Polka dostała nagrodę za pisanie "ściąg"

  Wielka Brytania


wp.pl, dodano: 2011-09-02 (12:50)

DrukujAAA

Język angielski jest łatwy. Dla tych, którzy już go znają i dla tych, którzy nie zamierzają się uczyć. Sporo młodych Polaków podczas wakacji próbowało poznać mowę Wyspiarzy. Krystyna Dulak-Kulej, pracownica lotniska Heathrow była zrozpaczona brakami językowymi rodaków zaraz po naszym wejściu do Unii. Kilka lat temu zaczęła pisanie "ściąg" dla Polaków przybywających na Wyspy.

Szlifowali angielski i bruk

Licealiści już wyjechali, studenci posiedzą jeszcze prawie miesiąc. Przez wakacje szlifowali swój angielski i londyński bruk, a niemała część zdołała zarobić na podręczniki do szkoły. Wakacje u rodziny albo znajomych na Wyspach, to często połączenie przyjemnego z pożytecznym.

- Pomagałam kuzynce zajmować się małym dzieckiem i chodziłam na wakacyjny kurs językowy w koledżu na Harrow - opowiada Karolina, licealistka z Torunia. Angielskiego uczy się od dwóch lat w swojej szkole. Tu jednak usłyszała niemal zupełnie inny język.

- Jak świat światem w Polsce na lampę błyskową do aparatu mówiło się z angielska flash, wymawiając, jako "flesz". A tutaj mówi się "flasz". Słynna londyńska Abbey Road, gdzie nagrywali The Beatles i gdzie zrobiono ich słynne zdjęcie na przejściu dla pieszych, jest "abi", a nie jak zawsze słyszałam "ebi" - odkryła licealistka. Karolina twierdzi, że choć potrafi mówić na poziomie przynajmniej podstawowym i radzi sobie z czytaniem, to ma spore trudności, żeby zrozumieć mowę potoczną Brytyjczyków. Ludzi mówiących z obcym akcentem zwłaszcza.

Nauczycielka angielskiego Alicja Krupa tłumaczy: - Nie tylko ze zrozumieniem Hindusa albo Afrykańczyka może być problem. Bywa, że trudno dogadać się ze Szkotem, a podobno naprawdę dobrze zna angielski ten, kto zrozumie... pijanego Irlandczyka.

Język jak katar

Naukowcy obliczyli, że na Wyspach nawet rdzenni Anglicy lub Walijczycy mówią różnym akcentem w zależności od miejsca zamieszkania. Nie chodzi przy tym wcale o odległe regiony. Inny akcent spotyka się, co kilkanaście kilometrów. Dlatego właśnie profesor Higgins w głośnym musicalu My Fair Lady potrafił określić po sposobie mówienia, nie tylko, w jakiej dzielnicy Londynu, ale nawet, w jakim kręgu ulic mieszka rozmówca.

Podczas wakacyjnych kursów o takich niuansach nie ma jednak mowy. W ciągu dwóch lub trzech miesięcy można najwyżej przyswoić sobie podstawy. Bardzo skromne podstawy. - Sposobów na naukę języka jest tyle samo, ile na katar. Wszystkie dobre, ale katar i tak musi potrwać tydzień, a języka naprawdę dobrze nauczymy się po... pięciu latach - mówi pani Alicja.

Do tego pod warunkiem, że będzie chęć do nauki. Jak wiadomo, część emigrantów z czasów wojny do dziś nie radzi sobie zbyt dobrze z językiem Szekspira. Także osoby, które od początku pobytu na Wyspach żyją i pracują wśród rodaków czynią w angielskim umiarkowane postępy. - Oczywiście, pomaga telewizja, dobrze jest obracać się w anglojęzycznym środowisku. Tyle tylko, że pracując wśród ludzi źle mówiących po angielsku, będziemy "kaleczyć" język jak oni - dodaje nauczycielka.

Przypomina zarazem, że w angielskim, w miarę poznawania go, stopień trudności znacznie rośnie. Dotyczy to m.in. używania czasów bardziej skomplikowanych niż Present Simple i Present Perfect (czasów jest zaś aż 12), a także samych zwrotów, których bogactwo też odkrywa się powoli.

Bez ściągi ani rusz

Panuje przekonanie, że aby mówić po angielsku wystarczy znać zaledwie 200 słów. Podobno Ernest Hemingway używał w swoich utworach tylko 300 słów. Zasłynął zresztą, jako mistrz klarownego i przystępnego języka literackiego. Taki zasób słownictwa można było nabyć w letniej szkółce językowej, choć gwarancji na zostanie Hemingwayem nie ma - przynajmniej na polu literatury. Nietrudno natomiast zauważyć, że Polacy radzą sobie z językiem angielskim znacznie lepiej niż kilka lat temu.

Krystyna Dulak-Kulej, pracownica lotniska Heathrow, a z zamiłowania pisarka i poetka, była zrozpaczona brakami językowymi rodaków zaraz po naszym wejściu do Unii. Kilka lat temu zaczęła pisanie "ściąg" dla Polaków przybywających na Wyspy. - Bez przerwy wzywano mnie, jako tłumacza, bo ktoś nie potrafił zapytać o najprostszą rzecz. Zebrałam, więc kilkadziesiąt popularnych wyrazów i zwrotów, umieściłam na jednej kartce i zrobiła kilkaset kopii. Rozeszły się błyskawicznie - wspomina pani Krystyna.

Nagroda za "ściągi"

Jej "ściągi" stały się bardzo popularne, nie tylko na lotnisku, ale także w Slough gdzie mieszka i gdzie osiedliło się wielu polskich emigrantów. Pisała, więc kolejne, m.in. dla pracujących na budowach, sprzątających i pomocne w życiu codziennym. Starania Krystyny Dulak-Kulej doceniła też jej firma British Airways, nagradzając Polkę za działalność wolontariacką w swoim dorocznym konkursie "Shining Star Award".

Na pewno po wakacjach na Wyspach część uczniów i studentów doszlifowała anielski i błyśnie jakimś wyszukanym zwrotem na pierwszych zajęciach. Może poznali np. kilka przekleństw ciekawszych niż ten oklepany f...

Z Londynu dla polonia.wp.pl
Robert Małolepszy

TAGI:  polacy  nauka  język angielski  ściąga  studenci  wielka brytania 

oceń
10
1
Podziel się
zobacz ranking


Opinie

Ocena: 0 [0]
~ja [2012-05-11 13:04]

W języku angielskim jest 16 czasów a nie 12.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Maciek [2011-09-02 14:32]

Podziękujmy TVP za lektora
Podziękować możemy między innymi TVP - za kretyński zwyczaj zagłuszania oryginalnej ścieżki dźwiękowej filmu bezmyślną paplaniną lektora... I nie mówcie, że dubbing jest czymś gorszym - bo mogę się na przykład uczyć niemieckiego oglądając amerykańskie filmy po niemiecku, natomiast z lektorem cudzoziemiec znający język polski nigdy nie zrozumie, kto do kogo mówi. Tyle w temacie.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~magda [2011-09-05 15:17]

.
Zapraszam do Norwegii! Tu dopiero zobaczycie co to belkot,dialekt i slang:)

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~kol [2011-09-05 05:20]

motloch
alez kochani!!! polacy so najbardziej angielskomowiacym narodem na swiecie - mitingi, pilingowac, na bekstejdzu, kejs study, na lunchu, na brejku, je, je, okej, modelingowanie, kastingi, a dzisiaj na polsacie czytajaca opowiadala o tuskowym hepeningu, mobingi, lobingi na topie, subskrybowanie- szkoda tylko ze jedyne zdanie jakie umiecie sklecic po angielsku to sori not/no inglis - przepraszam jeszcze jedno nowe literackie wyrazenie - pokazac komus fucka - no przeciez jestescie dumnymi POLAKAMI w samym centrum Europy centralnej - nie wschodniej - bron Boze i musicie byc nowoczesni

odpowiedz

Ocena: 0 [2]
~Klaudia [2011-09-02 17:56]

Korepetycje najlepszy zawod nauczyciela
W szkole nie umia uczyc tlumaczac brak czasu a po lekcjach automaty za pieniazki i d. dam

odpowiedz

Ocena: -1 [1]
~haha [2011-09-02 16:48]

Polacy
będąc gdzieś za granicą radzą sobie lepiej z tamtejszym językiem niż ci zagraniczni radziliby sobie z językiem polskim będąc w Polsce.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Tomek [2011-09-02 15:40]

Pijany Irlandczyk
Pijanego Irlandczyka zrozumieć bardzo prosto, w sumie irlandzki angielski to jeden bełkot ale już sie przyzwyczailem, chociaż na początku trudno było :)

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~dzidzia [2011-09-02 16:44]

a czsów gramatycznych jest ciut więce niż 12
Panie Małolepszy, niech pan nauczy się liczyć albo angielskiego lepiej!!!

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~muminka [2011-09-02 13:33]

uuuuuuuuu
to nie wesoło

odpowiedz

Ocena: +1 [1]
~jj [2011-09-02 13:27]

Ta Karolina to się chyba z księżyca urwała. Załamka

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~wybory [2011-09-02 13:26]

czytajcie gazete wyborowa ,a wódka sama pójdzie do głowy.......

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~maurycy [2011-09-02 13:23]

może ściąga z polskiego?
wielu z nich /pracujących na wyspach / nie skorzysta ze ściągi ,bo trzeba przecież umieć czytać po polsku

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~janusz z dublina [2011-09-02 11:42]

Irlandczycy to dopiero asy!!!
W Dublinie to Irusie sami siebie nie rozumieja, jaki horror przezywalem, teraz mam latwiej po 6 latach.W Dublinie wiekszosc mowi slangami -wieloma, nie po angielsku.To urodzeni idioci pod tym wzgledem

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
muminka [2011-09-02 11:33]

a jednak Polacy potrafią sobie pomagać ! i pięknie!

odpowiedz

Polscy kierowcy będą jeździć londyńskimi "piętrusami"
Polscy kierowcy będą jeździć londyńskimi "piętrusami" (fot. Jupiterimages)

Baza wiedzy

  • Jak znaleźć pracę za granicą?
  • Jakich dokumentów potrzebujesz?
  • Jak uczyć dzieci polskiego? Gdzie jest polski kościół?
Odpowiedzi na te pytania i wiele innych znajdziesz w naszej bazie wiedzy

Sonda

Czy władze Ogniska Polskiego powinny sprzedać jego siedzibę?


Pogoda

Londyn

Londyn +23+13°C

Więcej w serwisie:
pogoda.wp.pl

Kursy walut

$ USD 3,4589 -0,55

£ GBP 5,4178 -0,58

€ EUR 4,3510 -0,35

Więcej w serwisie:
waluty.wp.pl

Newsletter

Zapisz się na newslettera:

Szukaj w serwisie

Który kraj Cię interesuje?

mapa Wybierz z listy kraj, z którego informacje Cię interesują:

Galerie

wszystkie galerie

Wasze komentarze

WP pisze tylko

WP pisze tylko o takich sensacyjnych bzdurach a nie o konkretnych sprawach. Olać ten portal niech za... do 67 na minimalnych pensjach.

więcejDodał: andre, godz. 23:24

co

co to sie robi pederasta w radzie parafialnej, czy w tej austrii nie ma już zdrowych ludzi ?

więcejDodał: ilona, godz. 15:00

Coś wam opowiem.

Coś wam opowiem. Fakt jest koło 24, słucham sobie TV info na antenie dokument "Co się stało z naszym zjazdem" ( chyba jakoś tak ). Tv mały lcd może 5w głośniki. Lato zeszłego roku, są prace przy ocieplaniu budynku, mam balkon otwarty, ale...

więcejDodał: Gość, godz. 14:22

Archiwum

Poprzedni miesiąc Następny miesiąc Maj 2012
pn wt śr cz pt sb nd
30 1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31 1 2 3