Co to znaczy?
A.K.: Jest takie powiedzenie: "Najlepiej się bije na pusty żołądek".
Bije?
A.K.: Lepiej widać emocje, jak człowiek jest głodny... Człowiek najedzony robi się leniwy. Twarz wygląda jak... W ogóle nie wygląda.
Mieszkacie w Chicago?
A.K.: Tak. Sara kończy szkołę, a ja gram.
W filmie grasz ojca Sary?
A.K.: Nie. Do tego gram homoseksualistę. Po raz pierwszy będziemy razem z Sarą w filmie, ale nie gramy rodziny.
Sara Krukowska: Dzięki Bogu.
A.K.: Sytuacja jest o tyle ciekawa, że to może być nasza jedyna szansa, kiedy się widzimy, po raz pierwszy i ostatni, razem w filmie, a nie gramy rodziny. Ja będę wyglądać inaczej, ona będzie wyglądać inaczej, ale na ekranie będzie to widać po profilach, po naszych twarzach.
Myślisz?
A.K.: Tak, zobacz. I powiedzą: "Zaraz, on jest gejem i ma córkę"?! Zabili go i uciekł...
A ten film ma być ponoć ambitny...
A.K: No tak. Właśnie to nie jest film zabili go i uciekł, tylko to jest film artystyczny. To jest film o życiu w Chicago. Spotykają się ludzie różnych narodowości w polskim barze, który jest jakby chatą wiejską w "Weselu" Wyspiańskiego.
S.K.: Ale tato porównałeś!
A.K.: W tym filmie też są różne typy i charaktery, np. gej polski.
Grasz polskiego geja?
A.K.: Jestem polskim gejem – mówimy o filmie.
Jak zostaliście zaangażowani?
S.K.: Ja, tak naprawdę, to nie wiedziałam o tej możliwości .Tato powiedział, że potrzebują dziewczyny, Polki.
A.K.: To było tak. Dostałem telefon od casting director z Hollywood, że szukają aktora i ta rola odpowiada moim warunkom. W nocy, przed pójściem na casting, w związku z tym, że Sara przebywała w polskiej szkole filmowej i miała świetne portfolio, powiedziałem: „Sara, zabieram Twoje zdjęcie i resume”. Pocieszałem się, że jak ja nie dostanę roli, to może córka dostanie. Po moim przesłuchaniu zaproponowałem jej osobę. Spojrzeli na zdjęcie i zapytali, czy może przyjechać na przesłuchanie. Następnego dnia zaprosili Sarę…
TAGI:
film
kino
kultura
polonia
usa