Warszawę dopadł efekt szamponowy

  Irlandia


wp.pl, dodano: 2012-01-09 (06:00)

DrukujAAA

Warszawa wyładniała i jest teraz naprawdę niezłą Warszawą. Jak się jest emigrantem i nie widziało się Warszawy przez dłuższy czas, człowiek przestaje o niej myśleć, a gdy już myśli, wspomina stare czasy. I natychmiast przestaje o niej myśleć, bo po co komu tyle gigabajtów wspomnień na dysku. Potem nagle Ty i Warszawa wpadacie na siebie przypadkiem i bęc: nie dość, że odżywają sentymenty, włączają się czarno-białe kroniki z dzieciństwa, to jeszcze mówisz do siebie z podziwem: "o jasny gwint. Nieźle się zrobiła...". Można mieć nawet wrażenie, że to jakaś inna Warszawa, która istnieje w innym wymiarze. A może nawet nie istnieje w ogóle - pisze Piotr Czerwiński w Wirtualnej Polsce.

Czytaj także wcześniejsze felietony Piotra Czerwińskiego

Dzień dobry Państwu albo dobry wieczór. Na wstępie wypada przyznać, że kiedy się nie mieszka na stałe w Polsce i nie bywa w niej regularnie, w miarę upływu lat odwiedzając ten kraj można poczynić coraz bardziej zaskakujące obserwacje. Niektóre zwyczajowo przypominają, dlaczego opuściło się ojczyznę, na przykład zachowanie polskich kierowców albo kierowników, które każdy rodak przedstawi Ci z autopsji, zasłużenie klnąc na swojego kierownika nawet w święta.

Muszę jednak przyznać, że znacznie więcej spostrzeżeń zaskakuje pozytywnie i o takich właśnie eurekach pozwolę sobie dzisiaj porozwodzić trochę dłużej.

Najważniejsze z nich jest takie, że Warszawa wypiękniała. Gdyby przyrównać ją do kobiety, to powinienem użyć określenia autorstwa pewnego mojego kolegi ze studiów i przyznać z zachwytem, że Warszawę dopadł efekt szamponowy. Studiowaliśmy w czasach tak zwanej transformacji ustrojowej i w ten sposób określaliśmy analogiczną transformację polskich dziewczyn, które były naturalnie ładne, lecz zaniedbane. Nagle z wyciągniętych swetrów i lica "prosto z wody" przestawiały się na skinny jeans oraz tapetę multi-kulti, i w ogóle wszystko to, czego nie było za komuny i co Ameryka odkryła, i nareszcie było w Polsce. I co tu dużo mówić, przeistaczały się w niezłe dżagi. Niezłą dżagą jest więc teraz Warszawa. Do tej pory mogłeś mijać ją obojętnie jak starą sąsiadkę i czasem tylko rzucać bezduszne "siema", a teraz dygasz jak wartownik przed grobem Nieznanego, kłaniasz się do stóp i syczysz przez ramię do kumpla: "czy ty widziałeś to, co ja?". Zaś kumpel, który widział, próbuje się do niej odezwać i robi z siebie idiotę, jak to zwykle faceci, którym za bardzo zależy. Na szczęście porządna dziewczyna jest z tej Warszawy. Przepisowo pali cegłę i mruczy, że w zasadzie, to kulturalni z nas ludzie. I że z obcym nie pije, ale zostawi do siebie telefon.

Mógłbym pociągnąć ten wątek lub go popchnąć w kierunku jeszcze wyraźniejszej personifikacji, ale stałby się przez to zbyt śmiały i bliski fetyszyzmu, a to mogłoby zaburzyć święty spokój wielbicieli czystej moralności, więc swoją miłość do Warszawy zachowam odtąd na poziomie literalnym.

Przeobrażenie stolicy z robaczydła w motyla widać na pierwszy rzut oka, jadąc przez miasto i nie patrząc na czubki butów. Nawet autobus, jeżeli jedzie się autobusem, jest tak nowoczesny, że wygląda, jakby jechał przez jaki Paryż albo Nowy Jork, choć nie jestem pewien, bo autobusami w tych miastach nigdy nie jeździłem. A jeśli się człowiek decyduje na metro, z podziwem odkrywa, że końcowa stacja już nie znajduje się w Centrum i nawet same pociągi zrobiły się ładniejsze; by się nie nudziło podróżnym, w wagonach zamontowano monitory, nadające wiadomości, reklamy i inne, pozornie badziewne przekazy, które okazują się doskonałym złodziejem czasu.

Zauważyłem też z radością, że z warszawskich ulic zniknęła staropolska ksenofobia i że naprawdę mamy multikulturową stolicę światowej rangi. W rzeczonym metrze i na ulicach coraz więcej obcych języków i coraz więcej obcych ras, mówiących po polsku. Na Placu Defilad nie ma bazaru, tylko z powrotem znajduje się prawdziwy Plac Defilad, a gliniarze mają srebrne radiowozy i wszędzie jest ich dużo. Ameryka, panie.

Bodajże przed rokiem, przy analogicznej okazji, wspominałem o szklano-metalowych konstrukcjach, jakie w stolicy wyrosły tam, gdzie w mojej wyobraźni wciąż są łąki albo place zabaw. Poświęciłem też trochę uwagi miejscom, które na zawsze zniknęły z planu tego miasta, takim jak Supersam albo cafe "Alhambra", albo klub jazzowy "Akwarium". Największe jednak wrażenie robi ścisłe centrum Warszawy, z którego kiedyś wystawał jedynie Pałac Józefa Stalina imieniem Kultury i Nauki. 23 grudnia minionego roku miałem okazję po raz pierwszy od wielu lat stanąć w alejach Jerozolimskich z widokiem na pałac, i stwierdzić, że aktualnie jest prawie niewidoczny: przesłania go fatamorgana Manhattanu, która po ciemku wygląda jak sceneria z "Gwiezdnych Wojen", cyfrowo wmontowana w pejzaż Śródmieścia. W zasadzie to brakuje tylko myśliwców imperium, śmigających między wieżowcami, ale jestem pewien, że za następne 20 lat i to stanie się normą.

Zabrnąłem do tej fatamorgany, która wyjątkowo nie uciekła i nie zniknęła, i okazało się, że nie jestem w Dubaju, tylko w "Złotych Tarasach". Zachowałem w pamięci obraz Warszawy bez "Złotych Tarasów" i okolicznych drapaczy chmur. Gdyby ktoś kazał mi opisać to miejsce, nie przestanę widzieć go jako zielonego pagórka między zajezdnią autobusową i Holiday Innem, który w mojej młodości był największą innowacją w mieście od czasu obalenia komunizmu. Za Holidejem było już tylko "Akwarium" i sklep meblowy "Emilia", z wieczną kolejką społeczną po niedostarczone jeszcze meble. Tamże kupiłem sobie biurko za swoje pierwsze w życiu dziennikarskie pieniądze. Próbowałem odwiedzić parking obok sklepu, na którym ładowałem wspomniany mebel do "Żuka"-taksówki, ale niestety: jest tam teraz Manhattan. Udałem się więc do Manhattanu, mijając Hard Rock Cafe Warsaw, co mnie kompletnie rozwaliło na łopatki, bo gdybym miał z powrotem 25 lat, wystąpiłbym w tej knajpie o azyl polityczny. Wychowałem się bowiem w czasach, kiedy koszulki z Hard Rock Cafe, z miejsc tak egzotycznych jak Berlin Zachodni albo inne Fidżi, miały status relikwii. A przyrównywanie koszulek do relikwii nie miało statusu bezeceństwa. Mam wrażenie, że Jazz Club "Akwarium" padł celowo, jak ten Gustaw-Konrad, by się narodzić na nowo w postaci Hard Rock Cafe.

Stałem przeto na Emilii Plater z zadartą głową i musiałem wyglądać jak przyjezdny z Zadupia Górnego, który po raz pierwszy raz w życiu widzi takie rzeczy. Bo też i z zadupia mnie przygnało.

Potem obszedłem pagórek za zajezdnią, który jak wspomniałem, obecnie wygląda jakby grał w nieznanym epizodzie "Gwiezdnych Wojen". Z ostatniego piętra "Złotych Tarasów" spojrzałem na Warszawę, podziwiając jednocześnie kryjący je szklany bąbel, który bardziej gwiezdnowojenny już być nie może. Wciąż byłem przekonany, że uczestniczę w fotomontażu albo fatamorganie. Zaprawdę powiadam wam, doświadczenie takie jak to, ryje beret na trwałe. Jestem odtąd wielbicielem "Złotych Tarasów", wraz z całą ich okolicą. Wyobrażam sobie, że to miejsce istnieje w Warszawie, której nie ma. W jakiejś innej Warszawie, w której nigdy nie byłem, i która naprawdę jest niezłą dżagą. "Moja" stara Warszawa zapewne istnieje gdzieś indziej, w innym wymiarze, tylko ja nie trafiłem tam i przez przypadek zagnało mnie do tej wypasionej. I wiecie co? Pal licho Supersam albo "Akwarium" czy tam "Alhambrę". Ileż można się katować przeszłością, no powiedzcie Państwo sami?

Martwię się tylko, że na ten cały turystyczny blichtr, na który Warszawa nabrała mnie jako przybysza, nie nabierają się tylko jej mieszkańcy. I że dla wielu z nich to miasto jest tak samo trudne i dokuczliwe, jak było dla mnie, kiedy musiałem je opuścić. Ale zawsze można mieć nadzieję, że ta akurat cecha też pozostała w innym wymiarze bądź przeniesie się do niego prędzej czy później. Poza tym, to akurat zależy od Was samych. Szkoda by było zmarnować taki fajny efekt szamponowy, moi drodzy warszawiacy.

Dobranoc Państwu.
Z Dublina, specjalnie dla Wirtualnej Polski, Piotr Czerwiński Kropka Com

TAGI:  piotr czerwiński  warszawa  złote tarasy  turystyka  turysta 

oceń
1
7
Podziel się
zobacz ranking


Opinie

Ocena: 0 [0]
~Wiejski dziadek [2012-03-28 19:58]

Mieszkałem w swoim życiu w Szczecinie, Wrocławiu, Poznaniu i Warszawie. Na starość przeniosłem się na wieś, gdzie czekam na koniec swoich dni. Jako stary cżłowiek nie rozumiem i nigdy nie zrozumiem podatności na jakiekolwiek podziały Polaków. Może to już niemodne, ale w każdym z wymienionych miast spotykałem ludzi wspaniałych i zwykłe mendy niegodne miana człowieka, więc nie ma znaczenia kto gdzie mieszka - wszyscy jesteśmy Polakami i przykro mi patrzeć jak najniższe intelektualnie gady w ludzkiej skórze sprytnie dzielą nas na lepszych i gorszych, na tych z Warszawy i z prowincji. Dzielni, wspaniali ludzie są wszędzie, a mit o wojennym wyginięciu warszawskich elit naprawdę jest żałosnym argumentem bez względu na to kto go używa - funkcjonuje jak mit obrony Częstochowy - mimo faktów, gawiedź chce wierzyć w to co jest dla niej wygodne i nic się na to nie poradzi, a przytaczanie takich mitów świadczy tylko o poziomie dyskutanta - niezależnie od jego przekonań. Pozdrawiam Warszawiaków i Prowincjuszy - ja kocham swoją stolicę, naprawdę można się w niej zakochać, tylko trzeba tu trochę dłużej pomieszkać - wtedy oprócz Dworca Centralnego i Pałacu Kultury można jeszcze odkryć wiele pięknym miejsc, a także poznać mieszkańców Warszawy - są wspaniali, choć koorwy też się trafiają - jak wszędzie.

odpowiedz

Ocena: +7 [7]
~Ula [2012-02-02 17:44]

Warszawa ladna? Dobre sobie! Brzydkie, brudne miasto, ktore zamieszkuja ludzie majacy o nim przerosniete mniemanie, a to przeciez zadna metropolia i niezbyt liczace sie w Europie miejsce. Swiatowa stolyca - hehehehe!!!

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +1 [3]
~AZ [2012-02-06 13:20]

Warszawa - same wieśniaki z mazowieckiego co jeszcze kury i świeni, nawet w blokach hodują.

odpowiedz

Ocena: +6 [14]
~Warszawa [2012-01-09 20:12]

W Mercer Quality of Living Survey - Worldwide Rankings 2011 czyli w rankingu miast pod względem jakości życia jest na ..... 84 miejscu na 221 miast świata . Tą dżagę światową wyprzedzają : Praga 69 miejsce , Budapeszt 73 miejsce , Ljubljana 75 czy Wilno 79 . W samej kategorii bezpieczeństwa słoweńska Ljubljana jest 30 w świecie !! , Praga 47 , Bratysława 49 a Warszawa .... nie ma w pierwszej 50 ce .Niestety pozycje dalsze są udostępniane za opłatą - subskrypcją . Ale w klasyfikacji ogólnej naszą warszawską " piękność " wyprzedza Montevideo stolica Urugwaju 77 , Dubaj z Emiratów jest 74 no tu się zgodzę niedaleko pada jabłko od jabłoni , Port Louis z Mauritiusa jest 82 . Miasta są badane pod względem m.in przestępczości , klęsk żywiołowych , dostępności i jakości towarów konsumpcyjnych i innych , miejsca rekreacji takie jak kina , teatry , parki itp ,usługi publiczne i transport , standard i dostępność szkół międzynarodowych , jakość powietrza , szpitali , oczyszczalni ścieków itp , cenzury i ograniczenia wolności osobistej , usługi bankowe , regulacja walut , stabilność polityczna , egzekwowanie prawa itd ..Jednak CCCP zrobiło swoje

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: +8 [22]
~warszawianin [2012-01-09 16:45]

Warszawa bylaby fajnym miastem gdyby nie bylo tej naplywowej choloty ze wsi. walcze z pseudowarsiawiakmi ktorzy niszcza i osmieszaja moje miasto. najlepiej sie czuje w swoim miescie w dlugie weekendy i swieta.kiedy ta wsiowa wawka wraca do siebie na wies./moja rodzina mieszka w wawie od czasow jana III sobieskiego/

odpowiedz

pokaż 5 ukrytych odpowiedzi

Ocena: +3 [5]
~wawa [2012-01-09 19:56]

jakie dno tu się wypowiada na temat Warszawy - to jest po prostu szok !!! i jeszcze teksty typu "zaorać"..... takie chamy nie zdają sobie sprawy ile Warszawa wycierpiała a co za tym idzie jej mieszkańcy ...... wstyd mi czasami, że jestem Polakiem a takie teksty wypowiadają moi rodacy....

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: -15 [45]
~FE [2012-01-09 14:44]

WARSZAWA TO KOMUNISTYCZNY SYF . PARODIA STOLICY NIGDZIE W EUROPIE NIE MA TAKIEGO BADZIEWIA JAK W WARZAWIE .

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: +5 [11]
~POZNANIAK [2012-01-11 15:53]

PRECZ W WARSZAWĄ! PRZENIESC STOLICE DO GDAŃSKA LUB POZNANIA!

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: +3 [9]
~POZnaniak [2012-01-09 18:24]

Tak sie sklada ze miesiac temu mialem okazje byc w Warszawie. Jest mi poprostu WSTYD ze Polska ma taka stolice. Jak wygladaja te nowe (jesli to mozna tak nazwac) 'drapacze chmur' obok palacu kultury daru od CCCP. Dworzec glowny to tragedia, co prawda odnowiony ale to jest jak leczenie syfa pudrem ! Obok dworca i palacu, zlote tarasy, galeria naprawde ladna ale co z tego jak wychodza widzisz ten gmach wieczorem oswietlony jak b*rdel. O kulturze ludzi to wogole nie wspomne.

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: -1 [7]
~TAOL [2012-01-12 12:44]

A już miałem nadzieję ,że niejaki felietonista Czerwiński Piotr - zamilkł na zawsze - ale to by było zbyt piękne , aby mogło być prawdziwe . Wiem przynajmniej dlaczego nikt nie lubi mieszkańców Warszawy - jedyna dobra wiadomość z całego felietonu - TO ŻE PODOBNO FELIETONISTA CZERWIŃSKI PIOTR WRÓCIŁ DO IRLANDII - I NIECH TAK ZOSTANIE NA WIEKI WIEKÓW - AMEN

odpowiedz

Ocena: 0 [6]
~poznaniak [2012-01-11 15:50]

Idź, że Warszawa se na wieś! z takim spotem reklamowym, wandalizmem, pijaństwem, menelstwem i złodziejstwem daleko nie zajdziecie! Bye bye Warszawo! Trzy pozostałe miasta-gospodarze poradzą sobie bez Ciebie. Ty zrobisz nam tylko siarę i nic więcej!

odpowiedz

Ocena: 0 [8]
~hello [2012-01-09 16:12]

rozebranie Palacu Kultury to jedno z moich marzeń ^^

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: +7 [11]
~szunaj [2012-01-09 16:32]

Cztery lata temu wpadłem zimową porą tak na chwilę, przejazdem do Warszawy na Dworzec Centralny, to był szok, było wewnątrz tak zimno, że nawet gorąca herbata nie pomagała, dodajac wygląd poczekalni, czułem się jakbym trafił do jakiegoś bardzo biednego kraju. Czy tu coś się zmieniło od tamtej pory?

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: +5 [7]
~Gzyś [2012-01-10 15:50]

Miałem _dokładnie_te_same_wrażenie_. Wyszedłem z Centralnego do ZŁ Tar. Powalił mnie widok wieżowców i wyglądającego zza nich PKiN, wraz z Emilii Platter, która wygląda jak Park Avenue w NY, z tymi drzewkami pośrodku. Żagiel Liebeskienda to totalny odjazd. jest piękny. W ogóle mnóstwo pięknych miejsc w Wawce plac Grzybowski n.p.), ciekawi ludzie, śliczne dziewczyny. Można się z powrotem zakochać w Wawce. Mieszkam w UK, i takie miasta jak Liverpool, Manchester, Leeds straciły dystans do Wawki!

odpowiedz

Ocena: 0 [4]
~Berliner [2012-01-10 14:17]

Smutz und Dreck
a w ogole to przydalby sie im jeszcze dobry dezodorant, Warschau- Ist das neu? Nein, mit Perwoll gewaschen :)

odpowiedz

Ocena: +1 [1]
~fil [2012-01-10 09:40]

Ha ha ha hah aha. Komuniściz robili z Warszawy i z wszystkich miast w Polsce postrach estetyki i dobrego smaku. Siermiężne budowle, szaro-bure betonowe kubikowe krajobrazy, a teraz to pudrowanie tylko jest.

odpowiedz

Ocena: +33 [47]
~kroolu87 [2012-01-09 15:15]

"Warszawa to wiocha.....zaorać." Nie rozumiem bijącej z Waszych komentarzy nienawiści i pogardy dla Warszawy. Mieszkam w tym mieście od urodzenia, zdaję sobie sprawę z tego, że jest wiele ładniejszych miast, ale nie zapominajmy, że Warszawa już raz "zaorana" była. Odrodziła się na dużą, rozwijającą się stolicę, daje Wam - ludziom z innych miast - wykształcenie i pracę, więc z czystej przyzwoitości nie wieszajcie na niej psów! Syf, mówicie... No dobra, miałem okazję spędzić miesiąc w Nowym Jorku i po wejściu do warszawskiego metra (niezależnie od stacji) miałem ochotę podłogę wycałować - nasza stolica może się nie błyszczy ale w porównaniu z zachodnimi miastami nie można narzekać.

odpowiedz

pokaż 4 ukryte odpowiedzi

Ocena: +43 [75]
thaiman [2012-01-09 14:45]

wypiekniala? zaraz z lotniska udaje sie na Dworzec Zachodni i mysle czy to nadal Kazachstan

odpowiedz

pokaż 8 ukrytych odpowiedzi

Ocena: -4 [22]
~warszaFka [2012-01-09 14:59]

warszawiacy zjednoczmy sie razem w walce z tymi buraczanymi karykaturami europejczykow z miast tak duzych jak nasze dzielnice!!! Warszawa zawsze bedzie 1 a pozniej dlugo dlugo nic.......

odpowiedz

pokaż 4 ukryte odpowiedzi

Ocena: +8 [8]
~Tomasz [2012-01-09 23:23]

NIE LUBIĘ MIAST! Do którego bym nie pojechał, to w każdym zauważam ten daremny wysiłek, żeby brud i błagan ukryć pod płaszczykiem blichtru. Wolę plener i naturę. Ona nic nie udaje.

odpowiedz

Baza wiedzy

  • Jak znaleźć pracę za granicą?
  • Jakich dokumentów potrzebujesz?
  • Jak uczyć dzieci polskiego? Gdzie jest polski kościół?
Odpowiedzi na te pytania i wiele innych znajdziesz w naszej bazie wiedzy

Sonda

Czy władze Ogniska Polskiego powinny sprzedać jego siedzibę?


Pogoda

Dublin

Dublin +18+12°C

Więcej w serwisie:
pogoda.wp.pl

Kursy walut

$ USD 3,4589 -0,55

£ GBP 5,4178 -0,58

€ EUR 4,3510 -0,35

Więcej w serwisie:
waluty.wp.pl

Newsletter

Zapisz się na newslettera:

Szukaj w serwisie

Który kraj Cię interesuje?

mapa Wybierz z listy kraj, z którego informacje Cię interesują:

Galerie

wszystkie galerie

Wasze komentarze

WP pisze tylko

WP pisze tylko o takich sensacyjnych bzdurach a nie o konkretnych sprawach. Olać ten portal niech za... do 67 na minimalnych pensjach.

więcejDodał: andre, godz. 23:24

co

co to sie robi pederasta w radzie parafialnej, czy w tej austrii nie ma już zdrowych ludzi ?

więcejDodał: ilona, godz. 15:00

Coś wam opowiem.

Coś wam opowiem. Fakt jest koło 24, słucham sobie TV info na antenie dokument "Co się stało z naszym zjazdem" ( chyba jakoś tak ). Tv mały lcd może 5w głośniki. Lato zeszłego roku, są prace przy ocieplaniu budynku, mam balkon otwarty, ale...

więcejDodał: Gość, godz. 14:22

Archiwum

Poprzedni miesiąc Następny miesiąc Maj 2012
pn wt śr cz pt sb nd
30 1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31 1 2 3