W internecie dowiesz się, ile zarabia sąsiad

  Norwegia


wp.pl, dodano: 2009-10-21 (13:30)

DrukujAAA

Od dziś w Norwegii można sprawdzić, ile kto zarobił w roku 2008. Jawne są dochód, majątek i wysokość zapłaconego w skali rocznej podatku.

Sąsiad chwali się, że pracuje na wysokim stanowisku w renomowanej firmie i świetnie zarabia, a starym Cinquecento jeździ tylko z sentymentu? W Norwegii można sprawdzić, czy faktycznie zarabia tyle, że stać by go było na Mercedesa. Jak co roku, miedzy innymi na stronie www.skatt.budstikka.no można sprawdzić, jakimi pieniędzmi obracał w zeszłym roku znajomy, szef albo gwiazda filmowa. W wyszukiwarkę wystarczy wpisać nazwisko oraz okręg, w którym dana osoba mieszka, by zobaczyć listę podatników o takich personaliach. Można też przejrzeć listę 50 osób, które w roku 2008 zarobiły w Norwegii najwięcej lub tych, które musiały zapłacić największy podatek, a także porównać siebie i innych do średniej krajowej.

Publikować, czy nie?

Dla przykładu dwudziestotrzyletni Alexander Rybak zamieszkały w gminie Nesodden w roku 2008 zanotował dochód w wysokości 112 579 koron czyli w przeliczeniu według dzisiejszego kursu 55 929 złotych. To bardzo niewiele, biorąc pod uwagę, że z wyliczeń podanych na stronie www.nrk.no wynika, iż przeciętny mężczyzna w 2008 roku zadeklarował dochód wynoszący w przeliczeniu 138 739 złotych, zaś przeciętna kobieta - 89 330 złotych. Powyżej średniej zarobił w 2008 roku norweski premier, w przeliczeniu aż 566 698 zł. Dobrze wiodło się też pisarzowi Jo Nesbø, który zadeklarował dochód w wysokości 3 822 281 złotych. Z publikowanych danych o zarobkach nie dowiemy się, co kto ze swoimi pieniędzmi zrobił, to wymaga osobnego "śledztwa", które w przypadku osób publicznych bardzo trudne nie jest, bowiem norweska prasa publikuje wiele danych dotyczących finansów. Na przykład Nesbø większość swojego zeszłorocznego dochodu z nowej książki przeznaczył na walkę z analfabetyzmem w krajach trzeciego świata.

Publikowanie danych o zarobkach wciąż budzi w Norwegii kontrowersje, choć jak powiedział premier Jens Stoltenberg dla dziennika "Adresseavisen": "publikowanie tych danych ma w Norwegii długą i dobrą tradycję". Partia Postępu (FRP) i jej liderka Siv Jensen uważają z kolei, że należy dążyć do zmian w prawie pozwalającym na publikację. Zdaniem Jensen ta "tradycja" przyczynia się do wzrostu poziomu kradzieży i przestępczości zorganizowanej. Wielu Norwegów traktuje sprawdzanie danych o zarobkach jak dobrą zabawę (można się przekonać, kto w miasteczku zarabia najwięcej), nie myśląc o tym, iż dla niektórych ta publikacja staje się źródłem cierpienia. Jensen powiedziała na łamach prasy, że są w Norwegii dzieci wyśmiewane przez rówieśników, bowiem ich rodzice mają niskie dochody.

W ankiecie przeprowadzonej dzisiaj przez portal informacyjny adressa.no 62% uczestników opowiedziało się przeciw publikowaniu danych o zarobkach, zaś 28% uznało je za dobry pomysł.

Przeciwnicy

Anders Jensen pochodzący z małej miejscowości w Nord Trøndelag jest przeciwnikiem jawności danych o zarobkach.

- Życie w małej miejscowości po publikacji tych danych staje się na jakiś czas nie do zniesienia. Sąsiad potrafi wypomnieć, że dajesz za mały datek na lokalny klub sportowy, chociaż "wszyscy wiedzą", iż stać cię na więcej – mówi. – Możesz dostać spadek po rodzicach, a znajomy mający problemy z własnym życiem będzie rozpowiadał, że pewnie robisz nielegalne interesy, bo skąd taki majątek przy zarobkach pracownika stacji benzynowej? Moim zdaniem, dokąd człowiek jest uczciwy, jego przychody są wyłącznie jego sprawą i nic nikomu do tego.

Przeciwnicy jawności danych o zarobkach przekonują, iż szczególnie dla ludzi o niskich dochodach publikacja bywa krępująca. Jeśli miałeś gorszy rok, to na pewno ostatnią rzeczą, jakiej pragniesz, jest opowiadanie o tym całemu miastu.

Zwolennicy

Ci, którym jawność danych o dochodach się podoba, argumentują, iż tylko ludzie nieuczciwi mają w tej sprawie coś do ukrycia. Rozmowy o zarobkach rzadko kogokolwiek ranią, bowiem nie toczy się ich publicznie. Jeśli ktoś ma ochotę zajrzeć za pośrednictwem strony internetowej do kieszeni sąsiada, to nie czyni z tego przedmiotu debaty publicznej. 21 października Norwegowie nie odwiedzają się celowo, po to by omówić, kto i dlaczego w roku poprzednim zarobił daną sumę. Zdaniem zwolenników publikacji danych o zarobkach, głośne komentowanie wysokości czyichś dochodów nie jest rozrywką narodową. Jawność danych ma w zamierzeniu służyć przejrzystości i gwarantować uczciwość podatkową obywateli.

Polacy na to…


Podzielone opinie panują także wśród mieszkających w Norwegii Polaków. Większość deklaruje, że nie ma zamiaru sprawdzać dochodów znajomych. W Polsce nie ma takiego zwyczaju, pytanie o zarobki nie leży w dobrym tonie – argumentują Polacy. Niektórzy twierdzą natomiast, że jawność dochodów jest bardzo pożyteczna. W Norwegii trudniej niż w Polsce ukryć dochody, wykręcać się od płacenia podatku i zarabiać miliony na podejrzanych interesach.

- Nie wchodzę na strony ze skattelister – mówi Barbara z Trondheim. – Dzięki temu, że dowiem się, ile zarobiła koleżanka z pracy, mnie pieniędzy nie przybędzie. Mogę tylko ewentualnie popaść w przygnębienie widząc, że zarabiam poniżej średniej norweskiej – śmieje się.

Z Trondheim dla polonia.wp.pl
Sylwia Skorstad

TAGI:  zarobki  internet  dane osobowe  norwegia 

oceń
0
0
Podziel się
zobacz ranking


Opinie (50)

Ocena: 0 [0]
~odrzutowiec [2011-08-29 09:54]

zarobki
zajebiaszczo! . jak najbardziej jestem za!!!! Wprowadzić to w Polsce ,niech złodzieje się martwią.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Oslo [2009-11-13 16:57]

CO ZA BZDETY
DZIEWCZYNO, CO TY ZA BZDURY WYPISUJESZ? OD DAWNA MOZNA TO SPRAWDZAC A NIE OD 2008 ROKU. MASZ SPORO TYCH BZDUR. JUZ KIEDYS PISALAS ZE GODKJENT ZNACZY DOBRY KLIENT;), KAZDY KTO ZNA JEZYK CHOC TROCHE WIE ZE TZN. ZATWIERDZONO A NIE DOBRY KLIENT, HA HA HA, A TERAZ TE BZDETY. KTO POZWALA NA PUBLIKACJE TYCH BZDUR, BEZ SPRAWDZENIA.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Becia [2009-11-03 11:31]

szwecja
w Szwecji tez dziala ten "system" - wiec nie ma kombinowania...tylko zaawansowane

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~dek [2009-10-29 09:25]

Porównanie zarobków.
Sądzę, że dla pracujących w Norwegii Polaków możliwość sprawdzenia dochodów jest wręcz przydatna. Sprawdzenie ile zarabia nasz norweski kolega z pracy pozwala na stwierdzenie, czy przypadkiem, jako obcokrajowcowi, nie oferuje się stawek niższych, niż Norwegowi na tym samym stanowisku.

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~Viki [2009-10-28 14:44]

U nas nie do pomyślenia!
Ale za 100 lat kto wie? Na raie jesteśmy na etapie udupiania CBS za złapanie paru przekrętasów. Ale co poradzić, jaki kraj takie obyczaje!

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~pitt [2009-10-26 17:41]

To w jaczystszej postaci zwyczajna komuna. Towarzysz Stalin byłby zadowolony.
.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~Wioletta [2009-10-25 16:56]

zrobic tak u nas
mafia miala by ucieche , mniej pracy hi hi. Norwegowie wydaja dodatek do gazety z najbogatrzymi obywatelami, tak aby poinformowac spoleczenstwo jak to jest swietnie w Norwegii. Oj mafia miala by ucieche w Polsce!!!

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Ola Nordman [2009-10-22 14:58]

A czemu to p.Sylwia nie placi w Norwegii podatkow??
Nie sadze, zeby pisala te artykuliki za darmo. Tak wiec ma dochod. Podobno mieszka w Norge, wiec dochod trzeba ujawnic i placic podatki.

odpowiedz

pokaż 9 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~gość [2009-10-21 15:01]

Link nie działa
Link podany w artykule niestety nie działa nie dowiem się więc ile zarabia sąsiad ;-)

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~karolisimus [2009-10-21 16:02]

To jest sposób.
na to żeby wzbudzić większą zazdrość i zawiść w ludziach. Skłócić społeczeństwo, żeby każdy każdego pilnował, kablował i donosił.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~Mar [2009-10-21 14:58]

Wspaniały pomysł...
...dla np. złodziei, porywaczy, oszustów. Najważniejsze wiadomości bez żadnego wysiłku.

odpowiedz

pokaż 4 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~bubek [2009-10-22 08:56]

No i wylazi mentalnosc polakow. "Okradna", "zazdrosc", "co powie sasiad ?"

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~pepe [2009-10-21 21:01]

To nie jest nowosc
Dochody byly jawne juz od dawna tylko ze nie z przed roku ale z przed 2lat.Nie robcie z tego sensacji jakby to byla nowosc.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Leoś [2009-10-21 17:36]

Podobno w Bielsku Podlaskim piguła więcej niż lekarz.
Mają w Bielskq Podlaskim tajemnicę wagi państwowej - nikt nie wie w szpitaliq kto ile zarabia. Może główna księgowa widzi ich zarobki w formie gwiazdek? Ale trochę się domyślam, bo podobno nowe piguły, pewnie śliczne (dodatek za urodę?), zarabiają rzekomo i po 3ooo. To chyba za rozłąkę z Anglią hahaha Co zrobić, zmienili dyrektora z klasą na babeczkę z kilkoma klasami, zapewne i postudiach.... kto ją tam wie. W każdym razie -z lekka tylko- podobna do kaczyńskiego. Specjaliści mają tam nieprzyzwoicie niskie zarobki. Ma babeczka na czym oszczędzać... A jaki śliczny medialny cyrk był tu z parkingami dla jaśniepanów... oj... co to władza robi "lućmi"...

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~pracownik umysłowy [2009-10-21 15:24]

to bardzo ciekawe,
tylko złodzieje ukrywają swoje dochody. Niestety Polska jest od 20 lat krajem złodziejów. Im wieksze ktos ma "dochody" - tym bardziej je ukrywa.

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
omnee [2009-10-21 15:47]

Unikajcie Norwegii...
Bo się wyda!

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Krystyna [2009-10-21 15:42]

ile kto zarabia
a co mnie to obchodzi ile zarabia sąsiad niech ma ile chce jego sprawa nie moja, mnie bardziej interesuje aby mi ktoś odpowiedział dlaczego ja płace dwa razy podatek pierwszy raz jak pracowałam drugi raz jak jestem na emeryturze może mi ktoś na to pytanie odpowiedzieć?

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~byłam, widziałam [2009-10-21 15:31]

Permanentna inwigilacja.
Beznadziejny kraj.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
Ryś 53 [2009-10-21 15:25]

Rozprują go,
jak się dowiedzą, że dużo zarabia, jak się znimi nie podzieli, wzorem rosyjskich dzieci. Jesteśmy przecież słowianami.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Stańczyk [2009-10-21 15:24]

Nie mam sasiada bo odszedł od zony.
To kogo mam sprawdzać ?

odpowiedz

Emigranci uwięzieni w sieci
Emigranci uwięzieni w sieci (fot. Jupiterimages)

Baza wiedzy

  • Jak znaleźć pracę za granicą?
  • Jakich dokumentów potrzebujesz?
  • Jak uczyć dzieci polskiego? Gdzie jest polski kościół?
Odpowiedzi na te pytania i wiele innych znajdziesz w naszej bazie wiedzy

Sonda

Czy litewskie władze dyskryminują polską mniejszość?


Pogoda

Oslo

Oslo 0-5°C

Więcej w serwisie:
pogoda.wp.pl

Kursy walut

$ USD 3,1703 +0,69

£ GBP 5,0216 +0,68

€ EUR 4,2048 +0,67

Więcej w serwisie:
waluty.wp.pl

Newsletter

Zapisz się na newslettera:

Szukaj w serwisie

Który kraj Cię interesuje?

mapa Wybierz z listy kraj, z którego informacje Cię interesują:

Galerie

wszystkie galerie

Wasze komentarze

Bzdura..mam pełną irlandzką

Bzdura..mam pełną irlandzką kartę medyczną w przypadku wizyty u dentysty w Galway zapłaciłem 150 Euro za leczenie kanałowe zęba Założono mi antybiotyk a wypełnienie zrobię w Polsce

więcejDodał: Serafin, godz. 20:18

a kogo te

a kogo te wizy obchodzą. Chyba wariatów, bo normalny człowiek sra na amerykę, żydowską amerykę.

więcejDodał: pol, godz. 15:45

czy Polacy juz

czy Polacy juz nie maja swojego jezyka i nie potrafia wyrazic angielskiego pojecia design polskim slowem ? Stare slowo "projektowanie", choc tez pochodzi od slowa "project" jest powszechnie uzywane w Polsce od kilku wiekow.

więcejDodał: stan, godz. 11:47

Archiwum

Poprzedni miesiąc Następny miesiąc Luty 2012
pn wt śr cz pt sb nd
30 31 1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 1 2 3 4