Święta Bożego Narodzenia sprzyjają rozwodom?

  Niemcy


wp.pl, dodano: 2010-12-23 (07:50)

DrukujAAA

Święta Bożego Narodzenia to czas wyjątkowy i nie ma w tym stwierdzeniu niczego odkrywczego. Lubimy je głównie ze względu na rodzinną atmosferę i prezenty. Wszystkie te światełka i wizja smakowitości na wigilijnym stole wprawiają nas w dobry nastrój. Jednak dla wielu osób grudniowa krzątanina jest powodem nieustannej irytacji i corocznym źródłem stresów.

Potwierdzają to statystyki. W okolicy świąt wiele osób zamiast radości odczuwa pustkę i smutek.

Znowu te święta

- Pewnie jestem wśród zdecydowanej mniejszości, ale ja tych świąt po prostu nie lubię - załamuje ręce mieszkająca w Duisburgu Alicja. - Jestem z Radomia, więc ze względu na odległość nie jeżdżę często do domu, ale na Wigilię zawsze muszę być. Nie odważyłam się jeszcze ani razu zostać w Niemczech, moja mama by mi tego chyba nie wybaczyła - opowiada.

Tymczasem przedświąteczne przygotowania bardzo Alę irytują. Narzeka na tłumy i niekończące się kolejki w sklepach. W domu niezmiennie reżim przedświątecznego sprzątania i gotowania. - To nie tak, że nie chcę pomagać, ale wolałabym usiąść i porozmawiać z mamą, widzimy się tak rzadko. A ona biega jak szalona po domu ze ścierką, bo przecież przyjdą goście i co sobie pomyślą? - opisuje sytuację w domu.

Jej zdaniem polskie święta są coraz bardziej skomercjalizowane, a ludzie skupieni są coraz mocniej jedynie na ich zewnętrznej oprawie. - Oczywiście w Niemczech też jest szał zakupów, ale mam wrażenie, że ten czas jest trochę bardziej na luzie niż w Polsce. W moim domu do samej kolacji wigilijnej toczy się istna wojna z czasem - tłumaczy.

Ala nie przepada też za wymuszonymi rodzinnymi spotkaniami. – Nie rozumiem czemu „trzeba” się w święta spotykać ze wszystkimi ciotkami i wujkami w promieniu 100 km. Presja tego bratania się ze wszystkimi mnie osobiście irytuje – podsumowuje Alicja.

Niespełnione oczekiwania i puste obietnice

Według danych portalu scheidung.de w przedświątecznym okresie rozpada się najwięcej par. Dlaczego tak się dzieje? Czynników jest kilka. W grudniu mamy więcej czasu. Można się zatrzymać i pomyśleć o życiu. Często patrzymy wtedy wstecz i robimy bilans całego poprzedniego roku. Dla par przeżywających kryzys nawet mała sprzeczka może się wówczas przerodzić w wyliczankę niespełnionych przez partnera zeszłorocznych obietnic.

Atmosferę "podkręcają" też często media. Przez kilka przedświątecznych tygodni jesteśmy niemal bombardowani sielankowymi obrazkami idealnego Bożego Narodzenia. W każdym spocie reklamowym widzimy zgodne i uśmiechnięte rodziny zasiadające wspólnie do suto zastawionego stołu. Śnieg prószy za oknem, dzieci cieszą się z prezentów, wszyscy gromkim głosem śpiewają kolędy. Gdy jednak rzeczywistość odbiega od tego wyidealizowanego wzorca pogłębia się frustracja, a atmosfera robi się jeszcze bardziej nerwowa. Tworzy się błędne koło.

Samotność bardziej dotkliwa niż zwykle

Boże Narodzenie to święta rodzinne i na każdym kroku się to podkreśla. W tym czasie samotność może stać się dla niektórych nie do zniesienia. Gdy ktoś nie ma dobrych relacji z rodziną, czy spotyka go wtedy miłosny zawód, poczucie pustki wyjątkowo się wtedy intensyfikuje. U niektórych pojawić się mogą nawet myśli samobójcze.

- Dwa lata temu nie mogłam pojechać do domu na święta, bo akurat musiałam wtedy pracować - opowiada pracująca jako kelnerka na Kreuzbergu Marta. - Byłam strasznie przygnębiona. Ostatecznie spędziłam wigilię u niemieckiej koleżanki, ale w tym czasie wyjątkowo tęskniłam za rodziną. To tak jak z Walentynkami, gdy jest się samemu. Gdy wokoło są tylko gruchające pary i serduszka, wtedy mocniej odczuwa się brak kogoś w życiu - twierdzi Marta.

I choć zdaniem angielskich naukowców z Uniwersytetu w Cardiff "najgorszym" dniem w roku, jeśli chodzi o liczbę popełnianych samobójstw, jest 22 stycznia, to Boże Narodzenie pośrednio jest tego przyczyną. Wtedy bowiem, zdaniem badaczy, mija czas spłaty szybkich świątecznych kredytów. Do tego pogoda jest najgorsza w roku i upadają pierwsze noworoczne postanowienia.

Polskim zwyczajem, który kultywowany jest też wśród Polonii, jest stawianie na wigilijnym stole dodatkowego nakrycia dla niespodziewanego gościa. Miejsce pozostaje zazwyczaj symboliczne, ale może warto w tym roku zaprosić na świąteczną kolację samotną sąsiadkę?

Nawet Lady Gaga wyznała ostatnio fanom podczas koncertu w Londynie, że nienawidzi świąt, bo czuje się wtedy samotna i nieszczęśliwa. Miała też powiedzieć, że wszechobecne wizerunki św. Mikołaja "zatruwają umysły żądzą prezentów", a święta to "czas dzielenia się, a nie dostawania". Trudno się w tej kwestii z artystką nie zgodzić. Mimo wszystko życzę jej Wesołych Świąt.

Z Berlina dla polonia.wp.pl
Emilia Kałka

TAGI:  święta  boże narodzenie  depresja  rozwód  samobójstwo  wigilia 

oceń
6
6
Podziel się
zobacz ranking


Opinie

Ocena: 0 [0]
~rc [2010-12-29 08:55]

co za prymitywne samolubne krótkowzroczne myślenie -święta to właśnie czas spotkania z rodziną bliskimi/najgorsza jest samotność/ -unikać nadmiernych wydatków/te święta w sklepach to bzdura/

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Hokuspokus [2010-12-23 10:15]

Tez uwazam ze swieta w Polsce to tragedia
Polacy nie potrafia sie w swieta po prostu zrelaksowac. Matki, zony i kochanki, babcie ciotki i prababcie lataja jak z piorkiem w dupie. Zarcia gotuje sie jak dla armi na miesiac, potem wmusza to zarcie w gosci (zeby sie nie zmarnowalo) az sie pozygaja z przejedzenia. 3 lata temu nie pojechalam na swieta do polski bo linie lotnicze zbankrutowaly a ja sie zbuntowalam i stwierdzilam, ze moze tak chce los. Zostalam tu gdzie mieszkam. Tuz przed swietami przypadkiem poznalam mezczyzne, ktory teraz jest juz moim mezem. Juz 3 rok nie lece na swieta do Polski i wcale nie brakuje mi polskich swiat. A moj zoladek jest mi wdzieczny :)

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~"leń" [2010-12-23 21:37]

o świętach
Ale to wszystko kwestia, czy ulegamy presji na sposób spędzania świąt czy nie. W ogóle ludzie za bardzo stresują się określeniem "rodzinne święta". Po prostu święta, choinka, relaks, miło spędzony czas. Dla jednych będzie to spotkanie rodzinne na 100 osób a dla innych na przykład singielowska kolacja przed telewizorem albo z nowym laptopem kupionym sobie jako prezent.Doskonale także rozumiem sfrustrowanych z różnych powodów, dla których święta to wcale nie przyjemność. I dobrze, że w Internecie ludzie o tym piszą. Nie wstyd albo stygmat, nie lubić świąt.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~KIT [2010-12-22 17:58]

Następna propaganda
Prosze nie manipulowac i nie pokazywac,ze swiat mozna nie lubiec!kto nie lubi to jego sprawa,i lepiej zeby jak najmniej takich osob bylo,bo czym jest narod bez tradycji ale widac,ze WP doklada sie do pozbawienia ludzi wszelkich wartosci i tradycji.Atak wogole to kto dopuscil ten artykol do publikacji?bo kto napisal to juz naprawde mnie nie interesuje bo załosnie sie to czyta.

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
52.256406,21.017175 [2010-12-23 09:42]

czy Chrystus by chciał abyśmy robili takie cyrki przed świętami?
to bieganie po sklepach, czysty konsumpcjonizm, potem stresy fundowane innym w domach, obżarstwo, pracowanie nad wizerunkiem i prezentami, a nie nad ciepłem rodzinnym i pracą nad własnym charakterem.

odpowiedz

W Bożym Narodzeniu jest coraz mniej świąt i coraz więcej komercji
W Bożym Narodzeniu jest coraz mniej świąt i coraz więcej komercji (fot. AFP / Spencer Platt)

Baza wiedzy

  • Jak znaleźć pracę za granicą?
  • Jakich dokumentów potrzebujesz?
  • Jak uczyć dzieci polskiego? Gdzie jest polski kościół?
Odpowiedzi na te pytania i wiele innych znajdziesz w naszej bazie wiedzy

Sonda

Czy władze Ogniska Polskiego powinny sprzedać jego siedzibę?


Pogoda

Berlin

Berlin +22+11°C

Więcej w serwisie:
pogoda.wp.pl

Kursy walut

$ USD 3,4589 -0,55

£ GBP 5,4178 -0,58

€ EUR 4,3510 -0,35

Więcej w serwisie:
waluty.wp.pl

Newsletter

Zapisz się na newslettera:

Szukaj w serwisie

Który kraj Cię interesuje?

mapa Wybierz z listy kraj, z którego informacje Cię interesują:

Galerie

wszystkie galerie

Wasze komentarze

WP pisze tylko

WP pisze tylko o takich sensacyjnych bzdurach a nie o konkretnych sprawach. Olać ten portal niech za... do 67 na minimalnych pensjach.

więcejDodał: andre, godz. 23:24

co

co to sie robi pederasta w radzie parafialnej, czy w tej austrii nie ma już zdrowych ludzi ?

więcejDodał: ilona, godz. 15:00

Coś wam opowiem.

Coś wam opowiem. Fakt jest koło 24, słucham sobie TV info na antenie dokument "Co się stało z naszym zjazdem" ( chyba jakoś tak ). Tv mały lcd może 5w głośniki. Lato zeszłego roku, są prace przy ocieplaniu budynku, mam balkon otwarty, ale...

więcejDodał: Gość, godz. 14:22

Archiwum

Poprzedni miesiąc Następny miesiąc Maj 2012
pn wt śr cz pt sb nd
30 1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31 1 2 3