"Wybrałem emigrację, skok na główkę do lodowatej wody"

  Irlandia


wp.pl, dodano: 2010-10-28 (14:40)

DrukujAAA

Nie należy mieć złudzeń, co do tego, czemu rynek pracy w Irlandii został otwarty dla Polaków. Polskich prezesów tutaj raczej nie potrzebują i każdy, kto przyjechał w nadziei, że zrobi szampańską karierę, łatwo może się rozczarować. Ale nawet najgorsza praca pozwala na przyzwoite utrzymanie - najniższa stawka za godzinę to 8.65 euro (ponad 34 zł). Jeżeli chcesz po prostu normalnie żyć, polecam Irlandię. Tam politycy nie chcą urywać sobie łbów z powodu obecności lub nieobecności krzyża na prezydenckim dziedzińcu - mówi Wirtualnej Polsce Piotr Czerwiński, mieszkający w Dublinie, dziennikarz, autor powieści "Przebiegum Życiae".

Magistrzy w brudnych bojówkach o bladym świcie

Adam Przegaliński: „I tell you, emigracja jest jak skok na główkę do zimnej wody. Ludzie naokoło kinda mają cię w d…,” – czytam w twojej powieści "Przebiegum Życiae". To zabawna, ale i gorzka historia dwóch młodych, polskich emigrantów w Dublinie. Bohaterowie przerzucają kartony w fabryce i są poniżani przez tubylców - mimo że mają wyższe wykształcenie. Los polskiego emigranta w Dublinie jest rzeczywiście taki absurdalny, że można tylko śmiać się przez łzy?

Piotr Czerwiński: Los ogólnie bywa tak absurdalny, że można tylko śmiać się przez łzy. Niezależnie od współrzędnych geograficznych, raz bywa kiepsko, innym razem kapitalnie. Myślę, że sztuka przetrwania polega na tym, by w sferze pozamaterialnej zbudować sobie zaporę, która wyklucza to pierwsze i promuje to drugie, i nauczyć się patrzeć na świat przez różowe okulary. „Przebiegum Życiae” wbrew swojej surrealistycznej wymowie jest bardzo naturalistyczną książką. Nawet zapalenie dróg moczowych głównego bohatera odgrywa w niej nie byle jaką rolę. Prócz tego starałem się uwiecznić kawałek historii, jest to więc fikcyjna opowieść, rozgrywająca się w jak najbardziej prawdziwych realiach. Znam ludzi, którzy po dokładnej lekturze książki potrafili bezbłędnie rozpoznawać różne miejsca na ulicach Dublina, przyjechawszy tu pierwszy raz w życiu.

Historie bohaterów też są tak wiarygodne, jak to możliwe. Tak to naprawdę wygląda - a w zasadzie wyglądało trzy lata temu, kiedy rozgrywa się akcja powieści. Magistrzy w brudnych bojówkach, zamieszkujący w dziesięciu trzypokojowe mieszkania, jeżdżący bladym świtem do fabryk, sklepów i na budowy, żyjący w rozdwojeniu jaźni, między „tamtym” życiem w Polsce i „tym” - bo to autentycznie są dwa nieskończenie odległe światy. No i te wódczane weekendy, to też norma. Ludzie próbują nie zwariować, ale czasami wariują od tego próbowania, niestety.

Los emigranta jest obowiązkowo absurdalny, bo i sam fakt emigrowania gdziekolwiek jest dość absurdalnym doświadczeniem. To naprawdę przypomina skok na główkę do lodowatej wody - zanim wypłyniesz na powierzchnię, jaja, za przeproszeniem, wyjdą ci przez uszy... Myślę, że nie odda tego dobrze żadna książka ani film. Z reguły jednak, wcześniej czy później, udaje się załapać przy jakiejś w miarę normalnej pracy, w humanitarnych warunkach i bez gumiaków. Nie wszyscy Polacy są poniżani i nie wszyscy pracują fizycznie, ale ten przysłowiowy magister na zmywaku to jest naprawdę najbardziej rzucająca się w oczy norma i codzienność.

„Kocham Polskę, tę z książek, ale jest też inna”

Jak bardzo autobiograficzna jest twoja książka? Ile sam musiałeś wysłać różnych wersji "przebiegum życiae" (CV) - jako "obcy z Bulandy" - żeby dostać jakąkolwiek robotę w "krainie bajobongo"?

- Przyznaję, że parę scenek zaadaptowałem z rzeczywistości, ale z doświadczeń wielu ludzi, nie tylko swoich własnych. Skracanie CV i wyrzucanie z niego studiów oraz co ambitniejszych prac, to zjawisko nieobce wielu Polakom. Ja sam miałem takie CV, z którego wynikało, że mam tylko podstawówkę i całe życie przepracowałem w sklepie spożywczym, oczywiście wymyślonym. Złowiłem na nie pracę w kiosku z pamiątkami, z którego zwolniłem się po 40 minutach, ponieważ okazało się, że nie mam pojęcia, jak obsługiwać kasę fiskalną (śmiech).

Po przyjeździe do Irlandii imałem się różnych zajęć, które nie znalazły się w tej książce: byłem tłumaczem, prowadziłem parę audycji w radiu dla emigrantów (nim okazało się, że… bezpłatnie). Napisałem kilka tekstów dla miejscowej gazety „Evening Herald”, która opublikowała wkładkę z polskojęzycznymi artykułami. Przepracowałem też trzy miesiące w fabryce, a konkretnie drukarni. To było prawdopodobnie najbardziej surrealistyczne doświadczenie w moim życiu. Traktowałem drukarnię jak siłownię, bo opuszczałem ten przybytek jako człowiek nieźle podpakowany (śmiech). Dzięki temu doświadczeniu mogłem wiarygodnie stworzyć fabrykę, w której rozgrywa się część akcji książki.

Dzisiaj pracuję jako administrator bazy danych w firmie związanej z przemysłem farmaceutycznym. Jest to bezstresowe zajęcie biurowe, w branży która bardzo dobrze znosi kryzys globalny, toteż jestem z niego zadowolony; pensja jak na tutejsze możliwości jest skromna, ale wystarcza na normalne życie, utrzymanie dziecka, wydatki bez zaciskania pasa.


1 2 3 4 z 4 następna


TAGI:  irlandia  kryzys  polonia  dublin  piotr czerwiński  świat książki 

oceń
99
25
Podziel się
zobacz ranking


Opinie

Ocena: +1 [1]
~ika [2010-10-27 14:43]

bzdury, totalne bzdury!!!
Mieszkam w Ie od 4 lat. Pracuję i żyję godnie.Mam przyjaciół, Polskich i Irlandzkich, moje dzieci chodzą do szkoly, wynajmuję duży dom i stać mnie na wakacje. Moje życie wreszcie nabrało koloru i czuję się jak we własnym kraju. Moge zapewnić dzieciom bardzo dobre warunki i nie muszę liczyc sie z każdym centem. W Polsce było szaro i ciągle brakowało kasy, chociaż oboje z mężem harowaliśmy jak woły. Kupienie dzieciom butów i ubrań poprzedzone było wyrzeczeniami i oszczędzaniem. Irlandia to mój dom, moja ojczyzna, godny byt i perspektywa dla moich dzieci na lepsze jutro...

odpowiedz

pokaż 4 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~xxx [2010-10-28 09:33]

Polska najlepsza !!!!!!!!!!
Mieszkałem w Irlandi, nie pracowałem bo nie musiałem i powiem , ze w Polsce jest o niebo lepiej .Znam masę Irlandczyków , wiem jak traktują Polaków , tych pracujących ( oczywiście głośno się o tym nie mówi ) , ja jako turysta byłem inaczej traktowany .Co z tego , że zarobki wyższe jak tez wyższe są koszty utrzymania życia !!! Polaczki , które nie umieją sobie znaleźć pracy w Polsce to po prostu łajzy !! Niech jadą i niech czyszczą kible za te 9 EUR . Na starość będą tam bez środków do życia mieszkać w komunalnych mieszkaniach , jak dostaną !!! Znam już kilku takich starców !!! Pozdrowienia dla wegetujących na ojczyźnie :) i do zobaczenia w kraju w szybszej lub dalszej przyszłości :) ( 99 % wraca do cyca :):) )

odpowiedz

pokaż 26 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~emigrantka [2010-12-10 22:10]

Polka ww Hiszpanii?
Brzmi egzotycznie. I sympatycznie - czytając mój tytuł wiele osób zastanowi się,czego tej blondynce mieszkającej z hiszpańskim narzeczonym brakuje. Jestem tu pół roku , więc sprawa jest świeża. Zaznaczam - jeśli chcesz mieć pracę na normalny kontrakt a nie na ' półczarno' , nie wybieraj Hiszpanii. Jeśli chcesz szefa, który nie kłamie, nie wybieraj Hiszpanii. Jeśli chcesz przyzwoitą pensję płatną terminowo, nie wybieraj Hiszpanii. Jeśli chcesz być niezależny i mieć pewność jutra, nie w Hiszpanii. Wieczny ' luz blues' dobry na wakacjach, w życiu codziennym irytuje - przelew bankowy idzie cztery dni, wypłata nie jest 1 tylko jak się zdarzy - albo 10 albo 15 albo 20 jak się przypomni, dostać kontrakt normalnie i nie pracować na czarno ' bo KRYZYS'.... homologuj dyplom - jestem w trakcie-może się uda w ciągu dwóch lat. Sama nie wiem czy jest sens. Tylko słońce świeci, to prawda:)

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~anka [2010-10-28 17:52]

j też nie wyjadę, bo kocham Polskę
jw

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~sprzedawczyk [2010-12-06 22:47]

Pomysl zanim cos napiszesz...
Dziekuje ci za ta jakze ciekawa opinie o emigrantach. A wiec TAK jestem sprzedawczykiem. Ktos mi bliski choruje na rzadka chorobe, w PL leki refundowane i leczenie trwa 2 lata, pozniej radz sobie sam. Koszt miesieczny lekow to 4500zl. W PL wcale zle nie zarabialem, zostawilem tam dom, samochod i czekam, moze w koncu w rzadzie pojda po rozum do glowy i zaczna dbac o obywateli ktorzy juz dosyc maja pod gorke, a na razie jestem tutaj i bede tak dlugo jak dzieki lekom bliska mi osoba normalnie zyje a nie jezdzi na wozku a w pozniejszym czasie moze zostac roslinka. Ale co ja tam wiem, w koncu jestem sprzedawczykiem:/ Pozdrawiam

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Adrian S [2010-10-28 17:47]

Najłatwiej wyjechać!
Opuścić Ojczyznę i wypiąć się na nią! Z zagranicy komentować, jakim to się jest wspaniałym, jak to pięknie TAM się żyje! Sprzedawczykom już dziękujemy!!

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~haava [2010-12-03 23:32]

kazda emigracja jest- specyficzna
zalezy jaki kraj, jaki kontynent,jak dlugo, z jakiego politycznie systemu- do jakiego, kazda opinia jest- subiektywna, punkt widzenia zalezy- od punktun siedzenia-:), ta ksiazka- to uproszczenie i taki- skrot, coz to zreszta jest za emigracja- godzina(dwie?)- lotu samolotem?, come on- wyluzujta, anyway- Dutschland sie otwiera- at last!!!..., mam pytanie- czy tam jeszcze ktos zostal/je w Polsce? ....

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Asiek [2010-12-02 09:58]

jakie mieszkanie w 10?
co wy z tym mieszkaniem w 10ciu. ja mieszkam tylko z mezem. on narazie nie pracuje bo nie zna jezyka i ma padaczke i mu ciezko cos znalezc, ale ja od ponad roku mam stala prace i na koniec Marcna minie rok jak sie sama utrzymuje. mamy 3pokojowe mieszkanie,place za nie 800eu + rachunki i zawsze mamy jedzenia tyle, ze sie w lodowce nie miesci. nie oklamuje was bo nie mam po co. jest mi tu bardzo dobrze i nie narzekam. pracuje za 12.44eu na godzine, 30h tygodniowo, wyplata co tydzien, znizki pracownicze mam w pracy i poza nia. mam karnet na super wilownie, co tydzien kupuje sobie i mezowi cos nowego, do mieszkania tez co chwile cos dokupujemy. splacam w miedzyczasie raty kredytu wzietego w polskim banku i oplacam matce drobne sprawy. wiem, ze mam gdzie spac, wiem ze nie strace tej pracy, wiem, ze nie umre tu z glodu i wiem, ze nie musze wybierac miedzy wyjsciem na impreze, a oplaceniem rachunkow czy kupieniem czegos wiecej do jedzenia. ja to wszystko mam i mam na to. to sa fakty. mam dopiero 25 lat, ale nie jedna prace w pl podejmowala, w niemczech ponad 4 lata pilnowalam starych, nawet na pl bazarze odmrazalam sobie nogi po 10-12h dziennie, 6 dni w tyg. i ja wiem gdzie mi najlepiej. nie bede juz nigdy zapier... po 70h tyg zeby miec za co zyc. tu pracuje 30h i jest mi dobrze. AMEN

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~Rob [2010-11-29 21:19]

Patrioci = nieudacznicy

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~mag [2010-11-21 20:54]

bo polacy to zawistne zmije...coz taka cecha narodowa...z ktorej juz zaslynelismy wsrod innych nacjii:)przykre

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~patyk [2010-11-09 16:44]

Dziwia mnie stereotypy...
...emigranta. Polak za granica = mieszkanie w 10-u, robota skoro świt, pomiatanie przez tubylców i chlanie na weekendach. Różne narodowości maja różną opinie o Polakach ale my o sobie samych chyba najgorszą na świecie.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~MARIO [2010-10-28 16:05]

TAKA JEST PRAWDA
CZEMU POLSKA JEST BIEDNA? BO JEST KATOLICKA

odpowiedz

pokaż 8 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~fgh [2010-10-28 17:06]

ja jestem patriota i chocby sie walilo to nie wyjade z Polski

odpowiedz

pokaż 9 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~Mirek [2010-10-28 19:11]

protestuje !!!!!!!
przeciwko nazywaniu nas POLAKOW-obecnie okolo 25% ludzi zamieszkujacych panstwo ktore bezprawnie nazywa sie Polska-emigrantami. My PRAWDZIWI POLACY,nie jestesmy emigrantami poniewaz naszej ojczyzny od 1939 roku nie ma na mapie panstw europejskich,republika soviecka zalozona przez stalina i rzadzona przez bieruta i jego nastepcow az do obecnego komorowskiego czy jak sie on tam nazywa sam wstydzac swego sovieckiego nazwiska na terenach przed 1939 nalazacymi do panstwa polskiego nie jest ani PANSTWEM ANI NARODEM POLSKIM.My Polacy jestesmy od 1939 roku narodem bez panstwa wiec nie ma podstaw nazywac nas emigrantami.Bardzo wierze ze jednak odzyskamy kiedys nasza ojczyzne,nadal okupowana i zarzadzana przez moskiewskich gubernatorow.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~ja [2010-11-03 11:33]

ja
kto normalny, ucieka z tego kraju

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~johny [2010-10-27 14:42]

ej polaczki..
u nas w Londynie to to jest zycie , a nie wiazanie konca z koncem od pierwszego do pierwszego.

odpowiedz

pokaż 18 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~emigrant [2010-10-28 16:26]

Wszystko tylko nie powrót!!!!
Mieszkam w Irlandii od trzech lat wraz z rodziną i gdybym powiedział, że żałuję wyjazdu, to byłbym kłamcą. Mierzi mnie to ciągłe wpajanie Polakom mieszkającym w kraju, że każda emigracja to kupa g.... , a Polacy mieszkający i pracujący za granicą mają jedynie źle. We wszystkich niemal przekazach informacyjnych w Polsce widać manipulację informacjami, nawet podtytuł tego artykułu brzmiał mniej więcej " zamiast szlifować język, szlifują kible" i jedynie lektura całego artykułu naświetla nieco inny obraz. Wyjechałem z kraju mając 39 lat i cały czas twiedzę, że to było za późno o całe ....... 39 lat. Polska jest parszywym krajem z parszywym rządem i parszywym prawem, a zasadzie nawet jego brakiem, bo to co obowiązuje u nas w kraju to jedynie żałosna atrapa legislacji. Ale nie o tym. Pracuję w bezpieczeństwie, w wielkiej irlandzkiej firmie mającej swoje siedziby w całej Europie, nie jest to zresztą moja pierwsza praca tutaj; dotychczas zetknąłem się już chyba z całym przekrojem społeczności Irlandzkiej i muszę przyznać, że nigdy i nigdzie nie spotkałem się z żadną niechęcią, pomimo faktu, że to ja wydaję im polecenia, wręcz rozkazy i za każdym razem w każdej pracy obejmowałem "Senior Positions", pomimo, iż wskutek działań parszywego PRL'u w którym dorastałem nie było mi dane zrobić studiów, bo parszywy system zrównał wszystkich do poziomu zwierząt walczących jedynie o przeżycie i podstawy, gdzie jednostka nie istnieje, a najważniejszy jest system. Zresztą takie były chyba założenia "upadłego" podobno systemu, aby ludzi zniżyc do poziomu tej właśnie walki. Tu odzyskuję powoli stabilizację, robię dodatkowe kursy i certyfikaty, zaczynam studia i powracam "do żywych", podczas kiedy w Polsce przez te wszystkie lata zaczynałem się już godzić z faktem, że moje życie jest już przegrane, a moja bytność opierała się o terminy opłat, kredytu i rozliczeń z fiskusem, gdzie człowiek musiał się jedynie martwić, gdzie przyciąć, żeby starczyło na inne opłaty, bo na życie to już nie. Moja rada dla wszystkich jest taka - uczcie się języka i wiejcie z tego popieprzonego kraju gdzie się da. Tam na miejscu usłyszycie tylko - "zostańcie w Polsce bo wszędzie indziej jest gorzej", ale wiedzcie, że to kłamstwo i propagandówka. To co oglądam na bieżąco w polskiej telewizji pasuje mi bardziej do Goebelsa - każdy reżim wmawia ludziom, że żyją w krainie szczęśliwości, a wszyscy którzy myślą inaczej to wrogie siły reakcyjne. LUDZIE - nie dajcie się!!! Pokażcie łajdakom, że się przeliczą!!!

odpowiedz

pokaż 12 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~moderna [2010-11-03 01:01]

bezczelni emigranci...
Mieszkam w NY . Nigdy nie wieżdżaj z Polski. Zawsze kłuć cie będzie w boku za taki bezmyslny ruch. Jeśli chcesz robić karierę nie rób jej w Polsce Jeśli chcesz normalnie żyć nigdy jej nie opuszczaj. Jeśli liczysz na zapomogi i lie lubisz pracy nie siedź w Polsce. Gdy zobaczysz jak cieżko trzeba na obczyźnie pracować w Polsce tą samą pracą dwa razy wiecej zyskasz ,ale poco? Przecież "ZA GRANICA" jest lepiej niż u nas! Jednak kiedy juz przekroczysz granicę i nie masz za co wrócić lub wstyd ci wracać NIGDY NIE KRYTYKUJ ZA TO POLSKI bo TO BEZCZELNE !! POLSKA JEST TWYM KRAJEM I SIE TEGO NIE Wypieraj. KAZDY KRAJ JEST TAKI SAM KAZDY CZLOWIEK JEST TAKI SAM W GRUNCIE RZECZY ZMIENIAJ KRAJ NA SWYM PODWORKU BADŻ LEPSZY TAM GDZIE STOISZ .

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~ZIBI [2010-10-27 19:23]

jest w tym część prawdy ale to jest tylko powierzchowna prawda
WIĘKSZOŚĆ OPISYWANYCH LUDZI TO POPROSTU ELEMENT SPOLECZNY ALKOCHOLICY I MATOŁY Z POPEGIEEREOWSKICH TERENÓW KTÓRZY W POLSCE DOSTALI KOPA I NIKT NIMI SIĘ NIEZAJĄ BO TAK JEST DLA PAŃSTWA WYGODNIE. KIEDYŚ NAZYWANO TO MARGINESEM - A TERAZ NAWET TEN MARGINES ZOSTAŁ PRZEKREŚLONY . CI LUDZIE ZARÓWNO W POLSCE JAK I ZAGRANICĄ POTRAFIĄ TYLKO ODDYCHAĆ I ŻYĆ Z DNIA NA DZIEŃ , A OPRUCZ TEGO POPADAJĄ W POTFORNE PUŁAPKI ZASTAWIANE PRZEZ LUDZI KTÓRZY CHCĄ SIĘ NA NICH DOROBIĆ. SĄ TO WSZELKIEGO RODZAJU BIURA PRACY ,CZĘSTO PROWADZONE PRZEZ POLAKÓW . BO TO JEST JEDYNA RZECZ KTÓRĄ POLAK POTRAFI NAJLEPIEJ .ZEDRZEĆ OSTATNIEGO ŁACHA ZE SWOJEGO ZIOMALA A POTEM JESZCZE WYŚMIAĆ SIĘ Z NIEGO .CZEGO PRZYKŁADEM JEST TO CO SIĘ DZIEJE TERAZ W NASZYM KRAJU .MIĘDZYINNYMI DLATEGO TAK TRAKTUJĄ POLAKÓW ZA GRANICĄ .CZĘSTO WPADAJĄ W TE SIDŁA NORMALNI LUDZIE I NORMALNE RODZINY I WTEDY ZACZYNA SIĘ DRAMAT .MAJĄ NAOBIECYWANE WYWORZĄ ICH BUSAMI DO PRACY , NIEZNAJĄ JĘZYKA BO TACY SĄ NAJLEPSI DO SKUBANIA. . A JEŚLI KTOŚ NAUCZY SIĘ JĘZYKA JAKIMŚ CUDEM TO POZBYWAJĄ SIĘ GO I PRZYWORZĄ ŚWIERZY TOWAR Z POLSKI .PODPISUJĄ DOKUMENTY CZĘSTO INBLANCO NIEWIĘDZĄC CO PODPISUJĄ .ZA WSZYSTKO MAJĄ POTRĄCANE JAK ZA NAJLEPSZY HOTEL PŁACĄ CZĘSTO GODZINAMI BO WTEDY CI ZŁODZIEJE NIE PŁACĄ PODATKU OD TYCH KWOT PRCUJĄ OD ŚWITU DO NOCY I NIC ZTEGO NIEMAJĄ . A PO POWROCIE DO POLSKI OKAZUJE SIĘ ŻE NIEBYLI UBEZPIECZENI WSZELKIE DODATKI I ZWROTY PODATKOWE ZAGARNĘŁO BIURO PRACY W KTÓRYM PRACOWALI A NAWET NIEDOSTALI RESZTY ZAROBIONYCH PIENIĘDZY , BO PŁACONO IM W KOPERTACH A NIE PRZELEWEM NA KONTO BANKOWE PO TO ABY NIEZOSTAŁO PO TAKIM PRACOWNIKU ŻADNEGO ŚLADU .WIĘC PATRZĄ NIEMCY ANGLICY IRLANDCZYCY ITD; Z PODZIWEM JAK TO POLAK TRAKTUJE POLAKA I SZYBKO UCZĄ SIĘ OD NICH I SAMI OTFIERAJĄ BIURA PRACY I ZWORZĄ TRZODĘ Z POLSKI I TAK TO SIĘ KRĘCI .A PAN PANIE DZIENNIKARZU NIEMA ZIELONEGO POJĘCIA CO PAN PISZE BO SAM PAN SIĘ CZUJE W IRLANDII JAK W BAJCE BO TO NIEDOTYCZY PRZECIESZ CIEBIE .I SAM SIĘ Z TEGO ŚMIEJESZ . ALE MOŻE KIEDYŚ I TY ZAŁOŻYSZ GUMOWCE I BĘDZIESZ NIMI MIESZAŁ IRLANDZKIE BŁOTO NA BUDOWIE .

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~lekarz [2010-10-27 16:29]

Polska to kompletne dno - wracam do Irlandii
Mam doswiadczenia z Irlandii. Wlasnie koncze specjalizacje lekarska w Polsce i wstyd mi sie przyznac znajomym ile zarabiam. Za nadgodzny - dyzur lekarski na wlasnej dzialnosci ( polskie szpitale tylko taka forme akceptuja obecnie) dostaje 30zl brutto.. Pracowalam jako lekarz niespecjalista przez 12 miesiecy w Irl , stawka godzinowa w moim przypadku to bylo 220 zl brutto, leki sa w szpitalu, warunki pracy b.dobre i pacjeci SZNUJA lekarzy. .. Specjalisci za godzine pracy szpitalalu dostaja w Irlandii minimum 3000e netto na reke na tydzine za 39h pracy i tak to mozna zyc:) Jeszcze 3 miesiace i zegnaj Polsko. Tak, tak placiliscie podatki na moje szkolenie i nauke, niech jeszcze MZ ustali uczciwe pensje to mzoe zostane. A te mzonki ze lekarze zarabiaja po 10-12, owszem na 2-3 etatach 7-19 piatek, swiatek

odpowiedz

pokaż 21 ukrytych odpowiedzi

Piotr Czerwiński
Piotr Czerwiński (fot. / Archiwum autora)

Baza wiedzy

  • Jak znaleźć pracę za granicą?
  • Jakich dokumentów potrzebujesz?
  • Jak uczyć dzieci polskiego? Gdzie jest polski kościół?
Odpowiedzi na te pytania i wiele innych znajdziesz w naszej bazie wiedzy

Sonda

Czy władze Ogniska Polskiego powinny sprzedać jego siedzibę?


Pogoda

Dublin

Dublin +18+12°C

Więcej w serwisie:
pogoda.wp.pl

Kursy walut

$ USD 3,4589 -0,55

£ GBP 5,4178 -0,58

€ EUR 4,3510 -0,35

Więcej w serwisie:
waluty.wp.pl

Newsletter

Zapisz się na newslettera:

Szukaj w serwisie

Który kraj Cię interesuje?

mapa Wybierz z listy kraj, z którego informacje Cię interesują:

Galerie

wszystkie galerie

Wasze komentarze

WP pisze tylko

WP pisze tylko o takich sensacyjnych bzdurach a nie o konkretnych sprawach. Olać ten portal niech za... do 67 na minimalnych pensjach.

więcejDodał: andre, godz. 23:24

co

co to sie robi pederasta w radzie parafialnej, czy w tej austrii nie ma już zdrowych ludzi ?

więcejDodał: ilona, godz. 15:00

Coś wam opowiem.

Coś wam opowiem. Fakt jest koło 24, słucham sobie TV info na antenie dokument "Co się stało z naszym zjazdem" ( chyba jakoś tak ). Tv mały lcd może 5w głośniki. Lato zeszłego roku, są prace przy ocieplaniu budynku, mam balkon otwarty, ale...

więcejDodał: Gość, godz. 14:22

Archiwum

Poprzedni miesiąc Następny miesiąc Maj 2012
pn wt śr cz pt sb nd
30 1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31 1 2 3