W takiej sytuacji nie pozostaje nic innego jak marzyć i wierzyć, że będzie lepiej, w końcu może zdarzy się cud, a jak nie to i tak wszystko jakoś się ułoży.
A przecież wszyscy wiedzą, że Włosi słyną z wielkiego optymizmu i pogody ducha. Słyną i z tego, iż mają lekką rękę do gier liczbowych.
Jeszcze niedawno, bo zaledwie ubiegłego lata całe Włochy szalały, próbując swego szczęścia we włoskim totolotku, który tego roku zanotował rekordowo wysokie wygrane.
Jednak wszyscy dobrze wiedzą, że cuda rzadko się zdarzają, a poza tym wygrać kilkadziesiąt milionów euro, to w końcu nie lada trud, ponieważ z wygraną są związane liczne problemy natury biurokratycznej, niebezpieczeństwa czyhające na szczęśliwca w postaci m.in. złodziei i mafii, trudna decyzja jak dobrze wydać taką dużą sumę pieniędzy. No i przy okazji cała chmara bliskich i dalszych znajomych, którzy czekają tylko na podzielenie się z nimi wygraną...
Problem rozwiązano w bardzo prosty sposób. Sisal, który odpowiada za włoskiego totolotka, wypuścił na rynek "Win for life". Ta nowa fenomenalna gra już podbiła serca wszystkich Włochów. Dlaczego?
Być może, dlatego, że wydaje się bardziej realistyczna i w rzeczywistości mogłaby zaspokoić marzenia i potrzeby każdego Włocha, to znaczy i tego marzyciela śniącego o "furze pieniędzy" i tego bardziej racjonalnego, pragnącego tylko zapewnić spokojny i dostatni byt swojej rodzinie.
Poza tym, ta niesamowita gra realizuje jeszcze inne słynne marzenie prawie każdego Włocha, daje możliwość rezygnacji z pracy, uzyskując jednocześnie comiesięczne dochody.
No, więc co to jest to "Win for life"?
"Win for life", to nowa gra liczbowa, która swój fenomen kryje właśnie w tej teoretycznie osiągalnej i niby łatwej wygranej. Zwycięzca "Win for life" wygrywa 4000 euro, które wypłacane są, co miesiąc przez 20 lat, co daje sumkę bagatela 960 tysięcy euro.
Czar tej gry polega i na tym, iż losowanie odbywa się, co godzinę miedzy godziną 8 a 20 wieczorem, co teoretycznie zwiększa prawdopodobieństwo wygranej. Wystarczy wybrać 10 właściwych cyfr spośród 20, a maszyna jeszcze dodatkowo wybiera szczęśliwy numer grającemu.
Zwycięstwo gwarantuje również i sam szczęśliwy numer bez dziesięciu trafionych cyfr.
A to wszystko zaledwie za 1euro, płacąc natomiast podwójną stawkę można zapewnić sobie podwójną szansę na zwycięstwo.
Jak twierdzą twórcy, "Win for life" jest grą, w której zwycięstwo jest o 200 razy bardziej prawdopodobne, niż wygrana w klasycznego totolotka. A to bardzo dobry argument na spróbowanie swojego szczęścia i zapewnienie sobie słodkiego miłego życia w bella Italia.
Nie można zapomnieć i o szczytnych intencjach organizatora nowej gry. Jak pisze włoska gazeta "Il sole 24 ore", Sisal zapewnił, iż 23% przychodów z "Win for life" zostanie przeznaczone na odbudowę zniszczonego trzęsieniem ziemi Abruzzo.
Należy i wspomnieć o przekonywującej reklamie nowej gry "Win for life", przedstawiającej m.in. dziarskiego staruszka z laską, wykonującego salto ze szczęścia. A to wszystko dzięki "Win for life" który jak głosi napis reklamowy, sprawia, że życie staje się lżejsze i bezproblemowe.
Jednym słowem, wszystko wskazuje na to, że może warto spróbować szczęścia i być może z nową grą "Win for life" przestaniemy się zamartwiać o przyszłość i będziemy mieli zapewniony dostatni byt na całe życie?!
Z Rzymu dla polonia.wp.pl
Monika Zakrzewska
TAGI:
loteria
gra
finanse
hazard
gra liczbowa
wygrana
kryzys
włochy