- Jak znaleźć pracę za granicą?
- Jakich dokumentów potrzebujesz?
- Jak uczyć dzieci polskiego? Gdzie jest polski kościół?

Mojawyspa.co.uk, dodano: 2012-01-19 (09:43)
Kierownik sklepu w małej miejscowości w Kornwalii został zmuszony do usunięcia ogłoszenia o pracę, w którym poszukiwał pracownika mówiącego po polsku. Oferta pracy wzbudziła jednak ogromne kontrowersje. Protestowali brytyjscy bezrobotni.
TAGI: Bodmin wielka brytania sklep ogłoszenie praca polacy język polski
NIech sie brytyjskie leniwce obcych jezykow ucza!!!
Naveed Hasam typowy kornwalijczyk. Europa zamienia się w szambo.
Super,widać naszą siłę ,niedługo j. polski będzie powszechnie znany na świecie jako konkurencja dla angielskiego.
my musimy znać angielski starając się o pracę. Ja też jestem dyskryminowana, bo nie znam angielskiego. Pytam dlaczego?? A przecież mieszkam w Polsce.
Wielkość małości wyjdzie zawsze kiedy idzie o jakieś dobra. Wielu w tym kraju współczuła nam Polakom a kiedy przychodzi żyć w jednym kraju wypomina się pochodzenie,pracowitość, nie zawsze dobrą znajomość języków,dobre wykształcenie, sumienność i wiele rzeczy z którymi na co dzień nie radzą sobie miejscowi a już zdolności do przystosowania się do panujących warunków i konkurencji mają nam za błąd zamieszkania na wyspach. Widzą jak ludzie w Polsce dają sobie radę a jak dobrze radzą sobie w ich warunkach to blady strach pokazał się w ich oczach. To cała prawda, która już dochodzi do główek a to nie choroba tylko brak argumentów na nie dla anielskiej klasy pracującej.
Czyli jeśli w Polsce firma szuka kogoś ze znajomością angielskiego, francuskiego, niemieckiego czy rosyjskiego to oznacza dyskryminację?? Przecież właściciel sklepu nie szukał Polaka tylko osoby znającej język polskie i na dodatek całkiem sensownie tłumaczy potrzebę posiadania pracownika z taką umiejętnością. Ale to najlepszy przykład angielskiego zakłamania i ksenofobii.
mnie najbardziej śmieszy jak polscy dziennikarze niepoprawnie piszą obce nazwiska np zamiast Czak Noris-Chuck, Szlirencałer-Schy coś tam, Preslej-Presley itd itp
Cóż uznać należy, że Brytyjczycy są lekko ograniczeni, burząc się na zapotrzebowanie pracodawcy. W POLSCE NIKOGO NIE GORSZY PRACODAWCA POSZUKUJĄCY OSOBY WŁADAJĄCEJ JĘZYKIEM ANGIELSKIM, NIEMIECKIM, FRANCUSKIM CZY ROSYJSKIM. To wyglada na schizofrenię na tle Polaków, która w kraju europejskim nie powinna mieć miejsca.
bez sensu! U nas jest wiele zawodów gdzie wymagany jest język angielski i bez niego do pracy nie przyjmą i nikt nie panikuje! Anglicy sa chorzy...
Znowu wieśniaki z województwa brytyjskiego się burzą? Może by tak policja ich spacyfikowała? Ehh... dopiero co skolonizowaliśmy te wyspy i już kłopoty z tubylcami!
W taki razie, w Polsce jeśli ktoś wymaga od kandydata do pracy znajomości angielskiego, jest taką samą dyskryminacją.
Te nieroby w Anglii to tak samo jak w Polsce PiSiory ,tylko by protestowali a robić niema komu.Tam praca jest tylko trzeba chcieć pracować,ale lepiej siedzieć na zasiłku i od czasu do czasu protestować.
Czemu tam w Anglii mogą byc mądrzejsi, a u nas nie?, że człowiek idzie pyta się o prace a tu go pytają czy zna jezyki obce?
ANGLICY MAJA RACJE ZE PROTESTUJA BO TO JEST DYSKRYMINACJA ANGIELSKICH BEZROBOTNYCH.
Przeciez pracodawca ma prawo do okreslenia swoich oczekiwan wobec kandydata, np.: prawo jazy kat. B, znajomosc Excel'a, 2.letnie doswiadczenie w branzy, znajomosc j. angielskiego oraz polskiego, wyksztalcenie srednie. Dyskryminacja byloby napisanie w ogloszeniu: szukam do pracy jedynie osoby narodowosci polskiej lub osoby czarnoskorej badz wylacznie buddystow... W kraju politycznej poprawnosci, Polacy wciaz spelniaja role chlopcow do bicia, sa dobrym wytlumaczeniem wzrastajacego bezrobocia oraz zgodnie z zasada brukowca "The Sun" sprawiaja, ze brytyjska klasa robotnicza o dosyc waskich horyzontach wierzy, ze jest najlepsza na swiecie, tylko przez tych Polakownie moze sie jakos wybic... :)
Tak to jest w narodzie ludzi którzy myślą że cały świat mówi po angielsku tylko z innym akcentem. Biedaki nie chcą się nauczyć to niestety takie są konsekwencje. Pracowałem kiedyś w Irlandii i t am było lepiej. Niektórzy się polskiego uczyli i potem byli naprawdę dowartościowani że to im się przydaje. Kiedyś po polsku mnie na ulicy irlandczyk zaczepił żeby dać mu ognia, byłem w pozytywnym szoku. :) Usłyszałem 'dziekuje' na końcu i nikt się nie oburzał.
W Polsce powinni zamykać wszystkich używających obce języki!!! Chcą z nami gadać, niech się nauczą po naszemu!!!
Durnotę Zachodu, durnotę Angolów trudno przebić. A my mamy znać języki obce? Po co? Niech nas pracodawcy zatrudniają bez znajomości języków, a klientowi z zachodu każa uczyć sie polskiego.
To normalne ogłoszenie o pracę, napisał kogo potrzebuje. To wyraz szacunku dla nie spełniających wymagań, nie tracą czasu na aplikowanie. Powinno być to dozwolone abym mógł napisać, iż potrzebuje np. 10 Aryjczyków, bez zarzutu dyskryminacji. Wszak i tak zatrudnię tego kogo JA będę chciał
W czym problem. Za stronie z ogloszenia pracy w Norwegii bardzo czesto pisza, ze potrzebuja kogos ze znajomoscia jezyka polskiego. Nikt sie nie buntuje.
$ USD 3,4589 -0,55
£ GBP 5,4178 -0,58
€ EUR 4,3510 -0,35
Więcej w serwisie:
waluty.wp.pl
Zapisz się na newslettera:
mapa Wybierz z listy kraj, z którego informacje Cię interesują:
WP pisze tylko
WP pisze tylko o takich sensacyjnych bzdurach a nie o konkretnych sprawach. Olać ten portal niech za... do 67 na minimalnych pensjach.
więcejDodał: andre, godz. 23:24
co
co to sie robi pederasta w radzie parafialnej, czy w tej austrii nie ma już zdrowych ludzi ?
więcejDodał: ilona, godz. 15:00
Coś wam opowiem.
Coś wam opowiem. Fakt jest koło 24, słucham sobie TV info na antenie dokument "Co się stało z naszym zjazdem" ( chyba jakoś tak ). Tv mały lcd może 5w głośniki. Lato zeszłego roku, są prace przy ocieplaniu budynku, mam balkon otwarty, ale...
więcejDodał: Gość, godz. 14:22