"Selekcję w Paryżu przeszedłem, ale ogłuchłem - od seksu"

  Francja


wp.pl, dodano: 2010-12-28 (06:00)

DrukujAAA

Paryż w święta to feeria świateł i niepowtarzalny spektakl dla oczu. Na Polach Elizejskich wielobarwny tłum z całego świata „plądruje” sklepy, pędząc od Łuku Triumfalnego do wielkiej karuzeli na Placu Concorde. W niektórych sklepach selekcja, taksujące spojrzenia sprzedawców. Nieopodal Luwru można trafić na "najdroższą kiełbasę świata", a w nocy - ogłuchnąć od miłosnych rozkoszy turystów. Ale „Paris” jest w końcu tylko jeden – pisze w felietonie Wirtualnej Polski Adam Przegaliński.

Zobacz galerię "Świąteczne iluminacje".

Zobacz galerię "Zakupowe szaleństwo".

Myśli o świątecznie oświetlonym, romantycznym Paryżu nie dają spać komuś, kto po raz pierwszy wybiera się do światowego centrum kultury i mody. Gdy idę o czwartej w nocy z walizką na przystanek autobusowy na warszawskim Targówku, śnieg przyjemnie skrzypi pod butami, a cisza w wiecznie jazgoczącym mieście - zaskakuje. Wszystko zmienia się, jak się wsiądzie do autobusu – smród wymiocin jest nie do wytrzymania. Z tyłu śpi dwóch meneli, od których ucieka kilku przestraszonych pasażerów, zasłaniając usta szalikami. W radiu Kukiz ryczy „Bo tutaj jest jak jest, po prostu!”. Wyglądam przez okno, ciemność, widzę ciemność i sklep monopolowy 24 h. Dzięki Bogu, że przynajmniej Ząbkowska tak ładnie oświetlona, jak ulica w Paryżu. Potem krótki, tani lot w czasoprzestrzeni i – po podróży autobusem z lotniska Beauvais-Tillé - jestem w paryskim metrze, gdzie automat do sprzedaży biletów jest tylko… francuskojęczny. To pierwsze językowe rozczarowanie, które powtórzy się w Luwrze - tam przy eksponatach również są informacje tylko po francusku, co zdarza się chyba tylko w tym mieście (tabliczki w innych językach można znaleźć w innym miejscu w salach wystawowych, ale liter na nich nie sposób dojrzeć). Na obronę paryżan trzeba powiedzieć, że - zapytani przypadkiem na ulicy - chętnie odpowiadają w języku angielskim.

Selekcja świąteczna i zapachy Paryża

Stoję bezradnie przed mapą z czternastoma liniami metra, mrugając oczami, jakbym próbował rozszyfrować ścieżki mrówek w mrowisku. Czuję się jak prowincjusz – pochodzę ze stolicy, gdzie jest tylko jedna linia metra. Jak pachnie metro w Paryżu? Krzysztof Rutkowski, znawca Paryża, mówił, że często uderza go intensywny zapach kociego moczu. Ja podobny zapach poczułem w ciągu kilku dni tylko raz, generalnie zachwycała mnie funkcjonalność tego środka komunikacji i świetni muzycy, którzy podobno muszą być przesłuchani przez ekspertów zanim zaprezentują pasażerom swój talent. Metro nie jest takie błyszczące i czyste jak w filmie „Amelia”, a toalety w Paryżu absolutnie nie nadają się do uprawiania seksu (w filmie z powodzeniem robiła to para, w uroczej kawiarni, gdzie pracowała główna bohaterka). Na niektórych stacjach śpią bezdomni, ale za to każda stacja metra ma inny wygląd. À propos zapachów: na boskim bulwarze Saint-Germain poczułem zapach prażonych kasztanów, których jednak - o dziwo - nie było na słynnym placu Pigalle, gdzie ponoć kasztany są najlepsze. Kasztany są też pyszne w naleśnikach (z grzanym winem) - tu słodki smak i zapach jest bez zarzutu, tak jak w przypadku waniliowego albo czekoladowego aromatu crème brûlée. Ten deser ma trochę inny smak w każdej "brasserie".

Na Polach Elizejskich czuć świąteczną atmosferę, wieczorem światła aż biją po oczach, w oddali kręci się ogromna, świecąca na biało karuzela. Tłum ludzi z całego świata, szeleszczą torby z zakupami, mężczyzna rozlewa na chodniku grzane wino, zapraszając do restauracji, Brigitte Bardot wiecznie młoda i seksowna na ogromnych zdjęciach reklamowych (przecież prawdziwa, stara nie może „straszyć” klientów, mon Dieu…), obok biżuteria Swarovski’ego. Do sklepu Louis Vuitton nie każdy może wejść – widzę, jak ochroniarze w drzwiach każą zawrócić mężczyźnie w kapturze. Ja, w grubej kurtce i z czapką-czołgistką w ręce wyglądam chyba niezbyt „chic”, ale sprzedawcy z uśmiechem ignorują siermiężnego przybysza ze Wschodu. Wystylizowani i nader delikatni, szczególnie jeśli chodzi o pracowników płci męskiej, uwijają się odpowiadając na pytania Japończyków i Arabów, których jest w sklepie najwięcej. Ale to nie ich wina, że nic tam nie kupiłem, ceny były kosmiczne, w Paryżu musiały mi wystarczyć albumy ze zdjęciami znalezione na wyprzedaży i zestaw klasycznych paryskich piosenek...

Szaleństwo zakupów pod Łukiem i "czarny bazar"

Szaleństwo zakupów świątecznych najmocniej uderzyło mnie na jarmarku świątecznym i w centrum handlowym przy Wielkim Łuku w nowoczesnej dzielnicy La Défense. Tak wielkiego tłumu nie widziałem nigdy w życiu, ale w końcu cały zespół miejski Paryża obejmuje 12 milionów ludzi. Po piętnastu minutach uciekłem z centrum ledwo żywy. Jest coś dziwnego w tej zachłanności, wiecznym niezaspokojeniu, które ogarnęło też Polaków. Dla mnie jest też coś niezdrowego w gigantomanii w postaci Wielkiego Łuku, który prezentuje się elegancko, ale tylko z daleka. Z bliska jest kompletnie nieinteresujący. (Tak na marginesie, na starym Łuku można zobaczyć m.in. nazwy polskich miast pisane po francusku „Ostrolenka”, „Pultusk”, gdzie Napoleon stoczył bitwy). Na pewno przegrywa z Wieżą Eiffla, szczególnie oświetloną w nocy, widzianą z placu Warszawy. Jeśli chodzi natomiast o muzea - Luwr i d'Orsay - szczęka mi opadła z wrażenia, w Centrum Pompidou nie mdlałem (jedna wystawa to popisy złomiarza, który całe życie powielał te same pomysły, no ale przynajmniej wykorzystywał śmieci). Sam budynek też mnie nie zachwycił i bałem się, że wciągną mnie ogromne, białe kominy wystające z betonu na dziedzińcu. Ale wiosną, to wszystko i tak pewnie jest zachwycające...


1 2 z 2 następna


TAGI:  paryż  luwr  pola elizejskie  amelia  francja  święta  sylwester  adam przegaliński  sylvain chomet  trio z belleville 

oceń
1
0
Podziel się
zobacz ranking


Opinie

Ocena: 0 [0]
~xyz360 [2011-02-06 17:55]

a ja ws zapraswzam na tz six koerner w chicagood ul milloki?po polsku/ do ul. Dejment jest 35 resteuracji idacw dul do ul Fulerton wspaniala muzyka piekne dziews\czyny piwo w najleppszym gatunku a coza pr4zegrycha af ag wieszczie mnie EDI przepraszam za te kiepskie zdania EDi Hoyne 2564

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Kobieta [2010-12-29 18:32]

Zwiedzać Paris, należy tylko z jego mieszkańcem
który pokaże super knajpki (np. tę z naleśnikami po bretońsku), wspaniałe miejsca o których tzw. turysta nie wie, a także zwyczaje i zabawy paryżan. A kasztany były na Placu Pigalle tylko w "Stawce większej niż życie"... hahah:)))

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~lod [2010-12-28 17:10]

sprawiedliwy paryz
jedni bawia sie kosztem drugich to nie jest wolnosc o ktora sie bili

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~Blondi [2010-12-28 16:36]

"Francja to bardzo kulturalny kraj.....
...bo tam prawie każda kuchta mówi po francusku". Tak powiedział kiedyś Boy - Żeleński i nic się od tego czasu nie zmieniło.

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~globtrotuar [2010-12-28 17:08]

Paryżew to wiocha w porównaniu z Londynem,
Barceloną a nawet z Lizboną, o NY nawet nie wspominając! A miejscowe buractwo przypomina nasze z Ostrołęki: wyglądają podobnie i też nie znają języków:-(

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~CzymJestTAKIJA [2010-12-28 17:35]

A MUZUŁMANIE znowu nie zabronili?
..Pić Alkoholu i mięsa Wieprzowego? Proponuje poczytać trochę w necie albo zobaczyć jak w Paryżu Muzułmanie Modlą się na ulicy blokując bezprawnie ruch uliczny co dla Chrześcijan czy Buddystów a tymbardziej nie religijnych jest bezprawne. Cóż KALIFATEM będzie Francja.

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~Cuncvir [2010-12-28 23:24]

Wszystko się przypomina
Byłem w Paryżu na początku listopada br. i uśmiecham się od ucha do ucha czytając ten artykuł! Chętnie dorzuciłbym parę swoich ciekawych historii z tych samych, ale też i kompletnie innych miejsc. Każdy powinien tam być chociaż raz w życiu! Żeby się przekonać jak to jest. Niektórzy się zgubią, inni się na nowo odnajdą. Postanowione! Przeprowadzam się... Bienvenue a Paris!

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Głodomorek [2010-12-28 23:22]

NAJDROŻSZE JEDZENIE U MAGDY G...SLER???
50 ZŁ za obiad z kiełbaskę w Paryżu to nic. Proponuję zajrzeć do restauracji Magdy Gesler w W-wie na Starówce. Za kotleta schabowego trzeba zapłacić 87 zł a za mięso z kaczki tylko 109 zł. Szklaneczka wody 9 zł. UFFFFFFF... jutro lecę do Francji na herbatkę :)

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~druh [2010-12-28 16:22]

Taki to i Warszawiak.
Jakim to autobusem jechał ten światowiec z Targówka na Okęcie ulicą Ząbkowską.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~inzynier emigrant. [2010-12-28 19:41]

50 zlotych
Oj Polaku z Raju nad Wisla...co to jest 12 Euro za jedno danie obiadowe....w Paryzu.Jednak jestescie jeszcze "bardzo biedni"A w "Metropolitan" rzeczywiscie smierdzi....nie tylko kotami.Pozdrowienia z UK.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~poleszuk [2010-12-28 20:05]

To po coś tyle tej kiełbachy kupił?
A prywatnie wyjaśnię ci, że tylko ostatni wieśniak jeździ po kiełbasę do Paryża, w Polsce jest lepsza i tańsza.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Władysław [2010-12-28 11:00]

50 ZŁ? Ale dało się zjeść!
Na Las Ramblas w Barcelonie za świńskie ucho, którego nie dało się przegryść , zapłaciłem 70 zł. A jak zacząłem kroić nożem, to musiałem jak najszybciej zakończyć i odsunąć na skraj stolika. Nieporozumienie wynikło z tego, że z kelnerem (stolik na deptaku) nie mogłem sie dogadać. On nie znał angielskiego, a ja hiszpańskiego! Albo udawał jak taksówkarz, który chciał obwieźć okrężną drogą skręcając w kierunku przeciwnym do celu. Wybrałem więc z listy najbardziej polsko brzmiącą nazwę wskazującą na jakiś przysmak (lato 2000 r.). No cóż, a co?. Jest się w pięknym miejscu, raz w życiu, potrzebne będą jakieś wspomnienia. Prawda? Nie, nie, ucho było ładne, Przyrumienione na kolor złocisto-pomarańczowo-brązowy. Ale ten zapach.... i coś czarnego siedzącego w trąbce ucha.....?! Łaknęliśmy atmosferę miejsca przy piwie i lampce wina, paląc zamówione i podane papierosy (po przeliczeniu w polskiej cenie).

odpowiedz

pokaż 12 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~toTo [2010-12-28 17:56]

Wyobraź sobie, tego samego artykułu, ale w odwrotnej kolejności. Postanowiłem spędzić kilka dni w Warszawie. Biorę płaszczyzny Beauvais w środku pola. Więc mogę przyjechać w Warszawie. Moje oczy błyszczą odkryto wzdłuż drogi do reklamy Leroy Merlin, Auchan, Carrefour i Leclerc same. nr 175 autobus prowadzi się bardzo szybko. To zdaje się być tak dokładny, jak Formuła Kubica podnieść i upuść każdego pasażera. W Dworca Centralnego w Warszawie, znany gorliwy policji, odkryłem, kebaby. African-American w poszukiwaniu drogi Wołomina. Wszystko jest w języku polskim, jest zawodnikiem Legii Warszawa. Najbliższe fanów śpiewać tego samego klubu Legia Gola. Jeden z nich ma duże wąsy. Postanowiłem pojechać metrem. Linia jest czystsze niż w Paryżu, ale trzeba zapłacić lady-pee, który monitoruje kątem oka. Śródmieście, nie ma restauracji żydowskiej jest w pobliżu murów Warszawie. Mijam pomnik króla Zygmunta, jak Łuku Triumfalnego w Paryżu, wydaje się wskazywać drogę. W samochodach, dokumenty z pań oferujących usługi. I jaki jest numer i rezerwy mojego hotelu obok, w pobliżu Place de la Konstytucji. Staram się spać, ale nie było za dużo hałasu. Słyszałem trochę elf, który mówi mi o Place Pigalle, a także sałatka sos. I rave nie ma wątpliwości. Potem zjem dobry kurczaka w KFC. Toalety są zadbane, ale istnieje również wee wszystko Zegarki damskie. Zastanawiam się, dlaczego woda jest tak gorąca. Spalam się palcami. Muszę poinformować Lech Kacsinski. On sam wie, może mi doradzić, gdzie szukać miejsc, które przypominają mi o mojej dyskusji podróży. W Warszawie, jest szał zakupów. Każdy będzie Carrefour lub Tesco. Nr wątpliwości globalizacji i jej skutków. Czytam trzy razy mój przewodnik, i zastanawiam się czy nie powinienem w końcu przejść do Disney. Znowu, nie jest dobre kurczaka.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~Babcia MOCHEROWA [2010-12-28 16:36]

Gdybys mial SMAK to bys odwiedzil galerie La Fayette
ale to za wysokie progi na twoje nogi z Zabek,albo Grojca.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~Jay [2010-12-28 12:43]

Artykuł archiwalny
Kiedy to pisano? Od 2003 karuzela nie stoi na Concorde!

odpowiedz

pokaż 4 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~cayt-london [2010-12-28 16:56]

czy mowicie o paryzu lezacym pomiedzy kuznicz katowska
a wolczynem???

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Gigunia [2010-12-28 11:35]

Co ludzie a zwłaszcza kobiety widzą w Paryżu?
Przecież to nic więcej jak tylko wielkie skupisko podobnych do siebie hausmannowskich kamienic. Owszem jest kilka zakątków jak Montmartre, Ile de la Cite. Reszta jednak to pojedyńczo porozrzucane ciekawe obiekty. Są miasta o niebo piękniejsze choć nie tak duże.

odpowiedz

pokaż 8 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~areknalej [2010-12-28 16:55]

wolałem pirwszy tutuł o seksie
...a nie ten teraz o kiełbasie, tamten kojarzył mie sie z Paryżem jaki znam a nie kiełbasa jakaś...

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~leśny ssak [2010-12-28 16:53]

Co tam Paryż, pod Mińskiem Maz. na trasie nr 50 za kiełbase też trzeba tyle płacić
....

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~sowa [2010-12-28 16:38]

wieśniak, pojechał do Paryża
i odkrył Amerykę.

odpowiedz

Świątecznie oświetlone Pola Elizejskie
Świątecznie oświetlone Pola Elizejskie (fot. AP / Remy de la Mauviniere)

Baza wiedzy

  • Jak znaleźć pracę za granicą?
  • Jakich dokumentów potrzebujesz?
  • Jak uczyć dzieci polskiego? Gdzie jest polski kościół?
Odpowiedzi na te pytania i wiele innych znajdziesz w naszej bazie wiedzy

Sonda

Czy władze Ogniska Polskiego powinny sprzedać jego siedzibę?


Pogoda

Paryż

Paryż +23+13°C

Więcej w serwisie:
pogoda.wp.pl

Kursy walut

$ USD 3,4589 -0,55

£ GBP 5,4178 -0,58

€ EUR 4,3510 -0,35

Więcej w serwisie:
waluty.wp.pl

Newsletter

Zapisz się na newslettera:

Szukaj w serwisie

Który kraj Cię interesuje?

mapa Wybierz z listy kraj, z którego informacje Cię interesują:

Galerie

wszystkie galerie

Wasze komentarze

WP pisze tylko

WP pisze tylko o takich sensacyjnych bzdurach a nie o konkretnych sprawach. Olać ten portal niech za... do 67 na minimalnych pensjach.

więcejDodał: andre, godz. 23:24

co

co to sie robi pederasta w radzie parafialnej, czy w tej austrii nie ma już zdrowych ludzi ?

więcejDodał: ilona, godz. 15:00

Coś wam opowiem.

Coś wam opowiem. Fakt jest koło 24, słucham sobie TV info na antenie dokument "Co się stało z naszym zjazdem" ( chyba jakoś tak ). Tv mały lcd może 5w głośniki. Lato zeszłego roku, są prace przy ocieplaniu budynku, mam balkon otwarty, ale...

więcejDodał: Gość, godz. 14:22

Archiwum

Poprzedni miesiąc Następny miesiąc Maj 2012
pn wt śr cz pt sb nd
30 1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31 1 2 3