiem lat, nie w głowie mi było, żeby tańczyć. Interesowała mnie piłka, rowery, różne sporty. Zresztą ciężko w wieku kilku lat podjąć jakąkolwiek życiową decyzję. Najczęściej podejmują ją za nas rodzice. Dlatego ja nie powiem, że chciałem tańczyć, natomiast jak już wpadłem w ten wir baletowej szkoły…

Egzaminy zdałem bardzo pozytywnie i od samego początku wszyscy pokładali we mnie wielkie nadzieje. Z roku na rok było coraz lepiej, coraz bardziej mnie to interesowało. Zaczęły się próby, potem pierwsze spektakle na scenie. Wówczas połknąłem tego bakcyla.

Czyli nie zawiodłeś pokładanych w tobie nadziei?

- Mam nadzieję, że nie! (uśmiech) Jako jeden z niewielu wspiąłem się tak wysoko.

Dwa razy zostałeś mianowany najlepszym absolwentem szkoły baletowej w Polsce. Czy to wpłynęło znacząco na twoją karierę?

- W 1993 roku, będąc jeszcze w piątej, czy w szóstej klasie dostałem wyróżnienie na Ogólnopolskim Konkursie Baletowym w Gdańsku.

Jak funkcjonuje szkoła baletowa?

- Nauka w szkole baletowej trwa 9 lat. Jest to szkoła podstawowa połączona ze szkołą średnią. Są wszystkie przedmioty, jak w normalnej szkole, plus tańce zawodowe.

Wychodziłem do szkoły o 8 rano, wracałem o szesnastej lub osiemnastej, czyli 8 do 10 godzin dziennie. Od dziewiątego roku życia mieszkałem w bursie i moje życie przez następne 9 lat wyglądało tak: bursa - szkoła, bursa - szkoła. Na weekendy czasami zdarzało mi się pojechać do domu. To była super frajda! Często słyszę pytanie: jakie było twoje dzieciństwo? Nie mogę powiedzieć, że było super. Było ciężko! W dziewiątym roku życia opuściłem dom, wyjechałem do internatu i ciężko pracowałem!

Czyli można powiedzieć, że balet jest dla twardzieli?

- Zdecydowanie tak! Trzeba mieć charakter i dążyć do celu. Duch i ciało muszą być silne.

Jaka to była szkoła?

- Szkoła Baletowa w Łodzi. A co było potem?

- Kiedy skończyłem szkołę, dostałem kontrakt w Teatrze Narodowym w Warszawie. Był to kontrakt z perspektywą na lata, po roku wyjechałem jednak z Warszawy, ponieważ nie widziałem tam mojej przyszłości. Nie było to miejsce dla mnie. W 1997 roku wróciłem do Łodzi do Teatru Wielkiego, gdzie dostałem kontrakt solisty. Po roku dostałem kontrakt pierwszego solisty. Miałem wtedy 20 lat.

Te trzy lata spędzone w Łodzi bardzo wiele mi dały - partie solowe, aktorstwo, oswojenie się ze sceną. Potem w 2000 roku wyjechałem do Stuttgartu. W tym mieście jest jeden z najlepszych zespołów baletowych w Europie.

Dla mnie to przede wszystkim był najpierw szok, a potem wielka radość, że do takiego zespołu mogłem się dostać. Jest to zupełnie inny poziom niż w Polsce. Mnóstwo znakomitych tancerzy z całego świata. Nabrałem doświadczenia, wiele się nauczyłem. Po trzech latach wiedziałem jednak, że stoję w miejscu. Nie widziałem dalszych perspektyw i zacząłem szukać innych teatrów w Europie, a przede wszystkim w Niemczech.

Nadarzyła się okazja. Rozmawiałem z Vladimirem Malakhovem, który był w Stuttgarcie gwiazdą, solistą baletu i w 2003 roku został dyrektorem w Berlinie. Od razu zaangażował mnie na solistę. Po raz pierwszy znalazłem się w Berlinie i obawiałem się, że będzie mi tutaj ciężko się zaaklimatyzować, ponieważ w Warszawie nie mogłem się w ogóle odnaleźć.
1 2 3 4 z 4 następna


TAGI:  polak  niemcy  sztuka  kultura 

oceń
1
0
Podziel się
zobacz ranking


Opinie (0)

Ten materiał nie ma jeszcze żadnej opinii. Twoja może być pierwsza!

Wiesław Dudek
Wiesław Dudek (fot. Magazyn Polonia)

Baza wiedzy

  • Jak znaleźć pracę za granicą?
  • Jakich dokumentów potrzebujesz?
  • Jak uczyć dzieci polskiego? Gdzie jest polski kościół?
Odpowiedzi na te pytania i wiele innych znajdziesz w naszej bazie wiedzy

Sonda

Czy litewskie władze dyskryminują polską mniejszość?


Pogoda

Berlin

Berlin -1-4°C

Więcej w serwisie:
pogoda.wp.pl

Kursy walut

$ USD 3,1703 +0,69

£ GBP 5,0216 +0,68

€ EUR 4,2048 +0,67

Więcej w serwisie:
waluty.wp.pl

Newsletter

Zapisz się na newslettera:

Szukaj w serwisie

Który kraj Cię interesuje?

mapa Wybierz z listy kraj, z którego informacje Cię interesują:

Galerie

wszystkie galerie

Wasze komentarze

Bzdura..mam pełną irlandzką

Bzdura..mam pełną irlandzką kartę medyczną w przypadku wizyty u dentysty w Galway zapłaciłem 150 Euro za leczenie kanałowe zęba Założono mi antybiotyk a wypełnienie zrobię w Polsce

więcejDodał: Serafin, godz. 20:18

NA MIEJSCU ANGOLI

NA MIEJSCU ANGOLI POZWOLIL BYM POLACTWU POZABIJAC SIE MIEDZY SOBOM JAK BY SIE WSZYSCY WYTUKLI TO BEDIE WRESZCIE W EUROPIE Z POLSKIM MENELSTWEM SPOKOJ

więcejDodał: NIEMIEC, godz. 18:54

Je...ć walentynki!!!

Je...ć walentynki!!!

więcejDodał: kill, godz. 00:43

Partnerzy medialni

Archiwum

Poprzedni miesiąc Następny miesiąc Luty 2012
pn wt śr cz pt sb nd
30 31 1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 1 2 3 4